Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Wstęp do imagineskopii. Próba zarysu

Wydawnictwo: Rewasz
7 (21 ocen i 8 opinii) Zobacz oceny
10
3
9
2
8
3
7
4
6
5
5
2
4
1
3
1
2
0
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-89188-82-3
liczba stron
200
słowa kluczowe
satyra, śmieszne książki
kategoria
satyra
język
polski
dodała
Róża_Bzowa

Niezwykle ucieszna rozprawa nietuzinkowego naukowca, którego można uznać za prekursora wszelkich poczynań z zakresu tak popularnego dziś pojęcia wirtualnej rzeczywistości. Autor, korzystając ze swej otchłannej doprawdy erudycji, prezentuje nam niemal nieznaną dziedzinę wiedzy - imagineskopię, czyli naukę o technikach i sposobach doraźnego powiększania wyobraźni za pośrednictwem zmysłu wzroku i...

Niezwykle ucieszna rozprawa nietuzinkowego naukowca, którego można uznać za prekursora wszelkich poczynań z zakresu tak popularnego dziś pojęcia wirtualnej rzeczywistości. Autor, korzystając ze swej otchłannej doprawdy erudycji, prezentuje nam niemal nieznaną dziedzinę wiedzy - imagineskopię, czyli naukę o technikach i sposobach doraźnego powiększania wyobraźni za pośrednictwem zmysłu wzroku i innych technik stymulacyjnych, która to nauka powstanie swe zawdzięcza osiągnięciom badawczym Jeremiasza Apollona Hytza, twórcy pendologii. Ubarwiona wieloma ilustracjami, uzupełniona rzetelnie sporządzoną bibliografią and i wszelkimi możliwymi indeksami, pasjonująca, nietypowa lektura, która może zmienić nasze spojrzenie na całą dotychczas odebraną edukację.

 

źródło opisu: http://i-ksiazka.pl/view_book.php?kid=139&informacje=opis

źródło okładki: http://www.rewasz.com.pl/php/strony/dane_szczegolowe.php?do_kosza=imag

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (69)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1765
macierzanka | 2011-06-15
Przeczytana: 15 czerwca 2011

Ta książka to po prostu niewyobrażalne źródło świetnej zabawy. Podczas czytania jej zaśmiewałam się wprost do nieprzytomności, aż domownicy interesowali się czy wszystko ze mną w porządku..., bo wyobraźcie sobie, że ktoś siedzi sam w pokoju i na okrągło się śmieje przez bardzo dłuuuuugi czas i to jak!!!!!!...do łez, do pokładania się na podłodze...:):):) Chociaż umierałam ze śmiechu, a ból brzuszka był nie do zniesienia nie byłam w stanie jej odłożyć dopóki nie wyczytałam jej do okładeczki...:)

Jest jednak jeden warunek, tak mi się wydaje, aby świetnie się bawić w towarzystwie tej wyjątkowej arcyzabawnej książeczki. Otóż trzeba mieć wyobraźnię..., zdolność do abstrakcyjnego myślenia, nie być skończonym realistą twardo wlokącym się po ziemi. Widziałam osoby, które brały ją do ręki i nic...! Po przeczytaniu fragmentu mówiły z wyższością, że to jest bezdennie głupie:) patrząc dziwnie na tych osobników na których książka miała zgoła inny wpływ. To był kolejny powód do śmiechu....:)...

książek: 662
Katarzyna Bartnicka | 2016-01-29
Na półkach: Przeczytane

Przeczytałam "Wstęp do Imagineskopii" i powiem tak: jest to obowiązkowa literatura. Proszę się nie zniechęcać naukowym charakterem tej pozycji o porzucić wszelkie wątpliwości, przejrzeć portfele, internet i księgarnie, i nabyć tę pozycję, bo powinno się ją nie tylko przeczytać lecz także mieć. Warto zwrócic uwagę na osobę samego autora tej pracy naukowej. Otóż gdyby uczony ten nazywał się na przykład (nie przymierzając) Stanisław Witkacy Witkiewicz, to zapewne zrobiłby kilka głupich min, postraszył femme fatale i tyle, ale jeśli ktoś nazywa się Śledź Otrębus Podgrobelski, to wiadomo: nazwisko zobowiązuje i oczywistym jest, że dzieło musi być najwyższych lotów. W prawdzie czytelnik nie znajdzie w tej pracy nic na temat atrakcyjnych wampirów, zombi i o zgrozo nie będzie ani słowa o seksie - co samo w sobie musi wydawać się pracą niezwykle nudną, ale nic bardziej błędnego. Powiem krótko (albo długo): Jest to książka o poszerzaniu wyobraźni, oparta na opracowaniu innego naukowca twórcy...

książek: 662
Katarzyna Bartnicka | 2015-06-03
Na półkach: Przeczytane

Przeczytałam "Wstęp do Imagineskopii" i powiem tak: jest to obowiązkowa literatura. Proszę się nie zniechęcać naukowym charakterem tej pozycji o porzucić wszelkie wątpliwości, przejrzeć portfele, internet i księgarnie, i nabyć tę pozycję, bo powinno się ją nie tylko przeczytać lecz także mieć. Warto zwrócic uwagę na osobę samego autora tej pracy naukowej. Otóż gdyby uczony ten nazywał się na przykład (nie przymierzając) Stanisław Witkacy Witkiewicz, to zapewne zrobiłby kilka głupich min, postraszył femme fatale i tyle, ale jeśli ktoś nazywa się Śledź Otrębus Podgrobelski, to wiadomo: nazwisko zobowiązuje i oczywistym jest, że dzieło musi być najwyższych lotów. W prawdzie czytelnik nie znajdzie w tej pracy nic na temat atrakcyjnych wampirów, zombi i o zgrozo nie będzie ani słowa o seksie - co samo w sobie musi wydawać się pracą niezwykle nudną, ale nic bardziej błędnego. Powiem krótko (albo długo): Jest to książka o poszerzaniu wyobraźni, oparta na opracowaniu innego naukowca twórcy...

książek: 355
bractworozy | 2015-02-09
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 09 lutego 2015

dawno nie uśmiałam się tak nad książką
polecam dla powiększenia wyobraźni :D
a robaczek segmentownik jest nie do pobicia (wychodzi moje zboczenie zawodowe :)

książek: 0
| 2015-06-27
Na półkach: Przeczytane

"Wstęp do imagineskopii" Otrembusa wreszcie "połknięty". Książka traktuje o powiększaniu wyobraźni (oj, wielu by się przydało) i jest jedną wielką feerią wyobraźni autora. Pod pozorem naukowej pracy otrzymujemy ponad 150 stron zabawy słowem, językiem, znaczeniem. aluzjami, skojarzeniami itd. Prawdziwy autor książki podobno nadal nie jest znany, a pod jego pseudonimem doszukuje się nawet autorstwa samego Stanisława Lema. W książce znajdziemy też przeróżne stylizacje i pastisze, pojawiają się postaci dobrze znane obok całkiem zmyślonych. Lektura tej książki wymaga jednak poczucia humoru, by nie rzec, że specyficznego, jednak osoby biorące wszystko na poważnie nie mają czego chyba szukać na stronicach tej książeczki (zdrobnienie ze względu na jej niewielki rozmiar, choć jak jest napisane w przedmowie, jest to wybór z trzech tysięcy stron rozprawy źródłowej). Wypada polecić lekturę i podziękować dobroczyńcom za umożliwienie zapoznania się z nader ciekawymi teoriami pana...

książek: 705
Wachmistrz | 2011-05-16
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: marzec 1982

Drobiazg to niby, przecie arcyzgrabny w konstrukcji i myśli... Bawi do rozpuku, ale i budzi do myślenia. Aż dziw, że rzecz jest niemal kompletnie ogółowi nieznaną...

książek: 8
Katarzyna Sadza | 2011-03-16
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 14 marca 2011

Interesujący zbiór zagadnień na temat wyobraźni. Obowiązkowa pozycja dla wszystkich miłośników nauki :P

książek: 879
Karolina | 2013-08-15
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2013
Przeczytana: 16 sierpnia 2013

Absurdalna, zabawna.

książek: 1402
tomollino | 2015-10-13
książek: 572
Agata | 2015-02-25
zobacz kolejne z 59 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
zgłoś błąd zgłoś błąd