Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Nazwanie Bestii

Tłumaczenie: Paulina Braiter
Cykl: Felix Castor (tom 5)
Wydawnictwo: Mag
7,52 (263 ocen i 16 opinii) Zobacz oceny
10
24
9
33
8
71
7
85
6
36
5
10
4
3
3
0
2
0
1
1
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The naming of the Beasts
data wydania
ISBN
9788374802079
liczba stron
480
język
polski
dodała
alith

Mówią, że droga do piekła jest wybrukowana dobrymi chęciami, ale jeśli spytacie Feliksa Castora, powie wam, że wśród owego bruku znajdzie się też sporo arogancji, bezmyślnej brawury i głupoty. A on wie to najlepiej. Nie można bez końca grać na dwie strony i liczyć na to, że się nam upiecze. Nadszedł nieunikniony kryzys, i teraz Castor ma krew na rękach. No, nie własnych rękach - jak zwykle to...

Mówią, że droga do piekła jest wybrukowana dobrymi chęciami, ale jeśli spytacie Feliksa Castora, powie wam, że wśród owego bruku znajdzie się też sporo arogancji, bezmyślnej brawury i głupoty.
A on wie to najlepiej. Nie można bez końca grać na dwie strony i liczyć na to, że się nam upiecze. Nadszedł nieunikniony kryzys, i teraz Castor ma krew na rękach. No, nie własnych rękach - jak zwykle to inni spłacają rachunki: przyjaciele, znajomi, przypadkowi przechodnie…
Castor zatem topi smutki w morzu taniej whisky, a tymczasem niewinna kobieta traci życie, jej córka zapada w śpiączkę, nielicznym przyjaciołom, którzy mu jeszcze zostali, zagraża śmiertelne niebezpieczeństwo, a po ulicach krąży demon. I to nie byle jaki demon - ten bowiem dosiada duszy jego najlepszego kumpla.
I nie można go przepędzić, nie zabijając gospodarza.


Akcja powieści o Feliksie Castorze toczy się w świecie, w którym duchy i istoty nadprzyrodzone stały się - z ledwie zauważalnych postaci pochodzących z mitów i baśni - częścią akceptowanej rzeczywistości.
Felix Castor to prywatny egzorcysta, a jego podwórkiem jest Londyn. Praca pogromcy duchów ma swoje zalety – płacą dobrze, człowiek nigdy się nie nudzi – ale istnieje też ryzyko: wcześniej czy później jakiś duch okazuje się silniejszy. W kolejnych książkach z serii Castor próbuje się dowiedzieć, czego chcą i jakie niedokończone sprawy trzymają ich po naszej stronie.

 

źródło opisu: Wydawnictwo MAG, 2011

źródło okładki: http://www.mag.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (657)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2283
kasandra_85 | 2011-10-12
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: październik 2011

http://kasandra-85.blogspot.com/2011/10/nazwanie-bestii-mike-carey.html

książek: 2341
Natalia-Lena | 2011-09-02
Przeczytana: 02 września 2011

,,I'd rather go to hell.
Than be in a purgatory
Cut my hair, gag and bore me, pull this pin,
Let this world explode!”

It's time to do it now, and do it loud!

,,Nazwanie bestii” to już piąty (ale nie ostatni, jeśli wierzyć zapowiedziom) tom o przygodach egzorcysty Felixa ,,Fixa” Castora. W poprzednim tomie byliśmy świadkami krwawej jatki, w wyniki której na wolność wydostał się demon Asmodeusz. Stwór rzecz jasna nie opuścił przy tym ciała Rafiego Ditko, a wręcz przeciwnie – zaczął przerabiać je na swoją modłę. Jednak ziemskie życie musiało mu obrzydnąć, bo ,,sympatyczny inaczej” Asmodeusz postanawia wrócić do domu.
Tak, tego domu.
Piekła.
Sam fakt, że chce wrócić do Otchłani nie byłby taki straszny, ale nie może zrobić tego tak łatwo. Felix niegdyś pokrzyżował mu szyki, splatając demona z duszą Rafiego. Teraz na biednego Ditko polują, co następuje: Anathemata, stowarzyszenie niegdyś z hukiem wyrzucone z kościoła katolickiego, ale zaopatrzone w dość dużą ilość pieniędzy by...

książek: 202
sav | 2010-09-18
Przeczytana: 18 września 2010

Waham się w ocenie między dobre, a bardzo dobre, najchętniej dałabym połówkę pomiędzy tymi gwiazdkami. Zaznaczam, że opis książki to moje wolne tłumaczenie tyłu okładki w oryginale, a polska premiera tej części podobno zanosi się na Styczeń 2011.

Ta część wciąga bardzo łatwo, chociaż wbrew oczekiwaniom po zakończeniu poprzedniej nie zaczyna się aż taką wartką akcją. Ogólnie mam wrażenie jakby pan Carey miał taką manierę wolnego rozkręcania akcji, ale jak już wątek się zawiąże to koniec - obiad spalony, autobus uciekł, tylko ja i Castor przez następne nieważne-ile-godzin. Autor zapowiadał przełomowe informacje pojawiające się w tej części i na tym polu moim zdaniem czytelnik obchodzi się smakiem, większy obraz nadal pozostaje mglisty i tajemniczy (co dla niektórych jest zapewne elementem wielkiego smaku, dla mnie przyczyną lekkiego znużenia, bo po pięciu tomach człowiek chciałby w końcu wiedzieć co się wokół dzieje). W tej części mamy Asmodeusza biegającego na wolności z wywalonym...

książek: 522
DżejEr | 2016-06-23
Na półkach: Posiadam, Ulubione, Przeczytane
Przeczytana: 23 czerwca 2016

Mike Carey jest jednym z moich pierwszych poważniejszych twórców z gatunku fantastyki, po jakiego sięgnęłam. Dawno, dawno temu, kiedy stwierdziłam, że pora zacząć czytać coś innego, niż paranormal romance i przerzucić się na coś lepszej jakości, zdecydowałam się na zakup Mojego własnego diabła. Przez kolejne trzy lata przyzwyczaiłam się do stylu autora, błyskotliwego języka i zdążyłam zaprzyjaźnić się z bohaterami. Zakończenie cyklu o przygodach Feliksa Castora wciągnęło mnie od pierwszych stron. Pomimo tego, że styl Mike'a Careya nie należy do najprostszych i wiele w jego książkach akapitów poświęconych opisom czy też przemyśleniom głównego bohatera, to lektura na pewno na tym nie cierpi. Wychodzę wręcz z podziwu, że książka napisana w ten sposób nie traci na dynamice.
Serię o Feliksie jak najbardziej polecam, bo to kawał porządnej literatury dopracowanej w prawie wszystkich aspektach. Postacie nie są podzielone na dobre i złe, każdy z bohaterów ma swoją mroczną stronę, dylematy i...

książek: 1664
Isadora | 2011-09-22
Przeczytana: 22 września 2011

"Nazwanie bestii" jest piątym z kolei tomem opowieści o londyńskim egzorcyście Feliksie Castorze.
Jako że było to moje pierwsze spotkanie z tą postacią, niemal natychmiast zaczęłam żałować, że nie czytałam wcześniejszych części. I wcale nie chodzi o to, że trudno było mi się zorientować w fabule - z tym było nie najgorzej, aczkolwiek miałam wrażenie, że umyka mi coś istotnego, coś, co daje się uchwycić dopiero przy kompleksowym spojrzeniu na cykl. Obcując z bohaterami czułam się trochę jak gość wpadający w sam środek mocno już rozkręconej imprezy na której wszyscy dobrze się znają podczas, gdy ty stoisz z boku.
Mimo to dość szybko wkręciłam się w fabułę i zaczęłam zagłębiać się w niepokojący, mroczny świat ponurej londyńskiej rzeczywistości bujnie zaludnionej nie tylko przez zwykłych śmiertelników, lecz także przez całą armię istot nadprzyrodzonych: duchy, poltergeisty, zombie, demony, czyli umarłych, nieumarłych oraz tych, którzy nigdy się nie narodzili.

Felix Castor jest...

książek: 154
ughfudoi | 2014-02-21
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 21 lutego 2014

Jeden z lepszych fragmentów :) Przywołanie to zaledwie pierwsza część egzorcyzmów, ale i najważniejsza. "Zamknij się i posłuchaj", mówi. "Burek do nogi i nawet, kurwa, nie drgnij, dopóki ci nie pozwolę".

książek: 642
Marcin Badtke | 2013-08-22
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 21 sierpnia 2013

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Zamknięcie pewnego etapu w życiu Fixa lub nawet domknięcie osnowy fabularnej całego pięcioksięgu. Rafi uwalnia się od Asmodeusza, królestwo JJ solidnie wstrząśnięte a ona sama nieźle zmieszana, no i pojawia się dziewczyna do przytulania. Sprawnie napisana książka z wartką akcją i bez dłużyzn. Bałem się, że z braku pomysłów autor szarpnie się na wszechpotężny spisek i totalną wojnę z nieumarłymi, którą mogą wygrać tylko Amerykanie atomówkami. Na szczęście nic takiego nie ma miejsca. Pomysł na osnowę fabuły jest banalny w swej prostocie, ale czasem jest tak, że najmądrzejsi nie dostrzegają najprostszych rzeczy. W 'Nazwaniu' jest podobnie. Pomysł Asmodeusza umyka Fiksowi i Nickowi aż do samego końca. A i wygrana w ostatniej walce nie byłaby możliwa bez wcześniejszych przygód Fixa. Szczerze polecam.

książek: 406
Rudyy | 2012-10-06
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 17 listopada 2011

Jak zwykle Carey mnie nie zawiódł. Bardzo dobra kontynuacja serii, jak zawsze wartka akcja, wciągająca intryga, ciekawe postacie a wszystko napisane świetnym stylem z dodatkiem czarnego humoru.

Do tego trzeba dodać specyficzny klimat współczesnego Londynu oraz świat w którym duchy i zombie są stałym elementem krajobrazu; nie wspominając o demonach i egzorcystach.

Z kolei sposób opowiadania historii, przypomina trochę powieści detektywistyczne przedstawione z perspektywy głównego bohatera.

A wszystko to sprawia, że z niecierpliwością czekam na kolejne części i mam nadzieje, że trochę tego będzie.

książek: 1552
Aleksandra | 2014-03-17
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 17 marca 2014

Rzeczywistość wali się Feliksowi na głowę, a on postanawia utopić swoje smutki w alkoholu. Ale jak wszyscy doskonale wiemy, smutki potrafią pływać.

Świetnie skonstruowana opowieść, której tym razem nie powinniśmy czytać przed poprzedniczkami.

We mnie osobiście pozostał pewien niedosyt i poczucie niesprawiedliwości losu. Jednak przecież cała seria ukazywała, że to co dobre nie przytrafia się Castorowi...

książek: 118
Annathea | 2012-06-17
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam

Nazwanie Bestii to piąty tom serii o Castorze Feliksie i zarazem ostatni. Pętla się zaciska, Castor musi wreszcie dokonać wyboru. A gra o najwyższa stawkę- dusze swego przyjaciela, własne odkupienie i życie tych kilku osób, które jeszcze może nazwać bliskimi. A że zaliczają się do nich czarownica, zombie, sukkub żyjący na ziemi i jej żona, jest naprawdę naprawdę ciekawie.
Fixa polubiłam od pierwszego, najsłabszego, tomu. Nie za fabułę, ta była taka sobie, ale za klimat i za humor(no i za postawę bojową Ian'a Andersona). Mike Carey pełnymi garściami czerpie z klimatu noir, ale jego one-linery są pomysłowe i zazwyczaj nieograne. Bardzo cieszę się, że seria o Castorze stawała się coraz lepsza, z typowo komiksowej doszła do porządnego klimatu grozy, a nawet horroru, nadal zachowując ten pulpowy klimat.
Nazwanie Bestii łączy wszystkie wątki, splata je w zgrabną całość, i kończy. Czytelnik zaś z zapartym tchem śledzi wszystkie poczynania głównego bohatera, kibicując mu zawzięcie i po...

zobacz kolejne z 647 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd