Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

Miałam dwanaście lat... Wstrząsająca historia kazirodztwa

Wydawnictwo: BIS
7,3 (76 ocen i 20 opinii) Zobacz oceny
10
6
9
9
8
14
7
30
6
12
5
3
4
1
3
0
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
J'avais douze ans...
data wydania
ISBN
8385144358
liczba stron
312
język
polski
dodała
Evik

„Miałam dwanaście lat...” to relacja dziewczyny wykorzystywanej seksualnie przez własnego ojca, która po pięciu latach lęku i poniżenia zdobyła się na opowiedzenie światu swej historii i doprowadziła do procesu sądowego swojego prześladowcy. Książka w sposób wstrząsający i prawdziwy ukazuje psychikę krzywdzonego dziecka, zaklęty krąg poczucia winy, strachu i bezradności ofiary kazirodztwa,...

„Miałam dwanaście lat...” to relacja dziewczyny wykorzystywanej seksualnie przez własnego ojca, która po pięciu latach lęku i poniżenia zdobyła się na opowiedzenie światu swej historii i doprowadziła do procesu sądowego swojego prześladowcy. Książka w sposób wstrząsający i prawdziwy ukazuje psychikę krzywdzonego dziecka, zaklęty krąg poczucia winy, strachu i bezradności ofiary kazirodztwa, mechanizm rodzinnego terroru oraz nieświadomość, obojętność i niezrozumienie świata ludzi dorosłych.

 

źródło opisu: Bis, 1994

źródło okładki: zdjęcie autorskie

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 293
abc | 2012-01-03
Na półkach: Posiadam, Przeczytane
Przeczytana: 2011 rok

Tematyka książki, jak i cała opowieść trudna do ocenienia. Czy historię molestowanego dziecka można ocenić na ‘dobrą’ lub ‘rewelacyjną’? Czy wypada oceniać styl, czy dobór odpowiednio wyszukanych słów na ‘bardzo dobry’ lub ‘arcydzieło’? Czytelnik sam musi dokonać wyboru, gdyż przedstawia się nam problem kazirodztwa, trudno więc poddać ocenie warstwę stylistyczną książki.

Autorka relacjonuje zapis pięciu lat tortur, którym była poddawana. Oprawcą był jej ojciec. Razem z nią więc przechodzimy ponownie przez piekło z dzieciństwa. Nie możemy jednak liczyć na taryfę ulgową, gdyż Nathalie nas nie oszczędza, poznajemy krok po kroku metody działania ojca. Cierpimy razem z nią i tak jak ona liczymy na sprawiedliwy wyrok.

W odróżnieniu od innych książek poświęconych tej tematyce, Autorka prowadzi swego rodzaju dialog z Czytelnikiem. Wyprzedza reakcję odbiorcy i pytania, które padną. Może dlatego zaspokaja naszą ciekawość i nie pozostawia nam pytań bez odpowiedzi. Znamy jej odczucia, tok myślenia, potrafimy wcielić się w jej rolę i zrozumieć jej postępowanie.

Historia szokuje i trudno jest przejść obojętnie obok cierpienia dziecka. Dziwi mnie jednak reakcja matki, a raczej jej brak. Nathalie za wszelką cenę chce ją przedstawić jako nieszczęśliwą kobietę, wspaniałą matkę i cierpiącą żonę. Na każdym kroku ją wybiela. Czy jednak to nie matka powinna chronić swoje dzieci? Czy niewiedzę, że ojciec co noc gwałci dziecko możemy usprawiedliwiać problemami ze zdrowiem i stosowaniem tabletek nasennych? Czy nieświadomość, że ojciec w pokoju obok napastuje także drugą córkę możemy tłumaczyć sobie całodzienną pracą i wczesnym chodzeniem do łóżka?

Tego z tekstu się nie dowiemy. Wynika z niego jedynie, że osobą, którą nie można obarczać winą jest właśnie matka. Jednocześnie Autorka namawia otoczenie do rozmawiania z dziećmi, podania im pomocnej ręki czy w końcu usłyszenia ich krzyku proszącego o wsparcie. Czy w jej toku rozumowania matek to nie dotyczy? Matka nie zareagowała ani razu, nie poddała w wątpliwość zachowania córki, spadku ocen, chwiejnych nastrojów, agresji czy ostatecznie, w zastępstwie czasu przeznaczonego na naukę spędzania z ojcem całych wieczorów.

Nathalie napisała tę książkę dla wszystkich dzieci, które zostały ofiarami kazirodztwa. By wiedziały, że trzeba przestać milczeć, krzyczeć głośno i wreszcie stawić czoło.

Myślę, że jest to lektura także dla matek i ojców. By matki pilniej obserwowały swoje dzieci, częściej z nimi rozmawiały i w końcu usłyszały ich wołanie o pomoc. By ojcowie wiedzieli, że nie są bezkarni, a przez niszczenie własnych dzieci i rujnowanie ich dzieciństwa przestają być dla nich kochanymi tatusiami.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Sztuka obsługi penisa

To moja pierwsza w życiu, przeczytana książka o seksie. Uwielbiam kryminały i książki o grupach przestępczych. Zaskoczyło mnie to, że w tej książce s...

zgłoś błąd zgłoś błąd