Ania z Zielonego Wzgórza

Cykl: Ania z Zielonego Wzgórza (tom 1)
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
7,56 (14417 ocen i 966 opinii) Zobacz oceny
10
2 225
9
1 907
8
3 288
7
3 836
6
1 857
5
654
4
302
3
196
2
71
1
81
Edytuj książkę
szczegółowe informacje

 

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (24540)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 6209

..."A ja jednak nie chciałabym być nikim innym, tylko sobą (...)".

Pierwsza, najlepsza, najwspanialsza książka mojego dzieciństwa. Moje pierwsze drgnienie serca nad powieścią - przez to niezapomniane. Mam na półce - lekko zniszczone od ciągłego czytania, wszystkie tomy o Ani - chociaż tylko tom I uważam za arcydzieło literatury. I też tom pierwszy jest najbardziej zniszczony.

Zostałam nazwana na cześć głównej bohaterki - bo moja mama także uwielbia "Anię z Zielonego Wzgórza" - i w młodości, mówiła, że kiedy będzie miała córkę to nazwie ją Ania:) I jestem:)

Główna bohaterka zawsze była dla mnie wzorem do naśladowania. Czasami mam wrażenie - że byłabym inną osobą - gdyby nie postać Ani Shirley i gdyby nie Lucy Maud Montgomery:).

Kiedy jest mi smutno lub kiedy nie wiem co zrobić, wystarczy, że otworzę tę powieść i zacznę czytać, a rozwiązanie samo się pojawia lub też mój smutek zamienia się w pewność, że sobie poradzę. Powieść ta niesie ze sobą wielką dobroć i wiele uczuć.

PS....

książek: 1680

Jak już wspominałam w opinii o "Błękitnym zamku" Lucy Maud Montgomery, czytanie o perypetiach Ani było moim małym, szkolnym koszmarem. Chociaż wydawało mi się, że taka książka idealnie wpasuje się w mój gust, moje wspomnienia z pierwszego czytania obejmują tylko irytującą gadatliwość głównej bohaterki, zielone włosy i obowiązkową kartkówkę z treści, która nie poszła mi najlepiej, w związku z czym zbojkotowałam poznawanie dalszych losów Anki.

Od tamtego czasu minęło już kilkanaście lat i postanowiłam kolejny raz powrócić do Avonlea i marchewkowłosej sieroty. Dziewczyna miała talent do paplania, ale momentami kwiecistość tych wypowiedzi zwala z nóg. Na szczęście tylko chwilami, częściej możemy się pośmiać z różnych przygód, bo do wpadania w tarapaty Ania też miała predyspozycje. Uwielbiam moment, w którym odpyskowuje pani Linde, należało się wrednej babie, a sprawa ciasta walerianowego również zawsze mnie rozbawia.

Nigdy już nie powiem, że historia Ani z Zielonego Wzgórza jest...

książek: 755
Aneta Wiola | 2018-06-16
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 16 czerwca 2018

MAŁY, RUDY PROBLEM
Wszystkich zaskoczyła wiadomość, że stare rodzeństwo – Maryla i Mateusz Cuthbertowie postanowili przyjąć pod swój dach chłopca z sierocińca. Zamiast chłopaka, który wiele by pomógł Matuszowi w polu, przybywa ruda, chuda, piegowata dziewczynka. Reakcja na ową, feralną pomyłkę jest stanowcza: trzeba odesłać dziewczynkę. Nieoczekiwanie starsza panna Cuthbert zmienia zdanie i postanawia wychować to niechciane i niekochane dziecko. Rodzeństwo nie ma pojęcia, jak bardzo zmieni się ich życie za sprawą tej żywiołowej, rudowłosej dziewczynki, noszącej imię Ania.

Jeszcze w szkole kazano nam zapoznać się z losami „Ani z Zielonego Wzgórza”. Jako smarkula nie widziałam w tej powieści niczego wyjątkowego. Drażniła mnie wiecznie rozkojarzona Anka, szorstka Maryla i arogancki Gilbert. Z czasem moje podejście zupełnie się zmieniło. Po licznych obejrzanych przeze mnie ekranizacjach, postanowiłam ponownie wgłębić się w losy Ani.
Ania swoją wybujałą wyobraźnią mocno mnie...

książek: 1486
PABLOPAN | 2016-12-12
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, Kindle
Przeczytana: 10 grudnia 2016

Powieść zdecydowanie uniwersalna. Ilekroć do niej wracam, wciąż budzi we mnie nowe emocje. Za każdym razem moją uwagę przykuwa na coś innego. W końcu postanowiłem przeczytać ją w oryginale. Okazało się to ciekawym językowym doświadczeniem, a o samej treści rozpisywać się nie trzeba - rewelacja.

książek: 2072

Jest to ciepła, radosna i mądra powieść, bez wątpienia jedna z najukochańszych książek mojego dzieciństwa. Za pomocą przygód Ani, autorka przekazała ponadczasowe treści i wartości; pokazała co tak naprawdę liczy się w życiu i czym było by ono bez marzeń…
W tej lekturze zakochałam się od pierwszego przeczytania i do dziś mam do niej ogromy sentyment.Polecam każdej dziewczynie.

książek: 984

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

„Ania z Zielonego Wzgórza”! Tak, tak, to nie żaden żart! Każdy słyszał, każdy wie! Rudowłosa dziewczynka jest symbolem dzieciństwa niejednej z nas! A czytając ją w każdym wieku, przenosimy się do krainy Ani, której trajkotanie i ciągłe wpadanie w kłopotu sprawia, że same trafiamy do krainy beztroski.

