Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Blues duchów

Tłumaczenie: Miłosz Urban
Cykl: Pine Deep (tom 1)
Wydawnictwo: Amber
6,21 (136 ocen i 27 opinii) Zobacz oceny
10
8
9
11
8
16
7
32
6
28
5
17
4
8
3
6
2
1
1
9
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Ghost Road Blues
data wydania
ISBN
9788324134007
liczba stron
336
słowa kluczowe
Horror, Wilkołak, Wampir
kategoria
horror
język
polski

Zło nie umiera... Trzydzieści lat temu psychopatyczny morderca wyruszył na potworne żniwa, znacząc krwią swój szlak przez spokojne miasteczko. Dziś Pine Deep uczyniło z tamtych wydarzeń atrakcję turystyczną, z głównym punktem programu - parkiem grozy "Najbardziej przerażającego miasta Ameryki". ...czeka przyczajone w ciemności Ale w przeddzień wielkiego festynu na Halloween koszmar powraca....

Zło nie umiera... Trzydzieści lat temu psychopatyczny morderca wyruszył na potworne żniwa, znacząc krwią swój szlak przez spokojne miasteczko. Dziś Pine Deep uczyniło z tamtych wydarzeń atrakcję turystyczną, z głównym punktem programu - parkiem grozy "Najbardziej przerażającego miasta Ameryki".

...czeka przyczajone w ciemności Ale w przeddzień wielkiego festynu na Halloween koszmar powraca. Ożywa okrutne zło, by niepodzielnie zawładnąć miastem. Tym razem jednak jest potężniejsze. I ma wiele twarzy... Blues duchów rozpoczyna szokującą brutalnością trylogię amerykańskiego mistrza horroru.

 

źródło opisu: http://www.wydawnictwoamber.pl/kategorie/sensacja-...(?)

źródło okładki: http://www.wydawnictwoamber.pl/kategorie/sensacja-...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 920
Mamerkus | 2016-03-21
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 21 marca 2016

"Zawsze chodzi tylko o bluesa"

Blues to nie muzyka, to stan ducha, to korzenie, reszta to tylko owoce, parafrazując Willie Dixona. Kiedy słucham bluesa, to nie tyle słucham muzyki, co raczej sięgam w głąb siebie, chcę odnaleźć zagubiony rytm swojego życia, zrzucić z siebie jarzmo jawy i wędrować ścieżkami ziemi. Smuteczek i refleksja.

Ten stan ducha próbował przemycić na łamy swojej powieści Maberry, ale chyba średniacko mu to wyszło. Bohaterowie są ciosani obuchem siekiery, czarno biali jak obraz w Rubinie, fabuła przypomina co chwila inną, sławniejszą powieść mistrza grozy, a to Kinga, a to świetnego "Stingera" McCammona. Z początku to jest totalny chaos, potem jest trochę nawet niezłej akcyjki, ale ogólnie to ładu i większego sensu tu nie ma, wszystko jest, bo jest, duchy sobie hasają, bohaterowie się miotają, czytelnikowi włosy dęba stają od tego pomieszania logiki z poplątaniem, a autor próbuje temu wszystkiemu nadać pozór bluesowej głębi, ale już nie pozór większego sensu. Trochę mu to nawet wychodzi, ale to nie tyle jego zasługa, co prześwietnej ścieżki dźwiękowej powieści, z takimi hiciorami jak "Hellhound on my trail" Boba Johnsona (alter ego powieściowego Szkieleta), "Crossroads" Tracy Chapman, czy "I'm ready" Muddy Watersa.

Może w kolejnych tomach trylogii Maberry skupi się na związkach przyczynowo - skutkowych, bo klimat to fajna rzecz, ale trochę mało na całą powieść.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Ponad wszystko

Maddy jest uczulona dosłownie na wszystko. Nigdy nie opuszcza domu, a jedynymi osobami, które widuje, są jej mama i pielęgniarka. Ale pewnego dnia mus...

zgłoś błąd zgłoś błąd