Pazur łagodziciela

Tłumaczenie: Arkadiusz Nakoniecznik
Cykl: Księga Nowego Słońca (tom 2) | Seria: "Książnica" Kieszonkowa
Wydawnictwo: Książnica
7,22 (227 ocen i 12 opinii) Zobacz oceny
10
18
9
33
8
49
7
57
6
42
5
16
4
7
3
3
2
1
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Claw of the Concillator
data wydania
ISBN
9788325001223
liczba stron
328
słowa kluczowe
pazur, księga, słońce, literatura, fantasy
język
polski

Zanim Severian, wygnaniec z konfraterni katów, dotrze do miejsca swego zesłania, Thraxu, musi pokonać licznych wrogów i wiele czyhających na niego niebezpieczeństw. Prześladowany przez okrutne wspomnienia i straszne wizje nie wie, czy zawdzięcza je swej absolutnej pamięci czy ogarniającemu świat mrokowi. Zawraca z obranej drogi, aby zwrócić skradziony klejnot, Pazur Łagodziciela, który...

Zanim Severian, wygnaniec z konfraterni katów, dotrze do miejsca swego zesłania, Thraxu, musi pokonać licznych wrogów i wiele czyhających na niego niebezpieczeństw. Prześladowany przez okrutne wspomnienia i straszne wizje nie wie, czy zawdzięcza je swej absolutnej pamięci czy ogarniającemu świat mrokowi. Zawraca z obranej drogi, aby zwrócić skradziony klejnot, Pazur Łagodziciela, który przypadkiem znalazł się w jego posiadaniu. Zaatakowany przez dziwne istoty odkrywa, że klejnot nie tylko emanuje błękitnym blaskiem, ale ma też niesamowitą, magiczną moc.

 

źródło opisu: nota wydawcy

pokaż więcej

Brak materiałów.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (503)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 311
Gapcio | 2018-02-15
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Jedną z podstawowych potrzeb, jakie realizuje literatura, jest potrzeba poczucia się kimś wyjątkowym. Fantastyka realizuje tę potrzebę pełniej niż inne gatunki. Warunkiem jest oczywiście bohater, z którym czytelnik może się skutecznie identyfikować. A Severian legitymuje się stosownym zestawem cech, do tego mocno zapada w pamięć, i to nie tylko dlatego, że sam dysponuje pamięcią niezawodną.
Świat przedstawiony rządzi się u Wolfe’a regułami bardzo zbliżonymi do tych, które porządkują nasz – w końcu domyślamy się, że to ten sam świat, tylko wieki później – ale w niektórych obszarach reguły te ulegają delikatnemu przesunięciu w jedną lub drugą stronę.
Na tym właśnie przede wszystkim zasadza się atrakcyjność cyklu – choć „Pazur Łagodziciela” to powieść drogi, głównym zadaniem bohatera nie jest dotarcie z punktu A do punktu B czy spełnienie tajnej misji. Jest nim poznanie i zrozumienie świata, na którym przyszło mu się urodzić, zaś czytelnik dzielnie mu w tym wysiłku sekunduje. I choć...

książek: 651
romeo | 2018-04-07
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 07 kwietnia 2018

W drugim tomie Księgi Nowego Słońca czytelnik znajduje kontynuację wydarzeń rozpoczętych w „Cieniu kata” i dalsze losy wygnanego z konfraterni Seweriana. To ciągle ten sam świat odległej przyszłości, jednakże wizja ta zostaje poszerzona i odnajdujemy więcej smakowitych szczegółów. Gene Wolfe tworzy świat przypominający epokę średniowiecza, jak to powszechnie czyni się w powieściach fantasy. Ale to tylko pozorne podobieństwo. To nie jest żadna Nibylandia, jakich wymyślono już multum. Okazuje się, że to wszystko dzieje się na naszej starej dobrej Ziemi w bardzo odległej przyszłości następującej po okresie wielkiego wzrostu technologicznego, jakiego wyrazem była ekspansja w kosmos w stylu dobrze znanym z klasycznej science fiction. Po milionach lat historia zatoczyła jednak koło, lata cywilizacyjnej świetności minęły i znów nadeszły ciemne wieki. Pozostały jednak po niej liczne ślady. To wywołuje bardzo osobliwy efekt, gdy w tej pseudośredniowiecznej rzeczywistości widzimy urządzenia...

książek: 1089
Nagzymsie | 2018-02-07
Na półkach: Ulubione, Przeczytane

Moja ocena skakała wraz z posuwaniem się w lekturze. Przeczytałem od ręki, z zaciekawieniem, aczkolwiek tym razem nie zwaliło mnie tak z nóg, jak w przypadku "Cienia kata". Momentami miałem wrażenie, że Gene Wolfe nie ogarnia uniwersum, które stworzył. Żeby przybliżyć - ludzkość w regresji, na poziomie jakiegoś dziwnego technicznego (?) średniowiecza, po okresie podróży międzygalaktycznych (!). Dopóki nie dotarłem do końca. Końcówka mnie powaliła ponownie - pozytywnie. Brakuje mi jednak żywych opisów - przyrody, miejsc. Czegoś co by sprawiło, że poczułbym się częścią tych wydarzeń. Wiem, że Gene Wolfe potrafi tak pisać. Pamiętam przejmujące opowiadanie - HORARS of War / Na pierwszej linii. Pamiętam, że tam czułem się częścią tego świata. Tutaj jestem obok - jestem zaciekawionym obserwatorem. Być może popełniam błąd oceniając ten tom przed przeczytaniem całego 5-częściowego cyklu. I moja ocena zmieni się wraz z zakończeniem lektury i mam nadzieję, wyjaśnieniem całej masy...

książek: 244
Frosteł | 2014-06-07
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: luty 2014

Mało jest książek, których kontynuacje byłyby równe poprzedniczce, a jeszcze jest mniej, które by ją przebijały. Jednak "Pazur Łagodziciela" należy właśnie do tej drugiej grupy.

Po chaotycznym zakończeniu "Cienia Kata", w której cała drużyna się nagle rozpada, dostajemy znów mocno pogmatwany początek. Nie jest to kontynuacja wątku w tym samym uciętym miejscu. Nie wiemy, dlaczego teraz jest tak, a nie inaczej. Ale z odrobiną cierpliwości dowiemy się.

W "Księdze Nowego Słońca" swoją uwagę zwracają rysy psychologiczne postaci. Świetnie widać, że Gene Wolfe spędził przy ich tworzeniu sporo czasu i idealnie je opracował. Tym sposobem otrzymujemy postacie nietuzinkowe, z których żadna nie jest irytująca.

Droga młodego Severiana trwa dalej. Teraz już poza murami niezniszczalnego miasta Nessus podąża na północ, ku miejscu swego wygnania. Lecz cóż to byłaby za droga, gdyby nie stanęło na niej wiele przeszkód? No właśnie. Żadna.

Gene Wolfe ponownie serwuje nam spacerek za rękę z...

książek: 752
Miroslaw Kowalski | 2014-09-20
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 19 września 2014

Sądząc po popularności wielu miałkich i nijakich 'dzieł' odnoszę wrażenie, że książki przestały być czytane a zaczęły być raczej 'oglądane' jak filmy, filmy w dodatku rozrywkowe. W chwili obecnej, a może zawsze tak było, że bestsellerami stawały się powieści angażujące czytelnika w minimalnym stopniu lub wcale? Może w dzisiejszych mocno zwizualizowanych czasach bardziej liczy się zlepek obrazkowych imaginacji niż jakakolwiek głębia? Kilku autorów okrzyknęło Gene Wolfe'a największym anglojęzycznym autorem naszych czasów, dlaczego? Bo jego proza posiada głębię. Wymaga od czytelnika maksymalnego zaangażowania. Jego styl sprawia, że czasem powieści wydają się oniryczne a maksimum uwagi jakiego czytelnik potrzebuje, żeby nie stracić niuansów, sprawia, że wydają się nie do przebrnięcia. Każde krótkie zdanie potrafi zbudować zainicjować wyobrażeniowe obrazy, których pominięcie może sprawić, że dalsza treść stanie się nie zrozumiała. Wolfe jak mało kto potrafi bowiem w kilku słowach...

książek: 2948
wiejskifilozof | 2011-09-20
Na półkach: Przeczytane

Zachęca to czytania wszystkich książek tej serii .

książek: 397
Marta | 2016-10-21
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 21 października 2016

Przeczytane aczkolwiek łatwo nie było.. Pierwsza część była nawet dosyć łatwa, jeszcze nie taka ciężka (patrząc na to teraz z perspektywy drugiej), ale ta część była naprawdę straszna! Czytanie tej powieści zajęło mi prawie 3 tygodnie, poświęcałam na nią mniej więcej godzinę przed snem ale muszę przyznać, że nieraz czytałam tylko kilka rozdziałów, ponieważ po męczącym dniu w pracy nie umiałam już się skupić i powieść mnie wybitnie muliła. Pazur nie jest książką złą, jest jednak jakiś taki mało klarowny, bardzo zawiły i nieczytelny, nieraz musiałam powracać do jakiegoś rozdziału, żeby ogarnąć o co chodzi. Poza tym narrator niefrasobliwie przeskakuje sobie czasem z wątku w inny ale opowiada o czymś nowym w taki sposób jak by był to ogólnie oczywisty fakt niewart uwagi! Nieraz narrator sam nie jest pewien co myśli o danym zjawisku, albo zmienia na jego temat zdanie..Ja się już trochę w każdym razie pogubiłam i już nie wiem co jest prawdziwe a co nie. Autarcha jest w jakiś sposób...

książek: 1009
EmilyStrange | 2015-12-08
Przeczytana: 08 grudnia 2015

Utrzymała poziom pierwszej części, choć działo się w niej trochę mniej. Momentami miałam wrażenie, że główny bohater już sam nie wie czego chce...

książek: 366
Piotrek Szczęsny | 2012-10-18
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2012
Przeczytana: 16 października 2012

W pierwszej części zapoznawaliśmy się ze światem Severiana, powoli wprowadzani byliśmy w świat Urth. Pierw poznaliśmy budowę i zasady konfraterni katów, potem powoli wychodziliśmy poza wieżę Matachina podążając z młodym czeladnikiem w jego podróż do Thraxu.

W drugiej części nie można użyć słowa "powoli". Ciągle coś się dzieje, brniemy do przodu, nie sposób się nudzić. Brakuje jednak trochę momentów refleksji i opisywania "zasad" świata jak w pierwszej części, poza tym świetne rozwinięcie i fajny "rozkwit" bohatera.

książek: 209
Ewa | 2017-03-05
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Wygnany przez swych braci katów, główny bohater zmierza do celu jakim jest objęcie zaszczytu liktora w małym mieście. Pod drodze spotyka wiele różnych postaci i zobaczy świat o jakim mu się nie śniło. Książka momentami wolno się toczy i niektóre kwestie nie są w niej wyjaśnione i biorą się "z nieba", ale miło się czyta, co pozwala na rozwinięcie chęci sięgnięcia do kolejnych tomów.

zobacz kolejne z 493 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd