Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Lot Komety

Wydawnictwo: Świat Książki
6,54 (1808 ocen i 88 opinii) Zobacz oceny
10
96
9
153
8
220
7
483
6
381
5
305
4
61
3
87
2
8
1
14
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788324710379
liczba stron
192
słowa kluczowe
narkotyki, nastolatki, sekta,
język
polski

Inne wydania

Kometa stara się być na widoku. Ma nadzieję, że Jacek pojawi się ponownie. Chce, aby o nią zabiegał, aby ją kochał, aby mogła go przyciągać i odpychać. Kontynuacja bestsellera &Hera moja miłość&.

 

źródło opisu: z okładki

źródło okładki: http://www.annaonichimowska.republika.pl/ksiazki/kometa.html

Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (3009)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2860
AshiNa | 2013-07-26
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, 2013
Przeczytana: 27 czerwca 2013

Kontynuacja książki ,,Hera, moja miłośc". Spodobała mi się poprzednia, więc postanowiłam sięgnąć po następną. Wciągnęła mnie, przeczytałam ją w jeden dzień.
Tym razem Kometa wpakowała się w nieco inne problemy. Sekta. Przystąpiła do niej myśląc, że tylko ona ją rozumie. Odrzuciła pomoc rodziców i siostry. Nie wiedziała jednak, że jej ,,Rodzina" nie zawsze jest wobec niej szczera i uczciwa.

książek: 525
Meme | 2011-08-24
Na półkach: Posiadam, Przeczytane
Przeczytana: 02 lipca 2011

W życiu każdego człowieka, prędzej, czy później następuje kryzys. Kiedy pod naszymi nogami ląduje przysłowiowa kłoda, czujemy się często osamotnieni w swoich problemach. Wtedy, często lgniemy do ludzi, którzy są gotowi podać nam rękę. Często jednak okazuje się, że taka pomoc nie jest bezinteresowna, a grunt, na którym się znajdziemy kruszy się nam pod nogami. Dzięki Pani Onichimowskiej, mogłam przeczytać o takim właśnie zachwianiu, które przeżywa tytułowa bohaterka.

Kim jest Pani Onichimowska ? To kalendarzowy wodnik, mieszkający w Warszawie. Pisze z zamiłowania, choć jest to jej „sposób” na życie. Autorka nie raz przyznaje na spotkaniach autorskich, że jest urodzoną podróżniczką. Mawia, że pół dotychczasowego żywotu spędziła za granicą. Po studiach pracowała przez kilka lat w Redakcji Literatury dla Dzieci w Krajowej Agencji Wydawniczej. Następnie znalazła się w się w bliźniaczej redakcji bliźniaczego wydawnictwa - w Młodzieżowej Agencji Wydawniczej . Jednak w 1990 roku MAW...

książek: 778
Liwia | 2010-08-17
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 17 sierpnia 2010

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Uff... Wreszcie coś przeczytałam od ponad tygodnia. :) Mała przerwa nie zaszkodziła... Muszę przyznać, że Lot Komety to fajna książka. Denerwowało mnie trochę zachowanie Ali. No ale każdy bohater ma w sobie co innego i jest inny. Szkoda mi było Ralfa, na końcu. Ogólnie dobrze mi się czytało tę książkę. Polecam ją każdemu. Chociaż na początek radzę zacząć od "Hera, moja miłość". :))

książek: 593
Natalia M | 2012-04-01
Na półkach: Przeczytane, 2012, Z biblioteki
Przeczytana: 01 kwietnia 2012

Książka tak samo dobra, jak jej poprzedniczka, ale nawet lepsza. Jestem pod wielkim wrażeniem stylu pisania autorki - jest genialny. Wydaje się, że bohaterowie pokonali już wszystkie kłopoty, a tu niespodziewanie pojawia się góra następnych. Chwyciłam za te książki z czystej ciekawości, nie spodziwając się niczego specjalnego. Jednak zostałam mile zaskoczona. Powieść nigdy mnie nie nudziła i nie mogłam się od niej oderwać. Postacie w powieści wychodząc z sideł jednej trudności wpadają od razu do następnej. Książka jest naprawdę wspaniała. Bardzo polecam!

książek: 1546
emmato | 2014-03-26
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 26 marca 2014

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Mocna ksiazka. Kontynuacja "Hera, moja milosc". Tym razem nie o narkotykach, lecz o sekcie. Kometa trafia do niej na skutkek ich wczesniejszego zazywania, lekow ktore towarzysza po dzis dzien i odrzuceniu od wszystkich. Wierzy ze sa jej nowa rodzina i bezgranicznie ufa. do czasu. Pewnego dnia ptwiera oczy i wie ze jest manipulowana. Jacek pomaga jej w ucieczce. Najgorsze w tym jest, ze KOmeta wciagajac do "Rodziny" innych, dostarczyla ankiete mamie Jacka, ktora koniec koncow nie dosc ze sama to jeszcze oddala swoj dom sekcie. Polecam. Sama czysta prawda.

książek: 898
MoznaPrzeczytac | 2014-08-02
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 02 sierpnia 2014

Po lekturze Hera moja miłość byłam zafascynowana lekkością języka jakim posługuje się autorka. Wczytując się w każdą kolejną stronę czułam się w pełni usatysfakcjonowana, ponieważ posiadając wszystkie elementy jakie mnie pociągają w dobrej lekturze, w pełni zaspokoiła ona moje „kubki czytelnicze”.

Gdy okazało się, że na półkach w księgarniach znajduje się kontynuacja tej książki czułam się, jakbym była na pustyni, z tym wyjątkiem, że moje pragnienie nie wiązało się z potrzebą napicia się wody, a z pragnieniem pochłonięcia kolejnej lektury książki Anny Onichimowskiej i zaspokojeniem wiedzy o tym jak potoczyły się dalsze losy bohaterów „Hery…”. Tak więc gdy kolejny raz miałam okazję spotkać się z rodziną Niwickich i z Kometą nie zawiodłam się pod względem formy i lekkości stylu, jednak treść to już inna bajka.

„Lot Komety” jest kontynuacją losów bohaterów książki „Hera moja miłość”. Po tragicznych wydarzeniach czytelnik poznaje jak rodzina Niwickich i pozostałe postacie tejże...

książek: 426
Meszuge | 2014-02-11
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 25 lipca 2010

Dawno, dawno temu Onichimowska napisała książkę „Hera moja miłość”. „Lot Komety” jest kontynuacją losów jej bohaterów, zwłaszcza Jacka. Trochę naiwna, wyraźnie pisana na społeczne zamówienie, jako żywo przypomina mi powiedzenie „jak nie urok, to s… hm… to przemarsz wojsk”.
 
Jacek i Ala (Kometa) poradzili sobie z narkotykami, ale natychmiast, jak diabeł z pudełka pojawiło się nowe zagrożenie – sekta. Wszyscy wokół, z czytelnikami włącznie, widzą, że sekta jest be i fuj, ale oczywiście do Komety i matki Jacka to nie dociera, więc obie pakują się w poważne kłopoty.
Wszystko rzecz jasna kończy się tak, jak w opowiadaniu dla dzieci kończyć się powinno, choć dramatycznych momentów, z niezawinioną śmiercią włącznie, jest w nim pod dostatkiem.
 
Myślę jednak, że czytelnikom płci obojga, w wieku do lat trzynastu, może się to podobać.

książek: 587
kamyk576 | 2014-01-18
Na półkach: Przeczytane

Świetna! Poleciła mi ją pani bibliotekarka :))

książek: 1216
Obywatel_Śliwka | 2013-03-01
Przeczytana: 28 lutego 2013

Tytuł tej powieści można rozumieć dwojako: jako dosłowne odniesienie do bohaterki oraz metaforyczne, do tego, co owa bohaterka czyni. Znana z poprzedniej części ćpunka, Kometa alias Ala, znalazła sobie inne, w zasadzie równie destrukcyjne zajęcie – przystąpiła do sekty. Rodzina, jak każą na siebie mówić sekciarze zrzesza osoby zagubione, z problemami, do których rozwiązania potrzeba kilku osób – w ten właśnie sposób Kometa dała się w to tak łatwo wrobić. Jako członkini stowarzyszenia robi wszystko, co jej każą – posuwa się nawet do wplątania w to matki Jacka, zniszczenia własnej i poniekąd jego rodziny, uzależnienia się psychicznego od grupy i powolnej destrukcji swojego świata.

W przeciwieństwie do części poprzedniej – brak tu zaznaczenia, iż jest to książka, która opisuje prawdziwą historię. Tłumaczy to czynnik, który nie pojawił się w części pierwszej – ‘’Lot Komety’’ jest bardziej naciągany. Osobiście doznałem wrażenia, że to już jest po prostu nierealne – najpierw narkotyki,...

książek: 218
Adolfina | 2014-06-23
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: czerwiec 2014

"Depczemy po swoich śladach, starając się ich nie dotykać nawet podeszwami".

"Jesteś pająkiem. Musisz polować, aby żyć". (I nagle zdałam sobie sprawę z tego, że wokół mnie jest kilka takich pająków...)


" - Wiesz chociaż na jaką rybę zasadzić się z jakim haczykiem?
- To ona ma wiedzieć, nie ja..."

Rozmowa dotyczyła faktycznie potencjalnego połowu ryb. Jednak biorąc pod uwagę tematykę utworu, niełatwą muszę dodać, gdyby spojrzeć na to z innej perspektywy, to przekaz jest bardzo wyraźny, a słowa wymowne.

Mam świadomość, że inaczej będzie reagowała na tę książkę młodzież, inaczej dorośli. Spotkałam się z opinią (na portalu), że tematyka ciekawa, ale są książki lepsze. Może i tak. Osobiście innych nie czytałam. A wykorzystać ją jako temat do dyskusji i to najlepiej z dorastającą młodzieżą (choć nie tylko) na pewno warto.

A na koniec muszę się przyznać do niesłabnącej sympatii do Kamila i Jacka. Nie mogłabym lubić jednego i nie darzyć sympatią drugiego. Wszak Ci dwaj faceci są...

zobacz kolejne z 2999 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd