Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Mag niezależny Flossia Naren cz.1

Tłumaczenie: Ewa Białołęcka
Cykl: Mag niezależny Flossia Naren (tom 1) | Seria: Obca Krew
Wydawnictwo: Fabryka Słów
6,97 (514 ocen i 48 opinii) Zobacz oceny
10
44
9
40
8
79
7
168
6
110
5
43
4
14
3
11
2
4
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788375743067
liczba stron
400
język
polski
dodał
Casthaluth

Nie daj się zwieść… Początkowo może wydawać się zimną, arogancką, cyniczną, złośliwą zołzą której wrażliwość bez większego problemu zmieściłaby się w łyżeczce do herbaty. Zołzą, która z uśmiechem na ustach splunie Ci w twarz i bez mrugnięcia okiem pośle Cię na śmierć… Nie daj się zwieść... Gdy przyjrzysz się dokładniej okaże się… jeszcze gorsza. Królowa lodu to przy niej pikuś, "cynizm" to...

Nie daj się zwieść…

Początkowo może wydawać się zimną, arogancką, cyniczną, złośliwą zołzą której wrażliwość bez większego problemu zmieściłaby się w łyżeczce do herbaty.
Zołzą, która z uśmiechem na ustach splunie Ci w twarz i bez mrugnięcia okiem pośle Cię na śmierć…

Nie daj się zwieść...

Gdy przyjrzysz się dokładniej okaże się… jeszcze gorsza.
Królowa lodu to przy niej pikuś, "cynizm" to jej drugie imię, a gdyby niechcący ugryzła się w język to istnieje spore prawdopodobieństwo że zatruje się własnym jadem.
Jej wrażliwość spokojnie zmieści się na główce od szpilki. Twoje życie? Cóż, poza nielicznymi chwilami słabości absolutnie jej zwisa…

Nie daj się zwieść...

Zakochasz się w niej od pierwszej strony!

Ola Szwed, aktorka

 

źródło opisu: www.fabrykaslow.com.pl

źródło okładki: www.fabrykaslow.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1057
Jarka | 2012-01-23
Na półkach: Przeczytane, Szału nie ma
Przeczytana: 23 stycznia 2012

Wredna, opryskliwa, cyniczna i wysoko ceniąca swoje usługi. O kim mowa? O niezależnym magu justycjariuszu Flossie Naren. Można się do niej zgłosić z każdą sprawą, jej reputacja jest nieskazitelna, a zagadki których się podejmuje zostają rozwiązane. Życie, które prowadzi zdaje się być wręcz doskonałe: dużo zarabia, robi co lubi i dodatkowo król bierze pod uwagę jej opinie. Jednak ostatnio w to wszystko zaczyna się wkradać chaos, który ma swój początek w śmierci księżniczki z sąsiedniego królestwa.

Flossia zostaje wezwana ponieważ w uprowadzeniu księżniczki wziął udział smok, czyli magiczne stworzenie. Dociera ona jednak na miejsce za późno- obie postacie już nie żyją. Czarodziejka wiedziona przeczuciem, tuszuje sprawę, tak aby nikt nie mógł dobrać się do ciała żadnego z poszkodowanych. Wraz z biegiem czasu okazuje się, że podjęła dobrą decyzję, gdyż przez to jedno wydarzenie mogło dojść do okrutnej rzezi istot magicznych. Jakby tego było mało każde kolejne zadanie, którego Flossia się podejmuje, zdaje się mieć na celu wywołanie wojny. Ktoś pragnie zaburzyć spokój panujący w Państwie i przy okazji pozbyć się weszącej spisek Flossi Naren.

Wrażenia i rekomendacje
Mam sprzeczne odczucia w związku z tą książką. Nie ukrywam, że spodziewałam się czegoś podobnego do Wolhy Rednej, a dostałam coś całkiem innego. Fakt główna postać to kobieta władająca magią i na dodatek dość samodzielna, lecz na tym podobieństwa między obiema paniami się kończą. Flossia nie jest zabawna. Jest ostra, cyniczna i łatwo się irytuje. Jest zdecydowanie aspołeczna i każdy kontakt z osobą mówiącą, wpływa na pogorszenie się jej humoru. Lubi przemyśleć wszystko na spokojnie i w ciszy, logicznie łącząc znane sobie fakty. Nie najmłodsza i podobno niezbyt ładna postawiła głównie na swoją wiedzę i karierę magiczną. Jest nawet niezłą główną bohaterką, ale do mojej ulubionej Wolhy, jej zdecydowanie daleko. Powiedziałabym raczej, że jest ona dość podobna do dr House'a, czy Sherlocka Holmesa. Na jej nieszczęście od pewnego wydarzenia, co chwile na jej drodze staje porucznik Laurinne. Jest on sympatycznym, honorowym mężczyzną, który stara się wykonać możliwie najlepiej każde powierzone mu zadanie. Niewiele wiemy o jego pochodzeniu, ale Flossia snuje podejrzenia iż jest on ze szlacheckiego rodu. Czy poczułam do niego coś więcej? Nie bardzo.

Sama treść miała lepsze i gorsze momenty. Na początku bardzo się wciągnęłam, w środku ponudziłam, aby na koniec znów poczuć ekscytację. Zadania, których czarodziejka się podejmuje są nieźle przemyślane, ale jakoś nie na tyle, aby trzymać nas w ciągłym napięciu. Można jednak odczuć, że wszystkie wydarzenia są tylko elementami większej intrygi. Język jest przystępny i lekki, opisy momentami nużące (zwłaszcza w środku powieści, gdy sprawa dotyczyła porwanych koni). Wszystko rozgrywa się w typowym światku fantasy pełnym czarodziei, smoków, amuletów itp.

Na plus dla tej książki zaliczyłabym na pewno okładkę. Jest to kolejna pozycja Fabryki słów, która utwierdza mnie w przekonaniu, że jak wydawnictwo chce- to potrafi zająć się stroną graficzną wydanego przez siebie tytułu. Obrazek jest kapitalny i ukazuje nam jak prawdopodobnie mogła wyglądać główna bohaterka.

Czytać? Nie czytać? Jak macie okazję i lubicie detektywistyczną historię w świecie fantasy to przeczytajcie. Jeżeli chcecie poznać bardzo niezależną kobietę i odpocząć od romansów z wilkołakami i wampirami w tle- to również możecie po nią sięgnąć. Ja pewnie drugiej części nie kupię, ale gdybym trafiła na nią w bibliotece, to raczej nie pogardzę.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Ćwiek

Opinie czytelników


O książce:
Kilka sekund od śmierci

Podobnie jak cz. 1 wciągnęła i pochłonęła mnie bez reszty, szkoda, że muszę czekać na powrót do domu by wziąć się za kolejną część, w której chyba wsz...

zgłoś błąd zgłoś błąd