Wszystko zaczyna się wtedy, gdy rodzeństwo Maryla I Mateusz Cuthbertowie chcą przygarnąć chłopca do pomocy, jednakże śmiesznym trafem przyjeżdża do nich dziewczynka – Ania – rudowłosa, piegowata, chuda jak szkapa, z niezwykłą wyobraźnią i z niewyparzonym językiem. Jakim wielkim rozczarowaniem dla sieroty jest to, gdy mijając najpiękniejsze miejsca na ziemi, dowiaduje się, że jednak jej nie chcą. Kto jak kto, ale ona rozkocha w sobie wszystkich domowników i jedynym wyborem pozostanie przygarnąć ją do siebie.

Czy jej opiekunowie będą żałować tej decyzji? Przez wszystkie jej wybryki takie jak upicie koleżanki, czy nafaszerowanie tortu środkiem przeciwbólowym albo chociaż jej wybuchowy...

książek: 442
MarCyśka | 2018-08-14
Na półkach: Przeczytane, Mam! 😍
Przeczytana: 14 sierpnia 2018

Oczarowana serialem "Ania, nie Anna" (który polecam z całego serca) postanowiłam nadrobić zaległości książkowe, bo przyznam ze wstydem, że w szkole przeczytałam tylko streszczenie "Ani z Zielonego Wzgórza".
Trafiłam w Empiku na piękną okładkę i musiałam kupić tę lekturę.

Chyba nie muszę nikomu przedstawiać głównej bohaterki, bo każdy w jakimś stopniu na pewno o niej słyszał. Życie rozgadanej marzycielki Ani zmienia się, gdy przez pomyłkę trafia pod opiekę rodzeństwa Cuthbertów na Zielonym Wzgórzu. Dopiero w tym miejscu zaczyna się życie osieroconej dziewczynki. To tutaj ma wielki obszar do marzeń i zwariowanych pomysłów, zaznaje prawdziwej przyjaźni i miłości, to Avonlea stało się jej domem..

Bardzo żałuję, że nie przeczytałam jak należy tej lektury w szkole podstawowej, bo czytając ją jako rówieśniczka Ani z pewnością bardziej by mnie oczarowała. Nie narzekam jednak! Ta opowieść jest naprawdę godna przeczytania, a z Anią koniecznie trzeba się zaprzyjaźnić ;)

książek: 1494
Dominka1 | 2014-02-27

"Ania z Zielonego Wzgórza" Lucy Maud Montgomery to jedna z najbardziej znanych powieści skierowanych do dzieci.Historia rudowłosej dziewczynki ,która znajduje dom u starszego rodzeństwa na Wyspie Księcia Edwarda podbiła serca młodszych i starszych czytelników.Na czym polega jej fenomen?
Od pierwszych stron książka wyróżnia się wyjątkowo malowniczym językiem.Z niezwykłą łatwością autorka kreśli przed czytelnikiem obrazy prześlicznych miejsc i sugestywne portrety opisywanych ludzi.
Niemal czuję się urok spokojnego popołudnia na kanadyjskiej prowincji,prawie widzi się zdziwionego Mateusza ,który dostrzega mała dziewczynkę,która przez całą drogę do Avonlea nie przestaje mówić.
Cała fabuła koncentruje się wokół tytułowej bohaterki. Egzaltowana i gadatliwa Ania zmienia życie swoich opiekunów oraz przez swoje roztargnienie i skłonność do marzeń popełnia liczne gafy i bardzo często przeżywa zabawne przygody. Zawiera pierwsze przyjaźnie, zaczyna swoją edukację oraz popada w...

książek: 649
Black_and_white | 2014-11-09
Na półkach: Przeczytane, Lektury
Przeczytana: 03 stycznia 2012

Rewelacyjna książka, opowiadająca o pewnej jedenastoletniej rudowłosej dziewczynie która nazywa się Ania Shirley.
To pierwszy tom jej przygód.
Książka opowiada o problemach,rozterkach,radościach,smutkach ale także o sprawach codziennego życia z którymi musi zmierzyć się Ania.
Czy Ania poradzi sobie w nowym otoczeniu?
Czytając tą książkę czułem się tak choćbym sam był na zielonym wzgórzu, czułem się również, choćbym sam był Anią, kiedy Ania była smutna mi też było smutno, kiedy Ania była radosna ja też byłem radosny.
Innymi słowy książka bardzo mnie wciągnęła.
Myślę też że dla takich książek warto czytać.

Polecam, bowiem czytając tą książkę otworzy się przed wami niezapomniany świat przygód Ani a także jej przyjaciół z Avonlea!

książek: 1532
zosia_bm | 2014-01-08

Książka, którą czytałam dwukrotnie. Pierwszy raz jako nastolatka (daaaawno temu). Po raz drugi razem z moimi córkami. Mam nadzieję, ze przeczytam ja również z moją wnuczką. Moim zdaniem, powinna być w biblioteczce każdej dorastajacej dziewczyny bez względu na epokę.

zobacz kolejne z 24530 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Odczarujmy naszą szkołę – pobudźmy dziecięcą ciekawość!

Areszt i schronienie, piekło i azyl. Czy szkoła nie jest czymś właśnie takim? Jak sprawić, by kojarzyła się uczniom pozytywnie? Dziś, 2 czerwca, Marcin Waincetel sprawdza, co możemy zrobić, by Dzień Dziecka trwał więcej niż tylko jedną dobę.


więcej
Książki spod znaku premium

Wiele książek, oprócz najprostszych wydań, ma także wersje premium – obite w skórę, bogato ilustrowane. Bibliofilskie edycje obejmują już nie tylko klasyczne pozycje, ale także literaturę współczesną. Zanurzmy się na chwilę w świat luksusu.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd