Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Z tobą lub bez ciebie

Wydawnictwo: Remi
6,83 (626 ocen i 87 opinii) Zobacz oceny
10
48
9
46
8
98
7
176
6
149
5
68
4
21
3
11
2
5
1
4
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
With or Without You
data wydania
ISBN
978-83-931226-4-6
liczba stron
384
słowa kluczowe
romans, miłość, zdrada
język
polski
dodała
Ag2S

Kiedy Jake mówi, że coś się popsuło, Lyssa domyśla się, że nie chodzi mu o tosty, nie wie jednak o jego romansie z inną kobietą. Lyssa zdaje sobie sprawę, że jej pierwsza reakcja – szlochanie w poduszkę i czekanie, aż Jake wróci z podkulonym ogonem – nie ma sensu. Szukając możliwości ucieczki, wybiera się na trekking do Nepalu. Siostra kpi, że Lyssa pozna tam włochatego pasterza, nikt się...

Kiedy Jake mówi, że coś się popsuło, Lyssa domyśla się, że nie chodzi mu o tosty, nie wie jednak o jego romansie z inną kobietą. Lyssa zdaje sobie sprawę, że jej pierwsza reakcja – szlochanie w poduszkę i czekanie, aż Jake wróci z podkulonym ogonem – nie ma sensu. Szukając możliwości ucieczki, wybiera się na trekking do Nepalu. Siostra kpi, że Lyssa pozna tam włochatego pasterza, nikt się natomiast nie spodziewa, że u stóp Himalajów Lyssa się zakocha…

Gdy nadchodzi czas powrotu do domu ,do prawdziwego życia i skruszonego Jake’a, Lyssa musi podjąć najtrudniejszą w życiu decyzję. Zabawna i mądra opowieść o każdej z nas.

 

źródło opisu: www.ksiazki.wp.pl

źródło okładki: Wydawca

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 208
zuzia5135 | 2015-01-06
Na półkach: Przeczytane

Moje uczucia związane z tą książką są bardzo mieszane. Był moment, kiedy zwyczajnie chciałam porzucić czytanie tego czegoś. A wszystko za sprawą żałosnej bohaterki, która zostaje porzucona przez chłopaka. Fakt, łączy ich cztery lata związku i nie dziw, że dziewczyna jest podłamana, nawet ma jakąś dziwną obsesję na jego punkcie i ustawicznie ma nadzieję, że ten idiota do niej wróci z podkulonym ogonem. Bardzo męczące jest obserwować takiego kogoś z perspektywy czytelnika i wysyłać w pustkę nieme komunikaty typu: „Dlaczego ta wariatka nie znajdzie sobie innego zajęcia? Dlaczego nie kopnie go w przysłowiową dupę, tylko jeszcze się niepotrzebnie błaźni?” .

A idiota zostawił ją dla niezależnej Neve, która zwyczajnie ma go gdzieś i chodzi do łóżka z kim popadnie. Zamieszkuje u niech chyba wyłącznie po to, żeby siedzieć sam w domu, który wcześniej był szczytem jego marzeń. Tylko teraz jakoś mu się takie wnętrze nie podoba. No i cóż- ironia losu, kiedy Neve pewnego dnia każe mu „wypierdalać”…

Miłym akcentem jest rodzina Edie, czyli siostry Lyssy. Edie ma szóstkę dzieci, ponieważ jakoś z mężem mają same wypadki. Jest nawet takie fajne zdanie, że kiedy tylko ściągnie majtki, od razu pojawia się dziecko. Edie nie jest zbytnio zadowolona ze swojego życia i z jednej strony miota się pomiędzy miłością do swoich pociech, a żalem, za wolnością. Jedna siostry nie potrafi zrozumieć drugiej siostry i każda z nich uważa, że ta druga ma lepiej w życiu, bo Lyssa ma obsesję na punkcie dzieci, których nie może mieć i po długich staraniach i wielu próbach in vitro nic z tego nie wychodzi. Ale w końcu zbiera się do kupy…

Lyssa sobie jedzie na trecking w Himalaje i żaden tam Jake nie jest już w stanie jej przed tym powstrzymać, tylko dlatego, że uważa, że to nie w jej stylu. Śmieszne i po raz kolejny żałosne. Sam Jake jest również żałosny i chyba sobie z tego zdaje sprawę.

Noooo, ale urzekła mnie ta cała wyprawa w Himalaje i spojrzenie na świat z innej perspektywy. Na świat bez samochodów, ciężkich maszyn rolniczych, prądu, telewizji, komputerów, a nawet gazet. Na świat, gdzie wszystkiego trzeba się dorobić własnymi rękami i gdzie ludzie mimo wszystko są jednak sobie bliżsi. Na świat gdzie dzieci nie mierzą się nawzajem miarą markowych ubrań i pięknych domów rodziców i gdzie te same dzieci pomagają swoim rodzicom, zamiast patrzyć jedynie, co z nich wydoić. Przyznam, że piękny to świat. I Lyssa, nie mająca wielkich zobowiązań mogła sobie na taką wyprawę pozwolić.

Jednak ja, uwięziona, podobnie jak siostra Lyssy, w świecie wygody i komfortu, w tej chwili już nie potrafiłabym zmienić scenerii mojego życia. Dlatego pozazdrościłam wreszcie bohaterce i tej pięknej wyprawy i romansu, który tam powstał.

Kiedy Lyssa, wraca, już na lotnisku czeka na nią, upragniony wcześniej Jake, który z podkulonym ogonem wrócił do ich mieszkania i do niej. Tylko, czy ona tego chce? Moim zdaniem powinna mu od razu powiedzieć „Bye bye my love” i pozałatwiać wszystko w pracy i nie zostawiać w tych Himalajach tego biednego Dana, który tam został i tęskni….Ale ona, jakby się jeszcze waha, ma jeszcze jakieś skrupuły…A człowiek już miał wrażenie, że kobieta spoważniała i w końcu wie czego chce…

Moim zdaniem książka powinna być dłuższa, bo ledwie się rozkręciła i dała pole do emocjonowania się tą historią, a już się człowiek musiał z nią pożegnać. Albo wstęp do historii powinien być krótszy…A tak, no cóż- ostatnie rozdziały są najlepsze, ale mi to nie wystarcza…

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Ania

Super biografia napisania głównie z perspektywy najbliższej rodziny (matki i siostry), menadżerki oraz pracujących z nią aktorów i reżyserów. Mało w n...

zgłoś błąd zgłoś błąd