Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Widma minionych nocy

Tłumaczenie: Jarosław Cieśla
Seria: Strefa mroku
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka, Prószyński i S-ka
4,98 (59 ocen i 11 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
1
8
4
7
7
6
14
5
13
4
5
3
9
2
2
1
4
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Night relics
data wydania
ISBN
9788376486451
liczba stron
487
słowa kluczowe
strefa mroku, śmierć, horror
kategoria
horror
język
polski
dodała
ola161

Są rzeczy silniejsze niż śmierć!

W ciemności słychać szepty. Nocny wiatr niesie ze sobą płacz dziecka.

Zniknięcie byłej żony i syna zapoczątkuje serię niezwykłych wydarzeń. Mężczyzna przekona się, że śmierć nie zawsze oznacza koniec. Istnieje siła, która potrafi przywracać zmarłych do życia.

To chęć zemsty.

Czekasz na happy end? Zapomnij. To nie jest bajka, to horror.

 

źródło opisu: www.ksiazki.polter.pl

źródło okładki: www.ksiazki.polter.pl

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (179)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 0
| 2011-07-19
Na półkach: Przeczytane

Mroczna okładka. Twarz kobiety o przenikliwych oczach podobna do bohaterki „Ringu.”


Strefa mroku… „Widma minionych nocy” przyciągnęły mnie obietnicą, że „są rzeczy silniejsze niż śmierć”. Początek książki ciekawy i wciągający. Odgłosy drzew, wiatr w oddali, skrzypienie drzwi.

Autor potrafi wprowadzić czytelnika w odpowiedni nastrój: „Deski podłogowe skrzypiały mu pod nogami. O okiennicę ocierała się gałąź. Nagle w drzwiach gabinetu mignął cień. A potem powoli, zupełnie jakby ktoś pomału podkręcał płomienie w propanowych latarniach, blade światło wypełniło otwór drzwiowy pomieszczenia, rzucając srebrzystą smugę na dywan w salonie.”

Głównym bohaterem powieści Jamesa P. Blaylock’a jest Peter, mieszkaniec kanionu. Mężczyzna po rozwodzie z żoną przeniósł się na odludzie i powoli układa sobie życie z inną kobietą. Chociaż z żoną łączy go już tylko wspólne dziecko, Peter pomaga jej czasem. Gdy jego eks wraz z dzieckiem wybiera się na Hawaje, Peter postanawia naprawić coś w jej...

książek: 235
Maruda007 | 2014-05-23
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 06 lipca 2011

Jest to pierwsza książka tego autora jaką przeczytałam. Muszę przyznać, że język jego powieści nie należy do najłatwiejszych. Przy czytaniu „Widm minionych nocy” musiałam być skoncentrowana, nie śpieszyć się. Ale trochę trudno nie się śpieszyć, kiedy jesteśmy ciekawi co dzieje się w następnym rozdziale. Autor podzielił bowiem historię. Kiedy rozdział kończy się w taki sposób, że już chcemy wiedzieć co z bohaterem działo się dalej, kończy się on a w następnym opisywane są wydarzenia z zupełnie innego miejsca. Trochę to denerwuje, ale buduje też napięcie.

Zaskoczeniem było dla mnie, że w książce opisane są trzy dni, a ma ona ok. 500 stron. Jedynym czynnikiem, który spowalnia dynamikę akcji, jest dokładny opis wszystkich czynności np. wychodzenie samochodu opisywane jest w około 15 zdaniach. Nie jest to więc książka dla ludzi niecierpliwych. Kiedy jednak przebrnęłam przez wszystkie opisy i doszłam do końcówki powieści, akcja gwałtownie przyspieszyła. Odpowiedzi na wszystkie...

