Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Sen

Tłumaczenie: Agnieszka Kabala
Cykl: Sen (tom 1)
Wydawnictwo: Amber
6,67 (2045 ocen i 197 opinii) Zobacz oceny
10
162
9
221
8
258
7
530
6
357
5
283
4
80
3
106
2
22
1
26
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Wake
data wydania
ISBN
9788324135851
liczba stron
240
słowa kluczowe
sny, sen, nadprzyrodzone moce
język
polski

Siedemnastoletnia Janie widzi cudze sny. Wciągana w nie wbrew własnej woli, staje się przymusowym świadkiem rozgrywających się w nich wydarzeń.Pewnego dnia do klasy przychodzi nowy chłopak... który potrafi kontrolować sny. Ale nawet on może okazać się bezradny, gdy Janie trafi w środek koszmaru. Po raz pierwszy jest kimś więcej niż obserwatorką czyichś makabrycznych fantazji. Jest ich uczestniczką

 

źródło opisu: http://www.wydawnictwoamber.pl/ksiazka/875/sen

źródło okładki: http://www.wydawnictwoamber.pl/ksiazka/875/sen

Brak materiałów.
książek: 1774
Amarisa | 2012-03-14
Przeczytana: 14 marca 2012

Ludzkie sny to bardzo ciekawe zjawisko. Wielu wybitnych ludzi obrało sobie za życiowy cel wytłumaczenie wszelkich procesów, jakie w nich zachodzą. Jednakże tego, co tak naprawdę dzieje się w naszej głowie nie sposób do końca wytłumaczyć. Wiele aspektów na zawsze zostanie tajemnicą, nie zbadaną otchłanią zagadek...

Najogólniej rzecz biorąc każdy z nas śni o tym, czego w życiu najmocniej pragnie. W sennych marach przenosi się w świat pełen marzeń a także przeżytych już wydarzeń ze swojego życia. Sny jednakże nie zawsze są kolorowe i przyjemne. Oprócz naszych najskrytszych pragnień ukazują też wszystko to, czego się obawiamy w naszym życiu, obnażają wszelkie nasze lęki. Niejednokrotnie sen przeistacza się w prawdziwy koszmar, z którego chciałoby się jak najszybciej wybudzić i nie pamiętać, że w ogóle coś takiego nam się przyśniło.

Co byście jednak zrobili, gdybyście mimo własnej woli, wręcz z brutalną siłą byli wpychani do czyichś snów? I to nie byle jakich, nie nie. Znajdowalibyście się w samym środku snu oddającego największe lęki i obawy śniącej osoby - prawdziwym koszmarze!. Chcielibyście się zapewne obudzić... Ale jeśli to nie takie proste? Jeśli musielibyście być biernym widzem wszelkich wydarzeń rozgrywających się w sennym świecie? Razem ze śniącym przeżywać wszystko to, co się tam dzieje? Co byście w takiej sytuacji zrobili? Do czego bylibyście zdolni?

Przed takim właśnie problemem stanęła główna bohaterka książki "Sen" Lisy McMann - Janie Hannagan...

W "Śnie" przyglądamy się losom Janie z punktu widzenia trzeciej osoby. Stoimy jakby z boku, przyglądając się krok po kroku temu, co robi, gdzie idzie, jakie uczucia targają główną bohaterką. Całość napisana jest w formie dziennika. Mamy zatem dokładny zapis kolejnych dni a nawet godzin, podczas których poznajemy losy Janie. Przyznam się szczerze, że dotąd nie czytałam książki napisanej w ten sposób. Owszem - zdarzały mi się dzienniki, ale nigdy nie były skonstruowane tak, że patrzyłam na całą historię z boku - zawsze pisane były z pierwszej osoby. Dlatego chętniej sięgnęłam po "Sen", żeby spróbować czegoś nowego.

Z opisu książki oraz jej formy sądziłam, że będzie to ciekawa pozycja. Szczerze muszę jednak przyznać - zawiodłam się. Dziennik pisany w trzeciej osobie mnie osobiście męczył podczas czytania. Nie potrafiłam wczuć się tę historię, bardziej utożsamić z Janie. Niby mamy przed sobą jakąś ciekawą historię, która w zasadzie nie nudzi, gdyż ciągle się coś dzieje - wpadamy w sny różnych osób, przyglądamy się znajomości Janie z Cabelem, zaczynamy rozumieć coraz więcej na temat samego mechanizmu zagłębiania się w czyjeś koszmary - ale... Właśnie, jest to ALE. Nie do końca zachwyca mnie całość. Nie tego się spodziewałam, kiedy brałam książkę do ręki. Dochodzi do tego fakt, że książka jest stosunkowo krótka i wszystko dzieje się jak dla mnie troszkę za szybko.

Przede mną leżą jeszcze dwie kolejne części - "Mgła" oraz "Koniec". I tak się zastanawiam... czy warto po nie sięgać, kiedy część pierwsza nie zachwyca i pozostawia wiele do życzenia? Czy warto dać im jednak szansę, bo może będą lepsze od swojej poprzedniczki?


Recenzja opublikowana również na moim blogu:
http://magicznyswiatksiazek.blogspot.com/

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Fabrykantka aniołków

To pierwsza i chyba ostatnia książka tej autorki, którą przeczytałam. Nie zachwycił mnie sposób w jaki pisze. Momentami myślałam, że nie dotrwam do ko...

zgłoś błąd zgłoś błąd