Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Niedziele u Tiffany'ego

Tłumaczenie: Anna Kołyszko
Wydawnictwo: Albatros
6,65 (178 ocen i 15 opinii) Zobacz oceny
10
13
9
11
8
29
7
48
6
40
5
17
4
11
3
4
2
1
1
4
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Sundays at Tiffany’s
data wydania
ISBN
9788376591629
liczba stron
304
język
polski
dodała
Ag2S

Niezwykła powieść o miłości niemożliwej, poszukiwaniu bliskości i pojednaniu pióra jednego z najbardziej znanych autorów thrillerów, Jamesa Pattersona. W tej nietypowej dla siebie książce znany z takich bestsellerów, jak „Kolekcjoner” czy „Mary Mary” pisarz udowadnia, że jest znakomity nie tylko w książkach akcji! Dla Jane Margaux, córki słynnej producentki teatralnej, dzieciństwo nie było...

Niezwykła powieść o miłości niemożliwej, poszukiwaniu bliskości i pojednaniu pióra jednego z najbardziej znanych autorów thrillerów, Jamesa Pattersona. W tej nietypowej dla siebie książce znany z takich bestsellerów, jak „Kolekcjoner” czy „Mary Mary” pisarz udowadnia, że jest znakomity nie tylko w książkach akcji!
Dla Jane Margaux, córki słynnej producentki teatralnej, dzieciństwo nie było pasmem szczęśliwych wydarzeń. Jej zamężna po raz trzeci, egoistyczna i skoncentrowana na własnej karierze matka nie miała najmniejszej chęci zajmować się córką, ojciec zaś najchętniej trzymał się z dala od porzuconej dawno rodziny. Jane przetrwała tylko dzięki Michaelowi, wymyślonemu przyjacielowi, który dotrzymywał jej towarzystwa i pocieszał w trudnych chwilach. Niewidzialny dla nikogo, prócz Jane, był jedyną bratnią duszą ośmiolatki… Dwadzieścia trzy lata później Jane, uwikłana w beznadziejny związek z narcystycznym aktorem, pracuje w firmie producenckiej. Nieoczekiwanie spotkanie z Michaelam jest dla obojga wielkim zaskoczeniem. Dorosła kobieta nie powinna widzieć swego opiekuna, nie powinna go nawet pamiętać… A jednak Jane widzi Michaela, a on nie potrafi jej porzucić. Czy nieśmiałe uczucie, które kiełkuje między nimi ma w ogóle szanse powodzenia? Czy można kochać kogoś, kto nie jest człowiekiem?

 

źródło opisu: Wydawnictwo Albatros, 2011

źródło okładki: www.wydawnictwoalbatros.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 754
zaczytanalila | 2012-12-03
Przeczytana: 03 grudnia 2012

Moja pierwsza przeczytana książka tego autora. Spodobała mi się. Ciekawa i urzekająca.

Dwadzieścia trzy lata temu.

Jane gdy miała 8 lat, była zaniedbywana przez matkę słynną producentkę teatralną. Była bardzo samotna i dlatego miała wyimaginowanego przyjaciela o imieniu Michael, dzięki niemu była szczęśliwsza. Ale gdy Jane kończy 9 lat, Michael znika. Dziewczynka cierpi z tego powodu i nigdy go nie zapomniała, lecz powinna.

...

Czasy obecne.

Trzydziestojednoletnia Jane pracuje w firmie swojej matki. Piszę sztukę "Chwała Bogu" na podstawie swojej przyjaźni z wyimaginowanym przyjacielem i odnosi sukces. Jej życiowy partner Hugh to prawdziwy palant, jest zapatrzony w siebie i nawet chciał ją przekupić pierścionkiem tylko dlatego, żeby dostać rolę. To nie był prawdziwy związek i żadna miłość. Jane w końcu postawiła się jemu i zerwała z nim z czego się ucieszyłam. Z matką też nie żyło się jej dobrze, nie była zadowolona, że córka się wyprowadziła w domu. Mówiła jej że sobie nie poradzi. Al Jane nawet sobie nie myślała, żeby nadal mieszkać z matką. Chciała mieć własne życie, podejmować sama decyzje, żeby matka jej się nie narzucała. Postawiła się też i jej i czuła się z tym dobrze.
Pewnego dnia poszła do swojego ulubionego miejsca w hotelu St. Reigs i tam spotyka swojego wyimaginowanego przyjaciela Michaela w towarzystwie kobiety i podchodzi do nich. Tak zaczyna się ich przygoda. Spotykają się, dużo rozmawiają i są bardzo szczęśliwi. Aż do momentu w którym Michael zaczął rozumieć dlaczego tu go sprowadzono ponownie. Przeżyli bardzo piękne chwile w ulubionym mieście Jane. Przed obliczem śmierci Vivienne przeprasza córkę, że tak ją traktowała i oświadcza, że tak naprawdę tylko ją kochała. A Jane i Michael są szczęśliwą rodziną.

Bardzo urzekła mnie postać Michaela. Dla każdej kobiety jest ważne by mężczyzna umiał słuchać i przy tym się nie nudził. Bardzo pragnął zobaczyć Jane jako dorosłą kobietę i spełniło się jego marzenie. A gdy już ją spotkał nie mógł przestać o niej myśleć. Zakochał się w niej i zrobiłby dla niej wszystko. Ideał.

Lekko się czyta więc szybko ją pochłonęłam.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Pochłaniacz

Czy Katarzynę Bonde słusznie określa się "królową kryminału"? Jest to kwestia sporna, ale po "pochłaniaczu" mogę stwierdzić, że do...

zgłoś błąd zgłoś błąd