Bezduszna

Cykl: Protektorat parasola (tom 1)
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
7,02 (1415 ocen i 222 opinie) Zobacz oceny
10
108
9
162
8
269
7
398
6
279
5
94
4
37
3
44
2
14
1
10
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Soulless
data wydania
ISBN
9788376486567
liczba stron
320
język
polski
dodała
Yossa

Po pierwsze, Alexia nie ma duszy. Po drugie, jest starą panną, której ojciec był Włochem, a teraz nie żyje. Po trzecie, została zaatakowana przez wampira, co stanowi oburzające naruszenie zasad dobrego wychowania. A dalej? Sprawy lecą na łeb, na szyję, gdyż ów wampir przypadkowo ginie z jej ręki, a nieznośny lord Maccon (hałaśliwy, gburowaty i zabójczo przystojny wilkołak) z rozkazu królowej...

Po pierwsze, Alexia nie ma duszy. Po drugie, jest starą panną, której ojciec był Włochem, a teraz nie żyje. Po trzecie, została zaatakowana przez wampira, co stanowi oburzające naruszenie zasad dobrego wychowania. A dalej? Sprawy lecą na łeb, na szyję, gdyż ów wampir przypadkowo ginie z jej ręki, a nieznośny lord Maccon (hałaśliwy, gburowaty i zabójczo przystojny wilkołak) z rozkazu królowej Wiktorii wszczyna śledztwo. Jedne wampiry znikają, inne pojawiają się znienacka, jakby wyrastały spod ziemi, a podejrzenia padają na Alexię. Czy nasza bohaterka zdoła rozwiązać zagadkę skandalu, który wstrząsnął londyńską socjetą? Czy charakterystyczna dla bezdusznych umiejętność neutralizowania sił nadprzyrodzonych okaże się pomocna, czy raczej przysporzy jej wstydu? I co najważniejsze - kto naprawdę zawinił? I czy podadzą ciasto z kajmakiem?

 

źródło opisu: http://www.proszynski.pl

źródło okładki: http://www.proszynski.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1607

„Bezduszna” to romansidło historyczne z elementami nadprzyrodzonymi – znajdziemy tu trochę wampirów, wilkołaków oraz ludzi bez duszy, którzy samym tylko dotykiem swojej ofiary potrafią wszelaką „nadprzyrodzoność” odwołać. Dokładniej mówiąc „bezdusznych”, bo tak się oni zaskakująco zwą, jest znacząco mniej – w książce zanotowano sztuk jeden. Do tego pod postacią panny, oczywiście jak to w romansidle bywa, starej. No i raczej mało urodziwej, żeby nie było wątpliwości. Na szczęście nie pozbawionej żadnych zalet, bo inteligentnej i wygadanej, ale to jej raczej nie przysporzyło adoratorów. Wtedy w cenie poza zupełnie innym typem urody niż reprezentowanym przez pannę Tarabotti była także uległość, delikatność i przede wszystkim młodość, a naszej bohaterce (jak na ówczesne czasy) niestety było już bliżej cmentarza niż ślubnego kobierca.
Jak na klasykę gatunku przystało jest też on, najbardziej męski samiec jaki tylko mógł być, tym razem dosłownie, bo lord Maccon jest wilkołakiem. Do tego samcem alfa lokalnej watahy, więc wszyscy się go boją, a że jest oczywiście przystojny i bogaty to mdleje na jego widok większość panien na wydaniu, w celu oczywiście wiadomym, trenują takie sceny w ramach codziennych zajęć.
Para głównych bohaterów nie pała do siebie zbyt ciepłymi uczuciami (czego raczej nie poprawił incydent, kiedy on wylądował dzięki niej na jeżu, uraziło to z pewnością nie tylko jego męską dumę), a do tego panna Alexia ma wielki talent do pakowania się w różne kłopoty, co niezmiernie drażni naszego alfę.

Wszystko jest dokładnie tak jak w większości tego typu romansideł, a jednak nadal mnie to bawi. Chyba raczej nikt nie sięga po tego typu lekturę oczekując napięcia, zwrotów akcji i niebanalnego zakończenia, a jeżeli sięga to się srogo rozczaruje ;)
Ja oczekiwałam trochę lekkiej rozrywki z humorem i książka dokładnie taka była. Nie jest to na pewno literatura wysokich lotów, ale na poprawę humoru zawsze działa u mnie jak znalazł.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Genialna przyjaciółka

To nudnawe, zachwycać się czymś, czym zachwyca się cała ludzkość. W tym wypadku jednak dałam się porwać i zupełnie szczerze zafascynowałam się tą powi...

zgłoś błąd zgłoś błąd