Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Niebo jest wszędzie

Tłumaczenie: Agata Kowalczyk
Wydawnictwo: Amber
7,69 (2531 ocen i 399 opinii) Zobacz oceny
10
456
9
406
8
545
7
572
6
305
5
145
4
46
3
32
2
17
1
7
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Sky is Everywhere
data wydania
ISBN
9788324139101
liczba stron
368
język
polski
dodała
Rose

Inne wydania

Siedemnastoletnia Lennie jest załamana po niespodziewanej śmierci starszej siostry. Jedyną osobą, przy której czuje mniejszy ból, jest chłopak siostry, Toby, który cierpi tak samo jak ona. Są ze sobą coraz częściej, coraz bliżej. Nic nie mogą na to poradzić – ani na potworne wyrzuty sumienia. Wszystko staje się jeszcze bardziej trudne, gdy w szkole zjawia się nowy chłopak, Joe. A Lennie z...

Siedemnastoletnia Lennie jest załamana po niespodziewanej śmierci starszej siostry. Jedyną osobą, przy której czuje mniejszy ból, jest chłopak siostry, Toby, który cierpi tak samo jak ona. Są ze sobą coraz częściej, coraz bliżej. Nic nie mogą na to poradzić – ani na potworne wyrzuty sumienia.
Wszystko staje się jeszcze bardziej trudne, gdy w szkole zjawia się nowy chłopak, Joe. A Lennie z przerażeniem odkrywa, że nie może przestać myśleć o jego czarnych oczach i miękkich ustach...

Czy można przeżywać żałobę i myśleć o chłopaku? Rozpaczać i równocześnie być tak szczęśliwą?
A może miłość jest właśnie po to, by nie dać się prześladować temu, co przepadło, i tylko trwać w zachwycie nad tym, co było...

 

źródło opisu: Amber, 2011

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 297
Wiktoria | 2012-07-03
Na półkach: Przeczytane, 2012 (od maja)

Nie mogę zepchnąć ciemności z mojej drogi.
Ocena: 5/10

Wszystko wydaje się lepsze, gdy ma się rodzeństwo. Nawet, kiedy się wkurzasz.. Nawet, kiedy jesteś zły.. Nigdy byś nie oddał swojego brata lub siostrę. Wiesz czemu? Bo to rodzina. Załóżmy, że masz siostrę. A gdyby nagle jej zabrakło? Gdyby niespodziewanie zmarła? Nie da się ukryć, że pewnie byłbyś załamany. Co jest najśmieszniejsze - jedyną osobą, która Cię teraz rozumie, jest chłopak siostry. Żeby zmniejszyć ból, zbliżacie się do siebie... Czasem bliskość może okazać się błędem.
Jak możecie ją zdradzać?

„Tęsknię za tą dziewczyną, którą byłam przy niej, tęsknię za tymi wszystkimi ludźmi, którymi byliśmy. Już nigdy nimi nie będziemy. Ona zabrała ich wszystkich ze sobą.”

Sięgnęłam po nią tylko dlatego, że dostałam ją za największe czytelnictwo w szkole. Nie ukrywam, że chciałabym w prawie każdym momencie książki krzyknąć "co Ty do jasnej ... robisz?!" Przykro mi, że muszę to stwierdzić, ale ta niska ocena to tylko i wyłącznie wina głównej bohaterki.

„Rozpacz i miłość są zrośnięte, jedno nie występuje bez drugiego”

Siedemnastoletnia Lennie (chociaż zachowywała się jak na dwanaście...) jest załamana po śmierci starszej siostry. Jedyną osobą, która ją teraz rozumie jest Toby. Oboje cierpią, więc postanowili się trochę zbliżyć do siebie, żeby spróbować zmniejszyć ból, co według mnie było tak idiotyczne, że miałam ochotę zamknąć tą książkę i postawić ją na półce.


Niestety, czują się z tym źle, jakby zdradzali Bailey. Dodatkowo w szkole pojawia się ciacho, które wzbudza uwagę Len. Nie wie co robić i sądzi, że nie ma prawa odczuwać szczęścia po śmierci siostry.

„Chciałabym, żeby mój cień wstał i szedł obok mnie.”

W książce poza tą zwykłą (i denerwującą) opowieścią znajdziemy w każdym rozdziale jakiś wiersz, lub fragment zdarzenia, które spisała Lennie. W ten sposób możemy ją lepiej poznać, jej uczucia, zachowania... Był to tak naprawdę plus, który ratuje końcową ocenę.

„To taki potworny wysiłek, nie dać się prześladować temu, co przepadło,
i tylko trwać w zachwycie nad tym, co było.”

Jeśli lubicie niedojrzałe nastolatki, historie miłości, zwariowane babcie, i happy endy to gorąco polecam. Tak jak już wspomniałam - miałam ochotę krzyczeć, odłożyć książkę, i jeszcze raz krzyczeć.

Mimo wszystko czyta się szybko i lekko, ale jak ktoś ma słabe nerwy, (jak ja) to niech może lepiej sobie odpuści. Jest tu bardzo dużo minusów, ale znajdzie się kilka plusów, np. łóżko w środku lasu, nowy chłopak w szkole, muzyka, i te tajemnicze, zapisane kartki.

„Siedzę w ciemności, milcząca, starając się odzyskać kontrolę nad oddechem, nad życiem, włożyć moją własną bluzkę na moje własne ciało. Czuję się tak, jakby pod moimi stopami płynęła rwąca rzeka [...]”

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
DIY. Żyj pięknie

Jeśli uwielbiacie tworzyć, cenicie sobie oryginalność i szukacie inspiracji zrób to sam, to poradnik DIY Żyj pięknie! na pewno Wam się spodoba...

zgłoś błąd zgłoś błąd