Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

O czym szumią wierzby

Wydawnictwo: Zielona Sowa
6,46 (560 ocen i 40 opinii) Zobacz oceny
10
30
9
41
8
57
7
151
6
138
5
90
4
16
3
27
2
5
1
5
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788374353939
liczba stron
176
język
polski

Inne wydania

Przygody Pana Ropucha i jego przyjaciół, Kreta, Pana Borsuka, Szczura, Wydry i Myszy, to historie pełne fantazji i humoru. zwierzęta obdarzone cechami ludzkimi, w wielu sytuacjach wdzięcznie parodiują nasze zachowania.

 

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1986)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1520

Dzielny Szczur Wodny, szalony pan Ropuch, spokojny pan Kret oraz kilka innych zwierząt. Moi znajomi z dzieciństwa, z którymi przeżyłam wiele sympatycznych przygód w ich wesołym świecie. Uczyli mnie jak ważna jest przyjaźń i ile wysiłku czasem trzeba, żeby pomóc przyjacielowi w potrzebie.

Najbardziej zapadły mi w pamięć przygody Ropucha, który uwielbiał szybką jazdę samochodem, często powodował kraksy, a pewnego dnia postanowił pokazać się światu w wydaniu praczki. Najbardziej irytująca, ale też najciekawsza postać, której mimo wszystkich wad trudno nie polubić, nawet razem z jej dziwactwami.

Będąc dzieckiem pewnie nie byłam w stanie docenić wielu jej zalet, ale nawet po powtórnym przeczytaniu po latach, na pierwszy plan wysuwają się u mnie zwykłe, dziecięce uczucia i wspomnienia. Nie żadne wzniosłe interpretacje, walory językowe i tym podobne. Wiem, że jest to książka wymieniana w liście 100 książek, które warto przeczytać według BBC, pewnie tęższe głowy ode mnie o tym...

książek: 772
Mollinka_90 | 2017-04-27
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 27 kwietnia 2017

Wybitna książka, klasyka literatury dziecięcej, umieszczona na liście 100 najważniejszych książek wg BBC. Czegokolwiek by nie powiedziano na temat powiastek o zwierzętach Kennetha Grahame'a opatrzonych wzbudzającym ciekawość tytułem "O czym szumią wierzby", nie stanowiłoby dla mnie większej zachęty do jej przeczytania niż rekomendacja mojej mamy. W dzieciństwie to jej intuicja w doborze lektur, pozwoliła mi odkrywać fantastyczne światy, dobro, ciepło i wrażliwość zaklęte na kartach książek. "O czym szumią wierzby" było jedną z moich lektur dziecięcych lat, jednak lekturą nie do końca przeze mnie wtedy docenioną i zapamiętaną. Dość powiedzieć, że z tej ponad 200-stronicowej książki, zachowała mi się w pamięci tylko jedna postać - Pan Ropuch, jeżdżący samochodem;)

Teraz, będąc już dorosłą osobą, sięgnęłam po ten tytuł, by przekonać się, co w nim tak naprawdę urzeka kolejne pokolenia czytelników. Okazuje się, że lektura wzbudziła we mnie uczucia podobne do tych, jakie wywołał u mnie...

książek: 1113
Dominika | 2016-07-05
Przeczytana: 05 lipca 2016

"O czym szumią wierzby" to moja kolejna przeczytana książka dla dzieci, wybrana ze znanej listy BBC.

Największą zaletą jest bliskość przyrody. Zwierzęta kochają ją, czują jej zew, korzystają z darów, które im daje, znają jej jasne i ciemne strony, mają świadomość - ulotną - nieznanej rządzącej siły. Z kart tej historii unosi się lekka mgiełka tajemnicy, pasji i zadumy. Równolegle Borsuk, Kret, Szczur i Ropuch stanowią stadium człowieczych zachowań, żyją w pewnym zakresie jak ludzie, marzą i błądzą. Żaba to zresztą najbarwniejsza postać. Ach te jej przygody.

Takie są właśnie bajki, choć ta się trochę wyróżnia - w tej chwili nie przypominam sobie żadnej, która kładłaby taki nacisk na naturę. Jej się tu po prostu doświadcza. The Wind in the Book.

książek: 2933
Meowth | 2017-06-10
Przeczytana: 10 czerwca 2017

Nie dopisywało mi szczęście, jeśli chodzi o tę książeczkę. Nigdy nie miałam jej w dzieciństwie w swojej biblioteczce, brakowało jej w zbiorach dalszej rodziny czy znajomych, a gdy wreszcie udało mi się w szarych i trudnych, jeśli chodzi o zaopatrzenie książkowe, komunistycznych latach zdobyć egzemplarz, okazał się felerny i nie do przeczytania, bo brakowało w nim całego arkusza. Dlatego dopiero teraz spotkałam się po raz pierwszy z bohaterami tej pełnej ciepła i humoru opowieści, w której wątki przezabawne (jak przygody Ropucha po ucieczce z więzienia) przeplatają się z nastrojowymi a nawet magicznymi (opis jesieni w lesie, spotkanie z Panem). Może na tle współczesnych książek dla dzieci, obfitujących w fabularne fajerwerki, książeczka Grahame'a wydaje się nieco staroświecka, ale kto jak ja wychował się na literaturze angielskiej dla dzieci, doceni urok, elegancję i klasę tej opowiastki.

Audiobooka wysłuchałam w interpretacji Krzysztofa Tyńca, który bardzo zabawnie stylizował...

książek: 448
MountainTobacco | 2014-01-20
Na półkach: Przeczytane

O czym szumią wierzby to pełna ciepła i zabawnych przygód opowieść, której bohaterami są... zwierzęta. Zdawałoby się, że nie jest możliwe, żeby ponad dwustu stronicowa historia o zwierzętach mogła nie być czymś nużącym. Jednakże styl Kannetha Grahame sprawia, że historię tę czyta się doskonale, a nawet ma się ochotę sięgnąć po następne tomy. Życie zwierzątek, zupełnie tak jak w naturze dyktowane jest przez cykl przyrody, tyle że autor postanowił wzbogacić ich życie w bardziej typowe dla ludzi przygody. Mamy więc ropuchę podróżującą koleją i prowadzącą samochód, mamy przeuroczych mysich kolędników, a także kreta i borsuka zapraszającego siebie na kolację. Wydaje mi się, że jest to pozycja, której nie można przegapić. Klasyka w najlepszym wydaniu zwłaszcza z misternie wykonanymi piórkiem ilustracjami Patricka Benson'a.

książek: 451
geena | 2016-03-20
Przeczytana: 20 marca 2016

Są takie książki, które w jednej chwili zabierają do krainy dzieciństwa, wypełniając jednocześnie duszę i serce wielką nostalgią, melancholią i zwyczajną tęsknotą. Jedną z takich książek jest dla mnie właśnie "O czym szumią wierzby" Kennetha Grahame'a. Prawdopodobnie źródło tej mojej tęsknoty tkwi brytyjskim serialu animowanym, który Telewizja Polska nadawała w latach 90., a ja, jeszcze jako kilkuletnia dziewczynka zachwycałam się każdym odcinkiem do tego stopnia, że do dziś pamiętam niektóre z nich :) Od tamtego czasu marzyłam, by poznać literacki oryginał, i wreszcie się to udało. Cieszę się tym bardziej, że właśnie teraz, po tylu latach i jako dorosła kobieta, byłam w stanie jeszcze bardziej docenić jego głębię, niezwykłe piękno i absolutną wyjątkowość.

"O czym szumią wierzby" to wyjątkowo klimatyczna bajka, składająca się z wielu małych opowiastek. Opowieści Kennetha Grahame’a zabierają do krainy niesamowitej, pięknej i bezpiecznej - takiej, do której chciałoby się wracać...

książek: 3226

Niesamowita, piękna, pełna uroku i ciepła baśń!

książek: 532
Ettelea | 2012-01-01
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 31 grudnia 2011

Angielska bajka zwierzęca „O czym szumią wierzby” jest dziełem wyjątkowym, bo napisanym przez Kennetha Grahame’a z myślą o chorym synku. Książka ta doczekała się wielu ekranizacji i wciąż cieszy się ogromnym zainteresowaniem młodszych i starszych czytelników.

W pouczającą podróż pełną przyjaźni, zabiera czytelników ciekawski i bardzo miły Kret. Pewnego wiosennego dnia ma dość swojej norki, w której spędził całe życie. Postanawia odkryć świat, który rozpościera się dookoła jego maleńkiego domku. Podczas eksploracji okolicznej przyrody spotyka pozostałych bohaterów bajki: gadatliwego Szczurka o poetyckiej duszy, mądrego i statecznego Pana Borsuka oraz niezwykle lekkomyślnego i pyszniącego się Ropucha, którego zachowanie wpędza go, jak i jego przyjaciół, w wir kłopotów. Na szczęście, jak to w bajce, wszystko kończy się dobrze a przyjaźń i mądrość tryumfuje.

Mam z tą bajką pewien dylemat. Dorośli bez problemu zrozumieją język powieści ale nie jestem do końca pewna, do dzieci w...

książek: 539
Katka | 2014-05-14
Przeczytana: 14 maja 2014

Bardzo żałuję, że nie trafiłam na tę książkę dużo wcześniej - gdzieś w czasach podstawówki. Stała na mojej półce mniej więcej od drugiej klasy, ale nie za bardzo mnie zachęcała. Sięgnęłam po nią teraz, jako osoba dorosła ze względu na listę BBC. Jakże się cieszę, że nadrobiłam tak odlegle zaległości w lekturze. :)
Z początku czytało mi się ciężko. Tego samego dnia w której zaczęłam przygodę z "Wierzbami", skończyłam książkę o tematyce psychologicznej, poruszającej problem depresji i prób samobójczych. Przez to mój mózg nie chciał przestawić się na świat w którym zwierzęta chodzą z pistoletami, jeżdżą samochodami... mało tego - mają okna z epoki Tudorów. Te właśnie nawiązania do świata współczesnego (szczególnie przy miejscowościach i postaciach) szalenie mi przeszkadzały. Stąd książę, którą zakładałam,że przeczytam w godzinę - dwie góra, czytałam kilka dni póki się z tym nie oswoiłam. Pierwsze rozdziały nie podobały mi się. Kret był płaczliwy i najzwyczajniej mnie wkurzał. Szczur...

książek: 672

Książka dla dzieci.. ale jaka magiczna! Niesamowita baśń pełna ciepła i uroku, obfitująca w przepiękne opisy krajobrazów i przesympatyczne, wcale nie głupie zwierzęta. Polecam osobom w każdym wieku;)

zobacz kolejne z 1976 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
więcej książek tego autora
Powiązane treści
6 najlepszych literackich pikników

Do weekendu daleko, ale kto powiedział, że piknikować możemy tylko w sobotę i niedzielę? Tym, którzy mają ochotę na piknik w środku tygodnia, proponujemy zestawienie książek, które opowiadają o piknikowaniu. Do zabrania na kocyk. Albo jako alternatywa, gdy tak naprawdę nie chce nam się nigdzie wychodzić…


więcej
100 książek dla dzieci, które trzeba przeczytać raz w życiu (wg Amazona)

Po liście 100 książek, które musisz przeczytać raz w życiu, Amazon przygotował kolejną listę. Tym razem znalazły się na niej książki dla dzieci, choć adresatami listy mogą być także dorośli, którzy chcieliby nadrobić ewentualne zaległości z dzieciństwa.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd