Batman: Mroczny Rycerz Kontratakuje cz.1

Tłumaczenie: Tomasz Kreczmar
Wydawnictwo: Egmont Polska
5,7 (43 ocen i 5 opinii) Zobacz oceny
10
3
9
1
8
3
7
7
6
10
5
8
4
5
3
2
2
3
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Dark Knight Strike Again 1
data wydania
ISBN
8323713367
liczba stron
84
kategoria
komiksy
język
polski

Kontynuacja przygód Batmana oraz jego pomocnicy, Robin (która tutaj przyjmuje nową postać), znanych z albumu Powrót Mrocznego Rycerza. Mija kilka lat od sfingowanej śmierci Batmana, a w tym czasie dochodzi do niezwykłych i niebezpiecznych wydarzeń, które mogą zachwiać porządkiem społecznym. Bruce Wayne ponownie postanawia wkroczyć do akcji...

 

źródło opisu: gildia.pl

Brak materiałów.
książek: 4911
Wkp | 2013-03-09
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, Komiksy

Mijają trzy lata od zainscenizowanej śmierci Batmana. Ameryka uporała się z kryzysami na różnych polach i panuje ogólny spokój i radość. Tak przynajmniej pokazują to media, a rzeczywistość prezentuje nam policyjne państwo, supermocarstwo nie potrafiące rozwiązać niczego inaczej niż siłą. Bruce nie może tego znieść. Zaczyna przygotowania do swego kolejnego powrotu, ściągając do swojej prywatnej armii dawnych i nowych superbohaterów...

Po tak genialnym komiksie jakim był "Powrót Mrocznego Rycerza", nie spodziewałem się, że jego kontyunacja choćby mu dorówna, bo ideał z natury jest niedościgniony i niepowtarzalny. Ale nie mogłem spodziewać się, że będzie aż tak źle. Już strona graficzna przeraża niedopracowaniem i kiepską jakością zarówno rysunków, kolorów jak i druku. Plansze wyglądają jakby Miller rysował je na szybkiego i od niechcenia. Rażą topornością, zaburzonymi proporcjami i koszmarną niechlujnością. Tak samo jest niestety z kolorem pani Lynn. Kolorem kładzionym komputerowo, ale bez logiki, talentu i sensu. Dziwaczne rozbłyski, efekty świetlne jakby robiło je dziecko a czasem nawet utrata czytelności obrazu przez nieokreślone kleksy. Brrr... Aż trudno się to ogląda.

Niestety z fabuła też nie jest lepiej. Nie dość, że jest prosta i płytka (fakt, że Miller starał się ją jak najbardziej zakręcić by ukryć niedociągnięcia niczego tu nie zmienia), to jeszcze razi ewidentną głupotą i niezamierzoną autoparodią wielkiego "PMR". Poza tym nie trzyma się nawet chronologii.

Tak więc polecić tego komiksu nie mogę absolutnie nikomu. Chyba, że kochacie dzieła Millera i nie wyobrażacie sobie, że moglibyście któregoś nie przeczytać.

Jednym słowem: Porażka

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Biblioteka pana Lemoncella

Opis-super. Książka- już nie tak dobrze. Po przeczytaniu opisu książki na tyle okładki kupiłam książkę. Wydawało mi się, że mi się spodoba, bo jest o...

zgłoś błąd zgłoś błąd