książek: 52
Patty | 2014-06-30
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Ostrzeżenie z tyłu książki, tajemniczy tytuł, strefa mroku - to wszystko mówi o tym, że mamy do czynienia z prawdziwym horrorem. Aczkolwiek, gorycz towarzysząca przy czytaniu jest nie do zniesienia. Naprawdę rozczarowałam się, a powieść zaczynała się tak dobrze...
Autor wprowadził nas w świetny, mroczny klimat, który z czasem wydał mi się dość monotonny. Ile można czytać o tym, że deski skrzypiały, a wiatr wiał niemiłosiernie, jakby były to krzyki nieznanych nikomu osób? Co prawda z początku takie szczegółowe opisy są rewelacyjne, czujemy dreszczyk emocji, ale z każdą stroną, coraz bardziej się nudziły.
Historia dosyć... pospolita, tak samo jak postacie, które niczym mnie nie zachwyciły. Pragnęłam skończyć tą książkę jak najszybciej, aby spoczęła na mojej półce i została przykryta grubą warstwą kurzu. Już nigdy do niej nie wrócę, bo naprawdę się zawiodłam. Po pierwszych stronach sądziłam, że to będzie najlepsza powieść z jaką mogłam się spotkać, ale cóż... myliłam się.

książek: 3611
eR_ | 2014-04-14
Na półkach: Przeczytane

Nie zniosłem całości,ale już tak mam nie ciekawi mnie książka to rzucam w kąt.
Autor-twórca"Maszyny Lorda Kelvina" chyba miał słabszą wenę.

książek: 138
niemampomysłunanick | 2014-11-12
Na półkach: Przeczytane

Nuda nuda i jeszcze raz nuda

książek: 30
Aneta | 2012-08-27
Na półkach: Ulubione, Przeczytane
Przeczytana: sierpień 2012

Mi osobiście książka się podobała. Przede wszystkim podobało mi się to w jaki sposób autor książki opisał całą scenerię. Chociaż można by było rzec, że cała akcja utworu była bardziej tajemnicza niż "horrorowa", ale nie zmienia to faktu, że noc, dama w czerni, wiatr potęgowali tajemniczość tej powieści. Kolejnym plusem tej książki jest przedstawienie całej powieści w trzech dniach - sobota, niedziela i poniedziałek. Dzięki temu szybko się czyta tą książkę
( oczywiście według mnie ). Bardzo mi się podobało to, że wszyscy bohaterowie byli w jakiś sposób ze sobą połączeni. Jedynym minusem było zakończenie. Miejscami fajnie to wyglądało, ale koniec powieści w ogóle nie przypadł mi do gustu. Według mnie autor powinien zakończyć tą powieść trochę inaczej.

książek: 537
Iza | 2015-02-24
Na półkach: Przeczytane

mialam się bać, nie spać w nocy a zasypialam nad ta książką, niby byly duchy itp ale do mnie nie przemowily

książek: 418
Cynka | 2014-11-09
Na półkach: Przeczytane

Jednym z głównych bohaterów powieści jest Peter Travers, rozwodnik, samotnie mieszkający w kanonie. Pewnego dnia odkrywa, że jego była żona i syn zaginęli i nikt nie wie, gdzie są. Ich zniknięcie spędza mu sen z powiek, a sytuacji nie poprawia pojawianie się dziwnych widm w okolicy. Oprócz Petera poznajemy także Pomeroya – natarczywego agenta nieruchomości, który jest zdolny zrobić dosłownie wszystko, by osiągnąć cel – i Kleina, jego szefa.

Na początku zaznaczę, że niestety nie dobrnęłam do końca. Książka momentami była bardzo nudna, strasznie ciągnęła się akcja (a właściwie praktycznie jej nie było) i nie czułam tej budzącej grozę atmosfery. W trakcie czytania zdarzało mi się zgubić i nie miałam za wiele pojęcia, co się aktualnie dzieje. Na niekorzyść działały także krótkie rozdziały, które kończyły się akurat wtedy, gdy zdążyłam się wkręcić w czytanie.

Za to wielkim plusem książki byli dobrze wykreowani bohaterowie, a szczególnie jeden - Pomeroy. Ta denerwująca aż do szpiku...

książek: 386
Artemida | 2011-05-16
Na półkach: Przeczytane

To ma być przerażający horror? Hehe. No chyba, że przeraża Cię babka w czarnej sukni łażąca po lesie. Ogólnie jakoś odnosiłam wrażenie, że autor się gubi we własnej historii...

książek: 184
Sajdek | 2013-06-27
Na półkach: Przeczytane

Dobra książka mimo tego że czasami można się zgubić w wątku akcji

zobacz kolejne z 169 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd