Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Martwe jezioro

Cykl: Przygody Madsa Voortena (tom 1)
Wydawnictwo: Fabryka Słów
6,62 (265 ocen i 34 opinie) Zobacz oceny
10
8
9
22
8
36
7
83
6
69
5
25
4
9
3
8
2
4
1
1
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788375744842
liczba stron
312
język
polski
dodał
Casthaluth

Czy można pokonać smoka wyzwiskami? Czy kruki znają umiar w ludzkiej mowie? I czy można zostać bohaterem, będąc zarazem złośliwym do bólu charakternikiem? Oto heroic fantasy, w najczystszej i, co ważniejsze, najlepszej postaci. Jak nigdzie indziej skrzy się humorem, zaskakującymi zmianami akcji, ale też niezwykłą, pełną rozmachu fabułą. Każda przeczytana strona sprawia, że apetyt na więcej...

Czy można pokonać smoka wyzwiskami? Czy kruki znają umiar w ludzkiej mowie? I czy można zostać bohaterem, będąc zarazem złośliwym do bólu charakternikiem?

Oto heroic fantasy, w najczystszej i, co ważniejsze, najlepszej postaci. Jak nigdzie indziej skrzy się humorem, zaskakującymi zmianami akcji, ale też niezwykłą, pełną rozmachu fabułą.

Każda przeczytana strona sprawia, że apetyt na więcej wciąż rośnie - i tak jest aż po ostatnie zdanie.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Fabryka Słów, 2011

źródło okładki: http://fabrykaslow.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (630)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 886
Ferula | 2014-03-30

Marcin Mortka na dobre zagościł w naszym domu i chętnie sięgamy po kolejne jego książki. Czyta Młodszy, Starszy, ja, nawet Najstarszy, mimo że "audiobookowiec", to z ciekawością zerka. Ta popularność domowa ma niestety i złe strony, bo raz że czuć przesyt, to dwa - przebija się wrażenie, że wszystko, co mieliśmy do tej pory, zostało napisane na jedno kolano. Przywódca, drużyna, statek (kosmiczny także), woda mniejsza czy większa - to podstawa w każdym cyklu. Niemniej, autor fajnie bawi się formułą heroic fantasy, bez nadęcia, i nawet jeśli tej fabule bliżej jest do zbója Twardokęska niż Wiedźmina, to fani tej literatury mają szansę się nie zawieść.

książek: 2172
wiejskifilozof | 2014-07-29
Na półkach: Przeczytane

Czyta się szybko,bo i akcja jest tak napisana.Mamy tu do czynienia z tym co fani fantasty lubią najbardziej,a mianowicie,z dużo ilością intryg,fantastycznych stworów czy też z bitwami.
Owszem nie jest to książka,która jakoś się wyróżnia na tle innych temu podobnych.
Ale dla fanów gatunku jak znalazł.

książek: 728
Fidai | 2012-08-16
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Od razu zaznaczę - pan Mortka to jeden z moich ulubionych pisarzy polskiej fantastyki. Sięgając po "Martwe Jezioro" nie miałam więc raczej wielu obaw; nie wystraszyłam się nawet specjalnie frazy "heroic fantasy" prezentującej się na tyle książki, chociaż zazwyczaj mam wtedy atak paniki. Nie, w tym przypadku byłam przekonana, że cokolwiek wymyślił pan Mortka, da się to z uśmiechem przeczytać.

Nie myliłam się.

Bohaterowie - obok fabuły najważniejsi - są wyraziści, ale przy tym skrajnie różni. Autor raczy czytelnika pełną gamą charakterów, aparycji i, rzecz jasna, motywów, które pchają wszystkich do przodu. Wybierać i utożsamiać się, zachwycać nad i patrzeć z politowaniem można do woli, a to jest coś, co lubię. Idee niektórych bohaterów wydały mi się błahe i niemądre, inne łapały za serce. Pozostawia to przyjemne wrażenie realności, przekonanie że przemierzająca właśnie tytułowe Martwe Jezioro grupka podróżników to osoby z krwi i kości, nie tylko marionetki Przeznaczenia...

książek: 964
Suizei | 2013-08-26
Na półkach: Przeczytane

Martwe Jezioro to moje pierwsze spotkanie z Marcinem Mortką. Przez większość czasu nie czytałem książek wywodzących się z Polski (nie licząc kapitalnego Geralta). Nie wiem dlaczego, jakieś uprzedzenie. W końcu się odważyłem. Poszła jedna, druga, następnie cały cykl Oko Jelenia. Odczucia były różne, jednak chciałem dać im następną szansę. I tak oto pojawił się Mortka. Czym mnie zachęcił? Chyba tylko ciekawością i wspaniałą okładką. Ilość stron także zachęcała. Jak mi się nie spodoba to można przeczytać do końca, prawda? W końcu kartek nie ma dużo... Nie zmęczę się.

Głównym bohaterem powieści jest Mads Voorten, chodząca legenda, weteran wojenny. W ostatnich latach nie było potyczki, w której nie dostrzeżono by jego obecności. Żyje w dosyć okrutnym i wypełnionym tragedią świecie. Lata temu armia Smoczycy rzuciła tzw. Przekleństwa na wszystkie narody, czyniąc je nieszkodliwymi. Jednym ruchem pozbawiono ich ważnej dominującej cechy (po jednej na każde państwo), jak np. mowy czy...

książek: 1833
Janusz Szewczyk | 2016-07-18
Przeczytana: 18 lipca 2016

Przygodowe fantasy wyraźnie nawiązujące klimatem do najbardziej wypełnionych akcją fragmentów sagi Sapkowskiego. Pan Mortka ma bardzo lekkie pióro (czy raczej klawisze) i swobodnie tworzy fabułę, w której nie ma czasu na zastanawianie się nad sensownością działań głównego bohatera i naprędce pozbieranej drużyny jego niemal do ostatniej strony skłóconych towarzyszy. Książkę rozpoczyna krótka historia opisująca powieściowy świat po inwazji Smoczycy (to nie pseudonim artystyczny tylko spory magiczny gad) i jej wyznawców, dzięki czemu podstawowych informacji nie trzeba szukać w tekście, w którym prawie całkiem brak opisów. Tempo akcji jest głównym czynnikiem ratującym powieść przed okazaniem się czytelniczą porażką, której niechybnie doświadczyłby każdy kto choć przez chwilę zacząłby analizować sensowność działań bohaterów. Niby konsekwentnie dążą oni do celu, ale równocześnie co chwilę zmieniają zdanie co do spraw fundamentalnych, a kryzysy i załamania zamieniają im się w entuzjazm do...

książek: 2240
Jale | 2014-02-27
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 28 stycznia 2014

Niby akcja jest ok, a intryga szykuje start pod (tuzinkową jednak) sagę, a jednak co i rusz coś w tej książce drażni i wkurza. Na przykład bezsensowna psychologia postaci. Wszyscy na tym świecie są hardzi, twardzi i niezniszczalni, i wszyscy cierpią. Nie ma bodaj jednej normalnej, szarej myszki, żadnego nędznego, mało sprytnego wieśniaka. Co więcej - bohaterowie miewają jakieś zagadkowe skoki emocjonalne. Raz zachowują się sensownie, innym razem absurdalnie panikują albo podlizują się kolegom, by za chwilę znowu grać twardziela, co to będzie jadł kamienie w zalewie z gwoździ. To wszystko - włącznie z balansującymi na krawędzi grafomanii dialogami - powoduje, że powieść może i czyta się szybko, ale z pewnością nie gładko. Przyznam, że osiągnąwszy finalną kropkę z wyraźną ulgą odłożyłem książkę i definitywnie wyrzuciłem z głowy pomysł zaznajamiania się z drugim tomem cyklu.

książek: 268
Michał Urbanowicz | 2014-07-25
Na półkach: Przeczytane, Fantasy
Przeczytana: 25 lipca 2014

Heroic fantasy to gatunek, który mnie osobiście raczej nigdy się nie znudzi. Oczywiste jest, że książka tego typu powinna coś sobą prezentować. Generalnie wiadomo czego można się spodziewać: krwawych bojów, klasycznej drużyny chwatów oraz wielkiego i niebezpiecznego zadania. „Martwe jezioro” jest właśnie takim typem powieści.
Pierwszy raz sięgnąłem po dzieło pana Mortki, choć kilkakrotnie trzymałem w dłoniach jego wcześniejsze książki. Pamiętam, że wydawcą jego twórczości była „Runa”, stąd zdziwiłem się gdy zobaczyłem jego nazwisko w „Fabryce Słów”, chyba najprężniej rozwijającym się wydawnictwie książek fantasy w naszym kraju. Bardzo chciałem poznać jego styl i zdecydowałem się zacząć od „Martwego jeziora”. Nie żałuję. Jest to naprawdę dobra powieść, choć nie równa.
Fabuła. Tu jest naprawdę ok, tylko uważam, że autor poruszał za dużo wątków i trochę się w tym gubił. Jednak w kolejnej części może się poprawi. Osobiście bardzo mi się spodobał wątek z klątwami narzuconymi na...

książek: 177
Mędrek | 2016-09-22
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 30 lipca 2016

Plus za kreacje świata i osadzenie historii w jakichś ramach.
Plus za stworzenie głównego bohatera który nie jest do bólu jednowymiarowy, są jakieś ukryte motywacje, niejasna przeszłość i tak dalej.
Plus minus za konstrukcję reszty drużyny. o strażniczce/ kapłance dowiadujemy się bardzo wiele a pozostali są jednak tłem.
Czytało się szybko i miło, jednak nic nie zaiskrzyło, jako czytadłu dałbym 7/10, książce jako takiej 5/10.

książek: 240
Wiła | 2011-09-29
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 28 września 2011

Dostałam dokładnie to,czego się spodziewałam: kawałek świetnie napisanej fantasy. Mam nadzieję, że Autor myśli już o jakiejś kontynuacji przygód bohaterów, bo jestem ogromnie ciekawa kolejnych zdarzeń...

książek: 705
Ayuto | 2012-03-02
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 02 marca 2012

Czyta się naprawdę dobrze. Mortka sprawił, że nieźle uśmiałam się podczas lektury. Książkę polecam i niebawem sięgnę po inne książki Mortki.

Kruk rządzi :D

zobacz kolejne z 620 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Szybko i krwawo

"Druga Burza" zalicza się do jednych z najlepszych kontynuacji serii, jakie może sobie wymarzyć fan fantastyki. Zgodnie z zasadą panującą w amerykańskim przemyśle filmowym, nowe powinno być większe, szybsze i bardziej efektowne. I ta książka dokładnie taka jest.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd