Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

Filip i Mama, która zapomniała

Tłumaczenie: Katarzyna Skalska
Wydawnictwo: Zakamarki
7,02 (54 ocen i 10 opinii) Zobacz oceny
10
4
9
5
8
11
7
18
6
7
5
5
4
2
3
1
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
När Åkes mamma glömde bort
data wydania
liczba stron
28
język
polski
dodała
mozartiwieloryb

Mama Filipa jest tak zmęczona i zestresowana, że pewnego dnia zamienia się w smoka. I zupełnie zapomina, co się robi, kiedy jest się mamą. A co się robi z mamą, która zamieniła się w smoka i wylizuje talerze, zamiast je pozmywać, depcze telefon, zionie ogniem, je muchy i ze złości wali ogonem o ziemię? Filip wyrusza z mamą w poszukiwaniu lekarstwa na smoki. Pamiętacie Filipa z przedszkola...

Mama Filipa jest tak zmęczona i zestresowana, że pewnego dnia zamienia się w smoka. I zupełnie
zapomina, co się robi, kiedy jest się mamą.

A co się robi z mamą, która zamieniła się w smoka i wylizuje talerze, zamiast je pozmywać, depcze telefon, zionie ogniem, je muchy i ze złości wali ogonem o ziemię? Filip wyrusza z mamą w poszukiwaniu lekarstwa na smoki.

Pamiętacie Filipa z przedszkola Igora i Nusi? Tym razem on został głównym bohaterem książki obrazkowej Pii Lindenbaum, która nie boi się podejmować trudnych tematów i mówić o nich w niekonwencjonalny sposób.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Zakamarki, 2010

źródło okładki: http://www.zakamarki.pl/index.php/filip-i-mama-ktora-zapomniala.html

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 574
Aga | 2017-08-02
Przeczytana: 31 lipca 2017

Osobiście jestem zawiedziona. Wiele spodziewałam się po bardzo dobrych recenzjach. Dawki humoru jak i jakiejś głębszej puenty, która moim zdaniem jest nieodzowna w bajkach dla dzieci. I chyba brak tej ostatniej jakoś mnie całkiem zniesmaczył.
Początek całkiem fajny, akcja się rozkręca, jest dosyć zabawnie, do momentu pojawienia się elementu grozy - matka-smoczyca chce pożreć psa (moja córka lat 4 wpadła w przerażenie). Podobny ton utrzymuje się do końca bajki (mama robi się dosyć agresywna), aż w końcu zasypia i po przebudzeniu, już jako normalna mama, pyta synka czy chce "kakałko"...

Nie powiem, początkowo córka była bardzo zainteresowana historią, ale stopniowo wpadała w przerażenie (na pewno nie jest to dobra bajka dla dzieci wrażliwych na krzywdę małych i dużych), po czym koniec bajki ewidentnie ją rozczarował.

Nie wiem, może nie jest to książka na ten wiek? Zbyt dużo przenośni, by zrozumieć, że mama po prostu miała "gorszy dzień"?

5tą gwaizdkę daję za grafikę.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Dwór mgieł i furii

Co jeśli bestia po przeistoczeniu się w księcia stanie się brutalna i zaborcza? Co jeśli postanowi zamknąć swą ukochaną w złotej klatce, pozwalając je...

zgłoś błąd zgłoś błąd