Martwe jezioro

Cykl: Przygody Madsa Voortena (tom 1)
Wydawnictwo: Fabryka Słów
6,61 (282 ocen i 38 opinii) Zobacz oceny
10
8
9
23
8
40
7
86
6
74
5
27
4
11
3
8
2
4
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788375744842
liczba stron
312
język
polski
dodał
Casthaluth

Czy można pokonać smoka wyzwiskami? Czy kruki znają umiar w ludzkiej mowie? I czy można zostać bohaterem, będąc zarazem złośliwym do bólu charakternikiem? Oto heroic fantasy, w najczystszej i, co ważniejsze, najlepszej postaci. Jak nigdzie indziej skrzy się humorem, zaskakującymi zmianami akcji, ale też niezwykłą, pełną rozmachu fabułą. Każda przeczytana strona sprawia, że apetyt na więcej...

Czy można pokonać smoka wyzwiskami? Czy kruki znają umiar w ludzkiej mowie? I czy można zostać bohaterem, będąc zarazem złośliwym do bólu charakternikiem?

Oto heroic fantasy, w najczystszej i, co ważniejsze, najlepszej postaci. Jak nigdzie indziej skrzy się humorem, zaskakującymi zmianami akcji, ale też niezwykłą, pełną rozmachu fabułą.

Każda przeczytana strona sprawia, że apetyt na więcej wciąż rośnie - i tak jest aż po ostatnie zdanie.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Fabryka Słów, 2011

źródło okładki: http://fabrykaslow.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 762
Fidai | 2012-08-16
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Od razu zaznaczę - pan Mortka to jeden z moich ulubionych pisarzy polskiej fantastyki. Sięgając po "Martwe Jezioro" nie miałam więc raczej wielu obaw; nie wystraszyłam się nawet specjalnie frazy "heroic fantasy" prezentującej się na tyle książki, chociaż zazwyczaj mam wtedy atak paniki. Nie, w tym przypadku byłam przekonana, że cokolwiek wymyślił pan Mortka, da się to z uśmiechem przeczytać.

Nie myliłam się.

Bohaterowie - obok fabuły najważniejsi - są wyraziści, ale przy tym skrajnie różni. Autor raczy czytelnika pełną gamą charakterów, aparycji i, rzecz jasna, motywów, które pchają wszystkich do przodu. Wybierać i utożsamiać się, zachwycać nad i patrzeć z politowaniem można do woli, a to jest coś, co lubię. Idee niektórych bohaterów wydały mi się błahe i niemądre, inne łapały za serce. Pozostawia to przyjemne wrażenie realności, przekonanie że przemierzająca właśnie tytułowe Martwe Jezioro grupka podróżników to osoby z krwi i kości, nie tylko marionetki Przeznaczenia (tm).

Fabuła, jak to przy heroic fantasy, emanuje.. Cóż.. Heroizmem. I nie ma sensu udawać, że jest inaczej. Jednak heroizm w wydaniu Mortki to nie wpychanie czytelnikowi pełnych patosu frazesów wygłaszanych przez praworządnych dobrych dowódców w lśniących zbrojach. Nie, tutaj heroizm to raczej sytuacja w której dzieje się źle, wiadomo, że coś trzeba zrobić, a więc się robi. Nawet jeśli nie ma się za bardzo ochoty. I pod tym wszystkim pamięta się, że dla dobrego chłopca znajdzie się jakaś specjalna nagroda.. Ale tutaj pan Mortka nie odsłonił jeszcze wszystkich kart.

Poza tym fabuła nie czeka na nikogo. Nie ma czasu na ogromne plany, na przesuwanie modeli wojsk trzcinką po prowizorycznej mapie bitwy; liczy się spryt, doświadczenie i pewna doza bycia nie całkiem praworządnym. Liczy się przetrwanie, a gra toczy się przecież o najwyższą ze stawek.

Podsumowując: ci, którzy widząc heroic fantasy tak jak ja dostają dreszczy, nie mają czego się obawiać. Martwe Jezioro to tytuł tworzony z rozmachem, ale i dużą szczyptą rozsądku. Innych nawet nie przestrzegam - bo nie ma przed czym.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Królowa Tearlingu

,,Królowa Tearlingu'' w minionym już roku w Polsce cieszyła się niemałą popularnością, a zdania na jej temat były naprawdę podzielone tym samym postan...

zgłoś błąd zgłoś błąd