Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Niebo jest wszędzie

Tłumaczenie: Agata Kowalczyk
Wydawnictwo: Amber
7,68 (2541 ocen i 400 opinii) Zobacz oceny
10
457
9
406
8
549
7
575
6
307
5
143
4
47
3
33
2
17
1
7
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Sky is Everywhere
data wydania
ISBN
9788324139101
liczba stron
368
język
polski
dodała
Rose

Siedemnastoletnia Lennie jest załamana po niespodziewanej śmierci starszej siostry. Jedyną osobą, przy której czuje mniejszy ból, jest chłopak siostry, Toby, który cierpi tak samo jak ona. Są ze sobą coraz częściej, coraz bliżej. Nic nie mogą na to poradzić – ani na potworne wyrzuty sumienia. Wszystko staje się jeszcze bardziej trudne, gdy w szkole zjawia się nowy chłopak, Joe. A Lennie z...

Siedemnastoletnia Lennie jest załamana po niespodziewanej śmierci starszej siostry. Jedyną osobą, przy której czuje mniejszy ból, jest chłopak siostry, Toby, który cierpi tak samo jak ona. Są ze sobą coraz częściej, coraz bliżej. Nic nie mogą na to poradzić – ani na potworne wyrzuty sumienia.
Wszystko staje się jeszcze bardziej trudne, gdy w szkole zjawia się nowy chłopak, Joe. A Lennie z przerażeniem odkrywa, że nie może przestać myśleć o jego czarnych oczach i miękkich ustach...

Czy można przeżywać żałobę i myśleć o chłopaku? Rozpaczać i równocześnie być tak szczęśliwą?
A może miłość jest właśnie po to, by nie dać się prześladować temu, co przepadło, i tylko trwać w zachwycie nad tym, co było...

 

źródło opisu: Amber, 2011

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 246
pattma | 2011-12-30
Przeczytana: 2011 rok

Czytałam tę książkę już dwa razy i będę więcej, bo nie mogę się od niej odciągnąć. Nie ma słów, stwierdzeń które mogłyby ją opisać. To jest coś tak NIEWIARYKURNAGODNEGO! (zawsze chciałam to powiedzieć), że nigdy nie będę w stanie o niej w odpowiedni sposób powiedzieć. Jednak spróbuję.
Wciągnięcie się w niebanalną historię Lennie sprawia, że doznaję wzystkiego: żalu, tak ogromnego smutku, rozpaczy, zagubienia, ale także śmiechu, szczęścia, miłości, gniewu... mogłabym wyliczać i wyliczać. To wielka bomba uczyć! W tych 360 i paru stronach jest wszystko, wszystko co sprawia, że nie można się oderwać od wnikania w życie głównej bohaterki. Niegdyś będącej młodszą siostrą w cieniu starszej Bailey, po tragicznym zdarzeniu, jakim było jej odejście. Jest ona zdruzgotana, bo były ze sobą bardzo zżyte, kochały się mocno, dzieliły się wszystkim, myślami, snami, tajemnicami. Lennie próbuje odnaleźć siebie, jest całkowicie zagubiona.
"Co sie dzieje z koniem do towarzystwa, gdy ten wyścigowy umiera"?. No właśnie, co? To pytanie skierowane do Bailey. Jak wszystko. Życie zaczyna się komplikować bo Lennie odkrywa, że do tego czasu jakby żyła we śnie, nie świadoma niczego, ślepo szczęśliwa. Dopiero teraz obudziła się i chce zacząć pisać historię. Własną historię. Ale to nie takie proste. Gdzie szukać teraz schronienia? Przecież "Ziemia nie jest bezpiecznym miejscem" Widzi je u Tobiego, chłopaka zmarłej, który czuje to samo co ona. Wszystko się komplikuje i zachodzi za dalego, gdy poznaje wspaniałego Joego trębacza i gitarzystę "wszystko albo nic". To chyba nie możliwe, aby tak cudna osoba jak on istniała :D. niezwykle podoba mi się jak przychodzi codziennie rano do "domu wariatów" (a moim zdaniem był on genialny, Lennie ma ekstra rodzinę), gdzie jeszcze wszyscy śpią, albo nie wszyscy, i gra na gitarze. Jego uśmiech zararza na kilometr, a "w muzyce widać jego duszę". Piękna, namiętna, seksowna miłość rodzi się właśnie w muzyce.
Szczęście, radość, zakochanie miesza się z żalem i smutkiem, bo Lennon nigdy nie przestanie płakać za siostrą, tak jak nigdy nie przestanie jej kochać. Myslę, że nie ma osoby, która nie zaczęła by płakać przy czytaniu. Ze smutku albo śmiechu.
Nie będę więcej pisała, bo nie starczyło by miejsca na to wszystko co chcę przekazać. Może ta powieść jest dla mnie tak bliska, bo bliska jest mi sytuacja Lennie. Tak jak ona, w pewnym sensie, straciłam starszą siostre. Ta książka jest dla mnie objawieniem jak i nadzieją, że wszystko dobrze się skończy.
Polecam ją wszytskim . Bo jest dla każdego. Czasem zastanawiam się jak Jandy Nelson dokonała napisania czegoś tak głębokiego i pięknego. Kocham, kocham, kocham!

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Pogromca grzeszników

mocne 7 gwiazdek, co prawda bardzo brakuje mi tu tego dreszczyka przygód z cyklu Śmierć Frajerom, ale to naprawdę bardzo dobra książka... śledztwo to...

zgłoś błąd zgłoś błąd