Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Przyrzeczeni

Tłumaczenie: Anna Płocica
Cykl: Jessica (tom 1)
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
7,36 (1444 ocen i 188 opinii) Zobacz oceny
10
199
9
220
8
278
7
343
6
199
5
105
4
52
3
21
2
22
1
5
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Jessica’s Guide to Dating on the Dark Side
data wydania
ISBN
9788310119292
liczba stron
408
słowa kluczowe
wampiry, przyrzeczeni
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Yossa

Wampiry potrafią nieźle namieszać w życiu nastolatki… Świat Jessiki staje na głowie, gdy w szkole pojawia się osobliwy uczeń z wymiany międzynarodowej, Lucjusz Vladescu. Jest arogancki, natrętny i, no cóż, nieziemsko przystojny. Na domiar złego twierdzi, że Jessica to rumuńska wampirza księżniczka i że na mocy paktu między ich rodami są zaręczeni! Dziewczyna nie chce wierzyć w te rewelacje,...

Wampiry potrafią nieźle namieszać w życiu nastolatki…

Świat Jessiki staje na głowie, gdy w szkole pojawia się osobliwy uczeń z wymiany międzynarodowej, Lucjusz Vladescu. Jest arogancki, natrętny i, no cóż, nieziemsko przystojny. Na domiar złego twierdzi, że Jessica to rumuńska wampirza księżniczka i że na mocy paktu między ich rodami są zaręczeni! Dziewczyna nie chce wierzyć w te rewelacje, jednak kiedy zaczyna wertować Przewodnik dla nastoletnich wampirów po miłości, zdrowiu i emocjach, nachodzą ją wątpliwości…

Czy przeciętna nastolatka to dobry materiał na czarującą wampirzą księżniczkę?

 

źródło opisu: Wydawnictwo Nasza Księgarnia, 2011

źródło okładki: http://www.nk.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 366
Julie Wellings | 2012-06-18
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 15 czerwca 2012

Wampiry. Ile razy to już było? Odkąd pojawił się „Zmierzch” na rynku wydawniczym te krwiożercze istoty wiodą prym wśród książek dla młodzieży. W ostatnim czasie ich popularność spadła, jednak dalej można zauważyć wiele historii, które różnią się w większości tylko imionami bohaterów. Kiedy przeczytałam opis „Przyrzeczonych” Beth Fantaskey, to nie powiem wydawało mi się, że będzie to coś innego. Tym razem jednak się przeliczyłam. Książka ni okazała się totalną porażką, ale cóż nie powaliła mnie na kolana.

„Przyrzeczeni” to historia Jessiki, która została adoptowana przez swoich opiekunów w Rumunii. Kiedy do ich domu wkracza Lucjusz i oznajmia jej, że są zaręczeni i wiąże ich pakt, nie potrafi w to uwierzyć. Nie chce zrozumieć, ze jest księżniczką klanu wampirów. W tym czasie chłopak cały czas stara się o jej względy, niestety kiedy ona zaczyna coś do niego czuć, on niespodziewanie odrzuca ją.

Pierwsze co mnie rozśmieszyło w tej książce to fakt, że i Jessika i Lucjusz pochodzą z Rumunii. Wydaje mi się to chyba najbanalniejszym pomysłem w historii paranormalni. O ile jeszcze w XX wieku, ten kraj kojarzył się z wampirami, to teraz wszelkie wyobrażenia o nim, są raczej związane z jej zabytkami ostateczni z jakimiś wojnami. Może to tylko moje dziwne rozumowanie, ale sądzę, że umieszczenie dwóch rodów wampirów w Rumunii, wydaje mi się kiczowatym pomysłem.

Kolejne co mnie zdenerwowało w tej powieści to niewątpliwie sposób narracji. Autorka opisuje wszystkie wydarzenia z perspektywy Jessiki, co jest niestety dość irytujące. Dziewczyna potrafi w ciągu jednego rozdziału przyznać, że ma dość Lucjusza, a w następnej chwili przyznać że ją fascynuję, a później policzkuje go. Jej zachowanie jest nie tyle co dziecinne co bezsensowne, a jeśli mam wierzyć informacją, które autorka nam wyjawiła ma ona 18 lat, a nie 12.

Nie wiem czemu, ale przez całą książkę, najbardziej kłuło mnie w oczy imię wampira. Lucjusz Vladesco– nie wiem czemu, ale według mnie jest przesadzone i zbyt wymyślne. W dodatku nazwisko, które od razu kojarzy mi się z Valdem Drakulą. Nie lubię kiedy autor książki, stara się w każdy możliwy sposób udowodnić czytelnikowi, że jego powieść jest lepsza od innych, bardziej oryginalna itd. Może nie mam racji, jednak wyrażam tylko swoją opinię.

Jak już wcześniej wspomniałam, główna bohaterka zachowuje się, jak dziecko, a nie jak osoba prawie dorosła. Jej charakter, sposób w jaki mówi – to wszystko przypomina mi bardziej rozwydrzoną małolatę, niż nastolatkę, która staje się kobietą. Co do Lucjusza, to sprawa jest trochę lepsza. Na początku zachowuje się trochę egoistycznie, jednak już w późniejszych rozdziałach, jego charakter normuje się, a on sam robi to co każdy nastolatek, którego opiekunowie są daleko od niego: podrywa dziewczyny, robi imprezy. W tym wypadku pani Fantaskey zwracam honor, ponieważ postać Lucjusza, jest dość interesująca i nie tak przerysowana, jak charakter dziewczyny.

Co samego pomysłu na książkę, to pod tym względem autorka się nie wysiliła. Cała historia o dwóch skłóconych rodach wampirów, wydaje mi się dość, a nawet bardzo, szablonowa. Pisarka swoją powieścią nie wznosi nic nowego, a co więcej nie zostawia po sobie nawet śladu.

Może to tylko moja własna opinia, ale mnie osobiście nie zwalają z nóg absurdalne historie miłosne w paranormalach. Moim zdaniem nie ma nic romantycznego w tym, że w jednym momencie twój ukochany chce cie zabić drewnianym kołkiem, a już po chwili całuje cię szaleńczo gryząc cię przy tym w szyję i dopełniając tym samym twojej przemiany w wampira. Nie wiem czy to moje pojęcie „romantyczności” jest inne, czy to autorka tej książki patrzy na miłość z innego punktu widzenia.

Jest to kolejna książka, która mimo swojego niedopracowania i oklepanego, wręcz rutynowego już pomysłu da się ją czytać. Nie jest to może trzymająca w napięciu historia, którą nie można wyrzucić z pamięci przez wiele tygodni, ale jak na książkę na dwa, trzy wieczory ujdzie.

Sądzę, że jeśli ktoś naprawdę lubi takie klimat i nie oczekuje po lekturze niczego więcej, niż tylko w miarę dobrego wykonania, to może spróbować przeczytać tę książkę. Ja mimo że nie uważam się za osobę, której podobają się powieści napisane wyłącznie na wysokim poziomie, to jednak z przykrością muszę przyznać, że czytałam wiele lepszych historii z tego gatunku.

Kiedy mówimy o romansach paranormalnych, czasami ciężko jest nam rozróżnić kiedy dana książka jest jeszcze w normach i uchodzi jakoś, a kiedy mamy już do czynienia z kompletną katastrofą. Pomimo tego, że lubię książki tego typu, to nie potrafię zrozumieć, jak takie powieści stają się bestsellerami. Rozumiem, że mogą być dobre, ciekawe, ale jednak nie zmienia to faktu, że nie są one dopracowane, oryginalne, ani ciekawe.

Trudno mi powiedzieć komu spodoba się ta książka. Na pewno osobom, które kochają tego typu książki lub osobom, którym się nudzi i nie mają co czytać. Bardziej wymagającym czytelnikowi, który już zna się trochę na rzeczy i potrafi odróżnić przeciętną historię, od tej która różni i zaskakuje pod jakimś względem, raczej nie szczególnie się ona spodoba.

W tej chwili muszę przyznać, że jest całkiem stronnicza. Wszystko zależy od tego, czy dana książka mi się spodoba na początku, czy nie. Prawda jest taka, ze to właśnie pierwsze rozdziały powieści, są kluczowe i trzeba je dobrze obmyślić, aby zaciekawić czytelnika. Nawet jeśli resztę książki da się czytać, to i tak zawsze pozostaje nam ten niesmak, przez który nawet w miarę udana historia staje się nic nie wartą pozycją, którą najchętniej omijałabym szerokim łukiem.

Szczerze mówiąc zawiodłam się na tej książce, czytałam wiele pozytywnych recenzji, a mimo to ta książka nie przemówiła do mnie. Ja jestem na „nie”, ale sądzę, ze komuś, kto patrzy na takie historie z innej perspektywy to być może spodobają się „Przerzeczeni”.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Nasze kochane święta

W kameralnej scenerii szczecińskiego mieszkania, a właściwie nawet, jednego pokoju, rozgrywa się akcja czterech kolacji wigilijnych, oddzielonych od s...

zgłoś błąd zgłoś błąd