Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Mag niezależny Flossia Naren cz.1

Tłumaczenie: Ewa Białołęcka
Cykl: Mag niezależny Flossia Naren (tom 1) | Seria: Obca Krew
Wydawnictwo: Fabryka Słów
6,96 (513 ocen i 48 opinii) Zobacz oceny
10
44
9
39
8
79
7
168
6
110
5
43
4
14
3
11
2
4
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788375743067
liczba stron
400
język
polski
dodał
Casthaluth

Nie daj się zwieść… Początkowo może wydawać się zimną, arogancką, cyniczną, złośliwą zołzą której wrażliwość bez większego problemu zmieściłaby się w łyżeczce do herbaty. Zołzą, która z uśmiechem na ustach splunie Ci w twarz i bez mrugnięcia okiem pośle Cię na śmierć… Nie daj się zwieść... Gdy przyjrzysz się dokładniej okaże się… jeszcze gorsza. Królowa lodu to przy niej pikuś, "cynizm" to...

Nie daj się zwieść…

Początkowo może wydawać się zimną, arogancką, cyniczną, złośliwą zołzą której wrażliwość bez większego problemu zmieściłaby się w łyżeczce do herbaty.
Zołzą, która z uśmiechem na ustach splunie Ci w twarz i bez mrugnięcia okiem pośle Cię na śmierć…

Nie daj się zwieść...

Gdy przyjrzysz się dokładniej okaże się… jeszcze gorsza.
Królowa lodu to przy niej pikuś, "cynizm" to jej drugie imię, a gdyby niechcący ugryzła się w język to istnieje spore prawdopodobieństwo że zatruje się własnym jadem.
Jej wrażliwość spokojnie zmieści się na główce od szpilki. Twoje życie? Cóż, poza nielicznymi chwilami słabości absolutnie jej zwisa…

Nie daj się zwieść...

Zakochasz się w niej od pierwszej strony!

Ola Szwed, aktorka

 

źródło opisu: www.fabrykaslow.com.pl

źródło okładki: www.fabrykaslow.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 2233
Sol | 2012-02-19
Przeczytana: 14 lutego 2012

Jak zwykle to bywa (przynajmniej w moim przypadku) zacznę od okładki. Ach ta czerwień! uwielbiam. Bardzo mi się spodobała okładka tej książki. Z resztą drugiej części również, ale o tym w recenzji właśnie następnego tomu. Okładka przedstawia naszą główną bohaterkę, nierozstającą się z fajką. Oprawa jest żywa i przyciąga uwagę. Pewnie temu sięgnęłam po nią w następnej kolejności omijając wcześniejsze pozycje książkowe, jakie miałam zamiar przeczytać. Wołała mnie z półki "weź mnie przeczytaj...Patrz jaka jestem fajna i kusząca!". Co do jej wnętrza (jeszcze nie o samej fabule) podobają mi się strony rozpoczynające kolejny rozdział. Każda z nich przedstawia rysunek podobizny naszej bohaterki. Podobało mi się również to, że każdy rozdział nosi jest zatytułowany.
Na książkę, a raczej jej opis, który mnie zainteresował natknęłam się już jakiś spory czas temu. Po jego przeczytaniu powiedziałam sobie, że muszę ją przeczytać. Lubie takie postaci jaką jest nasz mag. Niezależna, twarda, odważna, złośliwa, stąpająca twardo po ziemi... można by wymieniać i wymieniać. Tak więc... Flo jest tym, co tygryski lubią najbardziej!


Teraz przejdźmy do mojej opinii.
"A wszystko zaczęło się od banalnego morderstwa...!"

Książka opowiada o pewnym niezależnym magu - justycjariuszu o imieniu Flossia. Flossia Naren. Nasza panna Naren została wychowana przez swojego dziadka. Również maga - justycjariusza. To on nauczył ją wszystkiego co przydatne dobremu magowi, a że sam ze względu na swój wiek nie może prowadzić wielu spraw Królewskiej Mości, ściągną do stolicy swoją następczynię.
Jej usługi nie są tanie, jednak nie narzeka na brak zleceń. Może dlatego, że jest niezawodna i niezastąpiona? a może po prostu dlatego, że takich jak ona jest tylko dwóch w okolicy, z czego ten drugi nie wyściubia nosa zza królestwa i nie szuka takich przygód jak nasza kochana Flo. Podczas jednego ze zleceń, nasz mag poznaje pewnego młodego porucznika o nazwisku Laurinne. Zostaje on przydzielony do niej, aby ją eskortować w każdym z działań na rzecz królestwa...Jak się okazuje - nie tylko. Nikt kto jest przy zdrowych zmysłach nie ośmieli się zaatakować maga. Gdyż wie jaka jest za to kara. Jednak znaleźli się i tacy śmiałkowie, którzy odważyli się uprowadzić naszą Flo. Wtedy właśnie wyciąga ją z opresji nasz porucznik, który dostrzega w niej coś więcej niż tylko złośliwości i cynizm. Co to jest? Sama tego jeszcze nie wiem. Może dowiem się w następnej części, którą aktualnie wertuję.
Panna Naren nie za bardzo przepada za naszym porucznikiem, który jak na złość pcha się zawsze w jakieś tarapaty. Po prostu chłopaczyna ma do tego smykałkę, jak nikt. Jest również bardzo przydatny i można by powiedzieć, że ''niechcący'' pomaga naszej bohaterce. Wychodzi na to, że istnieje ktoś komu bardzo zależy na głowie Flossi. Przy jednym ze zleceń dowiaduje się ona o tym dobitnie. Wie sama, że nie wszyscy darzą ją wielką sympatią i że na pewno posiada jakichś wrogów, ale żaden nie ośmieliłby się czychać na jej życie. Przynajmniej nie w tak jawny sposób, jak owy tajemniczy, sprytny i cierpliwy śmiałek. Czekałam, az wyjaśni się zagwozdka z tym właśnie tajemniczym wrogiem...Jednak się nie doczekałam. Autorka napomknęła tylko o tym, zapewne resztę wyjaśniając w części II. Przynajmniej mam taką nadzieję, gdyż nie lubię niewyjaśnionych wątków. Tak czy inaczej najbardziej podobała mi się przygoda z tajemniczym lasem. Bardzo mnie zaabsorbowała i pragnęłam odkryć tajemnicę wraz z Flo i porucznikiem. Gdy już myślałam, że jestem blisko odgadnięcia tajemnicy lasu, jak panna Naren, fabuła mnie zaskakiwała i trach. Jednak niektóre posunięcia poszczególnych bohaterów były do przewidzenia, tak samo jak trop prowadzący do tych złych. Dla bystrych czytelników mogą niektóre zagadki być przewidywalne, ale na pewno nie wszystkie. A wierzcie mi...Jest ich sporo.


Małe podsumowanie. Książka detektywistyczna, brak w niej romansu co akurat myślałam, że mnie jakoś specjalnie nie uszczęśliwi...Jednak podobało mi się to. Bohaterka skupia się na pracy i nikt jej głowy nie zawraca. O przepraszam. Pomyłeczka. Zawraca nasz Laurinne, którego bardzo polubiłam. Taka ciamajda z niego urocza. W książce jest dużo opisów miejsc dzięki czemu czytelnik może sobie wyobrazić świat przedstawiony przez autorkę i samych przemyśleń głównej bohaterki. Dialogi są konkretne i nie jest może ich wiele, jednak mi osobiście to nie przeszkadzało. Chociaż zazwyczaj lubię kiedy jest więcej dialogów niż opisów. Fabuła sama w sobie dosyć ciekawa. Wiele zagadek, które czytelnik rozwiązuje razem z bohaterami powieści. Co do bohaterów. Postaci są dobrze wykreowane i wyraziste, a sama Flossia wcale nie jest taka zła jak ją opisują. Wrażliwości posiada moim skromnym zdaniem więcej niż zmieści się na główce od szpilki. Czego dowiedziałam się już na początku czytając kolejną część. Tak więc teraz dam ocenę i wracam do czytania właśnie drugiej części przygów naszego Maga Niezależnego!


Książkę oceniam 5/6.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Węże

Słabo, bardzo słabo... Ciężarówka przewożąca hodowlę niebezpiecznych węży rozbija się w wypadku drogowym (patent z "Pragnienia"). Gady ucie...

zgłoś błąd zgłoś błąd