Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Szkoła dla snobów

Tłumaczenie: Anna Nowak
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
6,72 (327 ocen i 44 opinie) Zobacz oceny
10
24
9
33
8
38
7
87
6
74
5
42
4
14
3
10
2
3
1
2
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Jet Set
data wydania
ISBN
9788310116710
liczba stron
272
język
polski

Nazywam się Lucy Peterson i powiem wam jedno: kompletnie nie pasuję do swojej nowej szwajcarskiej szkoły z internatem. Kawior do każdego posiłku, obowiązkowe fraki na balu (bo smokingi wyszły z mody), wycieczki do Genewy, zakupy u najlepszych projektantów, a wśród uczniów prawdziwe koronowane głowy... To nie moja bajka. Jestem zwykłą amerykańską nastolatką. Dostałam się tu dzięki stypendium i...

Nazywam się Lucy Peterson i powiem wam jedno: kompletnie nie pasuję do swojej nowej szwajcarskiej szkoły z internatem. Kawior do każdego posiłku, obowiązkowe fraki na balu (bo smokingi wyszły z mody), wycieczki do Genewy, zakupy u najlepszych projektantów, a wśród uczniów prawdziwe koronowane głowy... To nie moja bajka. Jestem zwykłą amerykańską nastolatką. Dostałam się tu dzięki stypendium i chcę dać czadu w klasie oraz na korcie, aby dostać się na dobrą uczelnię.
Tyle tylko, że w tej chwili wychodzę z siebie, by zrobić wrażenie na chłopaku, który wpadł mi w oko. Tak się składa, że jest księciem. W dodatku wplątałam się w koszmarną aferę z brukowcem, a najpopularniejsze dziewczyny w szkole uczyniły mnie obiektem swoich złośliwości. W co ja się wpakowałam?

 

źródło opisu: nk.com.pl

źródło okładki: nk.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 271
Aleksandra | 2015-08-19
Na półkach: Przeczytane

Recenzja z bloga: http://niczymszeherezada.blogspot.com/

Opis wydał mi się tak życiowy, że po prostu musiałam się przekonać czy oddaje to, co zawarte jest w książce. I muszę przyznać, że tutaj się nie zawiodłam. Książka opowiada historię Lucy- świetnej tenisistki oraz ambitnej uczennicy. W jej rodzinie się nie przelewa, więc stara się uzyskać stypendium w Akademii, która ma jej zapewnić dostęp do wymarzonej uczelni i otworzyć drzwi do kariery. Jak to zwykle bywa: jest nowa w szkole, próbuje się odnaleźć w towarzystwie, znajduje sobie przyjaciółkę, najpopularniejsze dziewczyny w szkole pałają do niej nienawiścią i (uwaga, uwaga!) zakochuje się w księciu (bo jakżeby inaczej). Schematyczne jak diabli, ale... o dziwo, przyjemnie się to czyta. A to za zasługą przystępnego, prostego języka, jakim książka jest napisana.

Autorki próbowały wpleść w fabułę wątek tajemnicy, podkreślam, że "próbowały". Nie do końca się to udało, ponieważ każdy przeciętny czytelnik, który już trochę książek ma za sobą, może spokojnie przewidzieć w jakim kierunku akcja się potoczy. Czy to denerwujące? Niekoniecznie, zależy z jakim nastawieniem podejdziemy do lektury. Osobiście oczekiwania miałam niewielkie, raczej chciałam poczytać coś relaksującego, co odciągnęłoby moje myśli od żaru, który lał się z nieba. I właśnie coś takiego otrzymałam. Po opisie można się zorientować, że raczej nie jest to zbyt odkrywcza książka. Ostrzegam zwolenników ambitniejszych pozycji, raczej nie polecam, chyba, że potraktujecie ją jako "odmóżdżacz".

Bohaterowie są przeciętni, ani bezbarwni, ani specjalnie fascynujący. Można powiedzieć: zwyczajni nastolatkowie. Pomijając fakt, że większość z nich to bogate, sławne, dobrze urodzone i często rozpieszczone dzieciaki. O czym nie da się zapomnieć, ponieważ autorki dosyć szczodrze obsypują nas nazwami znanych projektantów, koneksjami rodzinnymi uczniów Akademii i tym podobnymi szczegółami. Nie przeszkadza to, a nadaje historii odpowiednią oprawę i klimat. Gdybym miała podsumować jakoś ładnie fabułę, powiedziałabym, że jest to rzecz o przetrwaniu oraz aklimatyzacji w obcym środowisku. Brzmi trochę survivalowo, ale kto z nas po trafieniu do nowej szkoły, nie czuł się obco?

Jeszcze tak na osłodę dopowiem, że wątek miłosny, choć przewidywalny jest całkiem przyjemny. Nie do końca realistyczny, ale to już sami ocenicie, jeśli przeczytacie książkę ;) Miło było obserwować jak to uczucie się rozwija, jakie napotyka przeszkody i do jakiego finału dąży.

Podsumowując, jest to niezła, choć schematyczna lektura. Można przy niej spędzić całkiem miło kilka godzin. Świetnie obrazuje proces aklimatyzacji w nowym otoczeniu, choć oczywiście jest on mocno podkoloryzowany- inaczej nie powstałaby książka.
Kłopoty, w które pakuje się Lucy oraz wartości, które sobą reprezentuje wychodząc z nich, sprawiają, że czytamy z prawdziwym zainteresowaniem, i to od deski do deski, nie tylko momentami.
Moim zdaniem 6/10 to sprawiedliwa ocena w tym przypadku.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Ten Count #1

Szczerzę, to była moja pierwsza manga o tematyce BL i chyba dlatego bardzo mi się ona podobała. Kreska jest świetna, dialogi między Shirotani a Kuros...

zgłoś błąd zgłoś błąd