pokaż co czytasz i dowiedz się,
co czytają Twoi znajomi.
Kliknij tutaj i dołącz do nas!
Powrót na Route 66
Opowieść o małżeństwie u kresu życia. Ella jest chora na raka, John cierpi na chorobę Alzheimera. Wbrew rozsądkowi, protestom lekarzy i dorosłych dzieci wyruszają z Detroit swym starym kamperem w miej...
Opowieść o małżeństwie u kresu życia. Ella jest chora na raka, John cierpi na chorobę Alzheimera. Wbrew rozsądkowi, protestom lekarzy i dorosłych dzieci wyruszają z Detroit swym starym kamperem w miejsca, które odwiedzali wspólnie w czasie 60-letniego małżeństwa, podróżując słynną Route 66 (znakomite, realistyczne opisy legendarnej Drogi 66). Utwór utrzymany w konwencji powieści drogi; narracja pierwszoosobowa, oszczędna, zabarwiona czarnym humorem – narratorką jest Ella, która w relację „na bieżąco” wplata okruchy wspomnień ze wspólnych wakacji z mężem i dziećmi, a także inne wspomnienia ze wspólnego życia).
„Powrót na Route 66” to mądre spojrzenie na kruchość życia i wzruszający obraz małżeństwa w zenicie, mocnego jak nigdy, choć sami małżonkowie są słabsi niż kiedykolwiek do tej pory.
pokaż więcej.
źródło opisu: Nota Wydawcy
źródło okładki: Wydawca
Moja Biblioteczka
Gdzie kupić?
Opinie znajomych
Dyskusje o książce
Opinie czytelników
Świetna. Mądra, nieoczywista i głęboka historia o życiu, starości i chorowaniu. Polecam.
Bardzo dobra książka. Poznajemy dzięki niej starsze małżeństwo,które postanawia przebyć Amerykę drogą Route 66. Jest to ich ważna podróż. Podróż życia, podsumowań i wyborów. Polecam.
Starość jest trudna i bolesna. Do takich wniosków dochodzimy patrząc na starszych ludzi mijanych na ulicy. Starość jest tym trudniejsza jeśli dodatkowo dokuczają i męczą przeróżne choroby, a przecież nie ma prawie żadnej starszej osoby, która na coś by się nie uskarżała.
By nie tkwić bezczynnie w oczekiwaniu na śmierć, osiemdziesięcioletni John i Ella wyruszają w podróż, ostatnią podróż. Podróż do przyszłości, która ma dla nich tylko jeden scenariusz ale również podróż do przeszłości. Jadą słynną Route 66.
Ona jest zdominowana przez ból, przez niechęć do lekarzy, którzy testują na niej medykamenty a i tak ostatecznie odeślą by umarła w domu. Jest zdominowana przez lęk o to, że albo ona albo jej mąż w pewnym momencie pozostaną sami, bez tej drugiej połówki. Musi walczyć nie tylko ze swoimi słabościami ale również zmagać się z męczącymi zanikami pamięci u Johna, który często jej nie poznawał i nie był świadom tego, co się dzieje.
Oboje razem mogą się „pochwalić” bogatą kolekcją chorób. Ona: rak piersi z przerzutami, zaawansowane nadciśnienie, zator tętnicy szyjnej, niewydolność nerki i udar. On Alzheimer, zdziecinniałość i nieoczekiwane wybuchu agresji.
Podróż w ich stanie to naprawdę zły pomysł ale jedyny, jaki im pozostał. Na tym etapie życia jedyne, co im zostaje to wielkie pragnienie wolności, to chęć robienia niemądrych i głupiutkich rzeczy, których musieli sobie odmawiać ze względu na wiek. Teraz nic już ich nie ogranicza.
Narratorką jest Ella, która ze szczegółami opisuje ich podróż, opisuje swoje z Johnem życie i prezentuje swoje o nim przemyślenia. Obserwujemy jak godzi się ze swoją starością, ze swoimi chorobami, ze śmiercią. Ella w swojej opowieści przeplata wydarzenia z drogi, z historią ich chorób, z przeszłością ich rodziny i przyjaciół, z opowieściami z miejsc, które po drodze mijają. Bo taką trasę już nie raz w swoim życiu pokonywali. Teraz to sobie przypominają głównie za sprawą slajdów, które co kilka dni puszczają sobie na kempingu. Slajdów z podróży…
Ella opowiada bardzo humorystycznie, z dystansem. Narracja pełna jest jej krótkich wtrąceń dotyczących starości i choroby, niby śmiesznych ale jednak pełnych sarkazmu i tak naprawdę smutnych.
Ale nie jest to powieść tylko przepełniona smutkiem. Jest przede wszystkim pełna radości. Radości z pięknie przeżytego życia. Radości z bycia razem od zawsze i również teraz w trudnej starości. Ta piękna podróż w przeszłość jest dla nich rozliczeniem z życiem, pełnym melancholii ale i uśmiechu.
Powieść ma też drugie znaczenie, symboliczne. Choćby fakt, że u schyłku życia John i Ella podróżują Route 66. Drogą kiedyś tak wspaniałą sławną, a teraz chylącą się ku upadkowi, w dużej mierze nieczynną, zniszczoną, zastępowaną innymi drogami. Miasteczka w jej pobliżu są prawie wymarłe, a bary w większości pozamykane lub ledwie funkcjonujące.
Polecam!
...
Zaczynając od początku: "Powrót na Route 66" to pierwsza książka, którą przeczytałem poszukując literatury związanej z "Mother Route". Pierwsza, bo jako jedyna w tytule ma Route 66... Nie zwracałem więc uwagi na opis z tylnej okładki, biorąc pod uwagę, że nawet jeśli książka zawiera kiepską historię to ma w tle Route 66.
Zaczyna się powoli... mniej więcej tak powoli jak trwa przez całe dwieście ileś stron. Na początku zwróciłem uwagę, że bardzo szybko przelatują strony, ale powodem był raczej duży druk i szerokie odstępy :-)
Wychodząc od oceny średniej (5) plusa daje na pewno za Route 66. Kolejnego za historię może nie tyle elektryzującą co po prostu spokojną. Na zwroty akcji nie liczcie, bo w tej książce jak w życiu - nie jak w filmie, rzeczy po prostu dzieją się.
Momentami można się uśmiechnąć, momentami zastanowić...
Nie jest to jednak książka, której szukałem, więc szukam dalej. Natomiast jako szybki przerywnik z dobrym tłem, pomiędzy Grishamami można polecić.
Piątka się należy ;-)
PS
a sam koniec ciekawy, spodziewałem się czegoś innego :D

Albertus
Zinamon
Weltbild
Selkar
Empik
Matras