Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Miałam dwanaście lat... Wstrząsająca historia kazirodztwa

Wydawnictwo: BIS
7,32 (74 ocen i 19 opinii) Zobacz oceny
10
6
9
9
8
14
7
29
6
11
5
3
4
1
3
0
2
0
1
1
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
J'avais douze ans...
data wydania
ISBN
8385144358
liczba stron
312
język
polski
dodała
Evik

„Miałam dwanaście lat...” to relacja dziewczyny wykorzystywanej seksualnie przez własnego ojca, która po pięciu latach lęku i poniżenia zdobyła się na opowiedzenie światu swej historii i doprowadziła do procesu sądowego swojego prześladowcy. Książka w sposób wstrząsający i prawdziwy ukazuje psychikę krzywdzonego dziecka, zaklęty krąg poczucia winy, strachu i bezradności ofiary kazirodztwa,...

„Miałam dwanaście lat...” to relacja dziewczyny wykorzystywanej seksualnie przez własnego ojca, która po pięciu latach lęku i poniżenia zdobyła się na opowiedzenie światu swej historii i doprowadziła do procesu sądowego swojego prześladowcy. Książka w sposób wstrząsający i prawdziwy ukazuje psychikę krzywdzonego dziecka, zaklęty krąg poczucia winy, strachu i bezradności ofiary kazirodztwa, mechanizm rodzinnego terroru oraz nieświadomość, obojętność i niezrozumienie świata ludzi dorosłych.

 

źródło opisu: Bis, 1994

źródło okładki: zdjęcie autorskie

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 167
hope | 2016-01-05
Na półkach: Przeczytane

Pierwszy raz pisze recencje. Nie lubie dzielic sie ksiazkami, ktore czytam. Moze to smieszne, ale jestem zazdrosna o ksiazki. Lubie myslec, ze tylko ja znam ich tresc.
Pierwszy raz, cos az tak bardzo dalo mi do myslenia. Duzo slyszy sie o gwaltach, przemocy.. Ale ilu z nas tego doswiadcza? Ilu ludzi przeszlo przez cos, co nigdy nie powinno miec miejsca? Co nie powinno istniec? Nie chce widziec zimnych, bezosobowych statystyk. Nawet tego nie sprawdzam, ale teraz nie moge przestac myslec, czy spotkalam osobe, ktorej powinnam pomoc.. Osobe, ktorej zycie to pieklo na ziemi. Osobe, ktora juz umarla, a to co widzimy, to pusta fasada.
Nie umiem opisac emocji, ktore czuje. Zlosc. Pogarda. Strach. To tylko slowa, to za malo. Zastanawiam sie, jak moge zmienic swiat, by takich sytuacji bylo jak najmniej.
Podziwiam autorke. Jestem z niej dumna. Zrobila cos, co spowodowalo, ze na nowo byla dzieckiem. Znow miala "dwanascieipolroku". Opowiadala, zapisywala i przezywala koszmar, by dac innym szanse. Szanse na swiadomosc, na czujnosc, na nadzieje.
Nie bede opisywac tu samej "fabuly". To jest bez szacunku do autorki. Sami powinniscie przekonac sie, co zawiera. Napisze tylko, ze jest to relacja ofiary. Gwalt, przemoc, kazirodztwo, szantaz i upokorzenie. Nic wiecej nie musze dodawac.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Dom na celnej

"Dom na Celnej" to książka autorstwa Natalii Gałczyńskiej, żony Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego. Niechże nie zmyli nas wydrukowane na ok...

zgłoś błąd zgłoś błąd