Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Panna Ferbelin

Wydawnictwo: Tytuł
5,96 (93 ocen i 19 opinii) Zobacz oceny
10
3
9
3
8
11
7
20
6
27
5
10
4
8
3
6
2
2
1
3
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-89859-08-2
liczba stron
320
słowa kluczowe
Gdańsk, Chwin,
język
polski
dodała
Ag2S

Jest koniec XIX wieku w Gdańsku. Głównymi bohaterami opowieści są: prokurator Hammels, jego syn Helmut, Panna Ferbelin i jej ojciec oraz Kurt Niemand, przybysz, o którym mieszkańcy Gdańska mówią "Nauczyciel z Neustadt". Niespodziewane zbiegi okoliczności powodują, iż losy ludzi splatają się w sposób zaskakujący, a fabuła tej powieści - uwodzicielskiej i niepokojącej - stwarza nastrój, w...

Jest koniec XIX wieku w Gdańsku. Głównymi bohaterami opowieści są: prokurator Hammels, jego syn Helmut, Panna Ferbelin i jej ojciec oraz Kurt Niemand, przybysz, o którym mieszkańcy Gdańska mówią "Nauczyciel z Neustadt".

Niespodziewane zbiegi okoliczności powodują, iż losy ludzi splatają się w sposób zaskakujący, a fabuła tej powieści - uwodzicielskiej i niepokojącej - stwarza nastrój, w którym czytelnik ma wrażenie, że jest uczestnikiem toczących się zdarzeń...

Nigdy jeszcze w żadnej książce Gdańsk nie został przedstawiony tak jak w tej opowieści. Prawda historii łączy się tu z legendą, a losy bohaterów opromienia światło mitu dając wizję poruszającą i wieloznaczną. Ta pozornie historyczna opowieść dotyka rzeczy współczesnych dużo bardziej niż niejedna opowieść współczesna. Historia, którą ludzie opowiadają od stuleci, nabiera tu nowych sensów i mieni się niespodziewanymi barwami.

To zaskakujące i niedopuszczalne ujęcie spraw, o których nikomu nie wolno tak pisać.

 

źródło opisu: nota Wydawcy

źródło okładki: Wydawca

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (216)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1375
Wojciech Gołębiewski | 2015-11-10
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 10 listopada 2015

Nigdy nie byłem fanem Chwina (ur.1949), a z jego 28 książek wymienianych w Wikipedii, krótko oceniałem trzy. "Żonie prezydenta" (2005) dałem 7 gwiazdek, ale "Hanemannowi" (1995) już tylko 3, a "Złotemu pelikanowi" (2003) - pałę. Po prostu nie znoszę nabzdyczonych facetów, którzy wierzą we własną mądrość i wielkość. Życie mnie nauczyło, że ci naprawdę mądrzy są skromni i ostrożni w wypowiadaniu radykalnych sądów.
Niestety, ta wydana w 2011 jest znowu popisem megalomanii autora. Cierpiałem i czytałem megalomana Miłosza, dlatego choćby, że napisał „Traktat teologiczny”; za który podziwiałem go.
A Chwina - nie mam za co. A do tego wszystkiego Chwin jest po prostu n u d n y.

książek: 384
Profesorek | 2016-05-29
Przeczytana: 29 maja 2016

A już prawie zapomniałem, jak to jest czytać nudną książkę...

Styl i język na baaardzo (w głowie mej "Hanemann") niskim poziomie, baśń dla dzieci to niemal była pod względem językowym i stworzonej fabuły albo pierwsza lepsza książka pop z księgarnianych wystaw (te banalne zdania, uch, jak nie Chwin). Z kolei wplecenie do tego Jezusa i wydarzeń stoczniowych, jak dla mnie, wręcz niesmaczne, a całość po prostu nudna.
Smuteczek.

książek: 5941
allison | 2011-10-05
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 04 października 2011

Książka intrygująca i zmuszająca do refleksji nad historią i współczesnością.
Początek sprawia wrażenie realistycznej powieści, której akcja rozgrywa się na początku XX wieku, szybko jednak autor przenosi nas w świat, w którym w teraźniejszość wkraczają postacie i wydarzenia z odległej przeszłości i przyszłości. Trudno bowiem nie doszukać się odniesień od Nowego Testamentu (postać Mistrza i jego uczniowie, prokurator jako żywo przypominający Piłata) oraz do najgłośniejszych i burzliwych dramatów polskiej historii powojennej (1970, 1980 r.). Są też delikatne nawiązania do drugiej wojny światowej.

Książka nawiązuje również do "Mistrza i Małgorzaty" Bułhakowa, chociaż tu można mówić o Mistrzu i Marii; nieco inaczej też światem rządzą tutaj siły dobra i zła.

Właśnie szukanie w powieści takich historycznych i literackich kontekstów oraz symboli zmusza czytelnika do wielu refleksji, m.in. nad kwestiami prawdy i wiary, nad miejscem Kościoła jako instytucji w państwie i rolą polityki...

książek: 1149
ewwa | 2011-05-05
Na półkach: Posiadam, Przeczytane
Przeczytana: 2011 rok

Niestety, kolejne rozczarowanie. Tak czekałam na następna "gdańską" powieść Chwina - liczyłam na powtórkę "Hanemanna" lub "Krótkiej historii pewnego żartu". Nic z tego. Do "Esther" "Pannie Ferbelin" też daleko... Chwin od czasów "Złotego pelikana" stale obniża formę. Erudycyjne to, zakorzenione w tradycji, pełne aluzji, ale jakieś takie - no właśnie? Jakie? Dużo słów, przymiotniki wylewają się z tej prozy, ale spoza nich nie widać ani bohaterów, ani opowieści. Bo o czym to jest? O powtórnym przyjściu? O uwikłaniu we władzę? Prokurator jak Fortynbras z wiersza Herberta albo Wielki Inkwizytor dla dobra(?) Miasta ukrzyżuje Niewinnego? Nie, tym razem nie ukrzyżuje. Tylko co z tego wynika? Nic. Jakaś dziwna ta przypowieść... Trochę z Kafki, trochę z Dostojewskiego, trochę z "Esther". Ale ani panna Ferbelin, ani Prokurator, ani tym bardziej Mistrz jako s w ogóle mnie nie obeszli. Może dlatego, że znów tak wiele oczekiwałam? Chwin pozostanie dla mnie wciąż twórcą trzech cudownych...

książek: 703
Piotr Prachnio | 2014-11-29
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 29 listopada 2014
książek: 317
Jolka | 2016-10-16
Na półkach: 2016, Przeczytane
Przeczytana: 16 października 2016

Piękna, magiczna książka! Takie są moje pierwsze wrażenia po tej lekturze. Kiedy pierwszy raz brałam ją do ręki i zobaczyłam, że brakuje tu wyodrębnionych dialogów, a kwestie wyrażane przez bohaterów ujęte są w cudzysłów, myślałam, że stracę jedynie czas. A jednak czytanie było rozkoszą dla umysłu. I niby na pozór trudno doszukać się w tej książce wartkiej akcji, a tyle tu się wydarzyło rzeczy codziennych i wzniosłych. Obraz dziewiętnastowiecznego Gdańska jawi się jak żywy, tak, że wydaje się , iż sami idziemy obok Katedry, jemy razem z bohaterką ciasto w gdańskiej restauracyjce, jedziemy tramwajem do Oliwy. Autor po mistrzowsku oddaje klimat i charakter Gdańska z całym przekrojem narodowościowym i majątkowym jego mieszkańców w tamtym okresie. Nie ukrywa spraw trudnych i bolesnych. Dokonuje rozrachunku z żelazną ręką cesarskiej władzy. Wyzysk gdańskich robotników, aresztowania i tortury w gdańskim więzieniu, intrygi i pycha cesarskich urzędników przewijają się na kartach tej...

książek: 329
Ewa | 2014-05-15
Na półkach: Przeczytane

Uwielbiam Chwina za stary Gdańsk, w którym umieszcza swoich bohaterów, uwielbiam go za nostalgię towarzyszącą fabułom, i uwielbiam go za specyficzny język, jakim pisze oraz za spokój jaki emanuje z jego książek, ale ta niestety trochę mnie rozczarowała. Postać Mistrza oraz jego uczniów, łudząco podobna do Jezusa, który chodził po świecie i nauczał, postać panny Ferbelin i jej romansu z Mistrzem, przypominającą w wielu momentach bohaterkę innej książki tego autora – żonę prezydenta. Język odbiegający od tego, jakim napisany został „Hanemann” czy „Esther”, a wątek strajku w stoczni..., jakoś nie pasował mi do tamtego okresu, może dlatego, że zbyt dokładnie pamiętam rok 1980 w Gdańsku.

książek: 771
ouLIPOgram | 2011-08-22
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 2011 rok

Książka mogła równie dobrze nie powstać. Styl (co stwierdzam z żalem, bo za inne książki pana Chwina cenię) rodem z Dana Browna czy Grocholi. A już zamieszki stoczniowe (znowu) z początku XX wieku i alter ego Jezusa, żałosne. Niestety, niepotrzebna.

książek: 254
Inka50 | 2016-02-16
Przeczytana: 15 lutego 2016

Autor, jak zawsze, niezawodnie zaskakuje! Książkę czytałam strasznie długo, bo to literatura "powolna", choć wcale nie bez akcji. Dzieje się, jak to w książkach Chwina, z odrobiną magii i niezwykłości. Ale przede wszystkim trzeba te książkę czytać refleksyjnie, z przerwami. bardzo ciekawy pomysł miał Autor i atrakcyjnie go rozwinął, umieszczając akcję gdzie? Oczywiście w starym, przedwojennym, niemieckim Gdańsku :) Świetny obrazek - szkoda, że nie jestem gdańszczanką!!!

książek: 2341
Pestilentia | 2013-10-17
Na półkach: Przeczytane

Ten pisarz mógłby pisać o wszystkim, a ja i tak czytałabym z przyjemnością, aczkolwiek tak jak "Hanneman" to mnie lektura nie porwała, za łatwo się odczytuje nawiązania, niby nieoczywiste, ale jednak. Lubię bohaterów, któzy przezywają jakaś przemianę, a tu są gotowi, od początku do końca. I, niestety, nieco bezbarwni. Ale oderwać się nie mogłam.

zobacz kolejne z 206 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Znalezione w Ninatece: Stefan Chwin o podróżach

Przecież nic nas nie potrafi nasycić. To może być dowód, że istnieje inny świat. Bo dusza zawsze rwie się tam, gdzie nas nie ma. Ten świat jej nie smakuje. Czasami jednak coś nam na nim smakuje. Dla wielu z nas czymś takim są podróże. Właśnie o nich opowiada w dzisiejszym odcinku audiocyklu Stefan Chwin, autor m.in. cytowanego na początku „Hanemanna”.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd