Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Wschodzący księżyc

Tłumaczenie: Kinga Składanowska
Cykl: Zew nocy (tom 1)
Wydawnictwo: Erica
6,8 (992 ocen i 127 opinii) Zobacz oceny
10
83
9
110
8
146
7
258
6
174
5
113
4
43
3
45
2
12
1
8
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Full Moon Rising
data wydania
ISBN
9788362329175
liczba stron
438
słowa kluczowe
wampiry, wilkołaki, dhampir
język
polski
dodała
AleksandraO7

Riley Janson, na co dzień zatrudniona w biurze Departamentu Innych Ras w Melbourne, skrywa niezwykłą tajemnicę. Jest rzadko spotykanym połączeniem wilkołaka i wampira, ale jej wilcza natura dominuje. Nie chce być Strażnikiem, jak jej brat bliźniak, Rhoan, który musi zabijać, aby ochraniać ludzi. Jednak nie zawsze okoliczności sprzyjają naszym planom, czasem życie decyduje za nas… Zbliża się...

Riley Janson, na co dzień zatrudniona w biurze Departamentu Innych Ras w Melbourne, skrywa niezwykłą tajemnicę. Jest rzadko spotykanym połączeniem wilkołaka i wampira, ale jej wilcza natura dominuje.
Nie chce być Strażnikiem, jak jej brat bliźniak, Rhoan, który musi zabijać, aby ochraniać ludzi. Jednak nie zawsze okoliczności sprzyjają naszym planom, czasem życie decyduje za nas…
Zbliża się pełnia, która wilczą część Riley bierze w posiadanie i doprowadza do burzy zmysłów. Gdy Rhoan znika w trakcie misji, a tajemniczy, nagi i niezmiernie pociągający wampir staje na progu jej mieszkania, Riley wie, że zbliżają się kłopoty. Aby odszukać brata, angażuje się w sprawę tajemniczej śmierci Strażników Departamentu. Jakby tego było mało, pojawia się niebezpieczny szaleniec ogarnięty obsesyjną myślą stworzenia doskonałej istoty powstałej z połączenia kilku genów nieludzi…
„Wschodzący księżyc” jest pierwszą z serii dziewięciu książek o Riley Jenson.
Daj porwać się księżycowej gorączce i wejdź do świata, gdzie wilcza namiętność budzi do życia nawet nieumarłych…

 

źródło opisu: http://www.esensja.pl/ksiazka/ksiazki/obiekt.html?...(?)

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 366
Julie Wellings | 2012-07-01
Przeczytana: 02 czerwca 2012

Czasami mamy wrażenie, że moda na książki z gatunku Paranormal Romance już przeminęła. Później wchodzimy na strony wydawnictw, a tam od takich powieści aż się roi. Nic dziwnego. Wielu czytelników uwielbia czytać książki o wampirach, wilkołakach oraz innych tego typu stworzeniach. Tym lepiej jeśli w danej pozycji występuje jeszcze romans. „Wschodzący księżyc” również podchodzi pod taki gatunek. Opowiada on historię Riley, która jest dhampirem – pół wampirem, pół wilkołakiem – , ale to wilcza natura ma nad nią kontrolę. Wilkołaki nie stronią się od ekshibicjonizmu, poligamii. Tym bardziej kiedy zaczyna się faza księżyca, gdy muszą zaspokoić swoje żądze. Mniej więcej dwa tygodnie przed pełnią dziewczyna pod swoim mieszkaniem spotyka nagiego Quinna – tysiącletniego wampira. Zaczyna się ostro? Uwierzcie mi, tak jest przez całą książkę.

Pierwsze co zauważamy zaczynając czytać tę książkę, to właśnie bardzo luźne podejście do tematu seksu. Jest on w całej powieści. Naprawdę trudno znaleźć na rynku powieść, w której główna bohaterka będzie aż tak bardzo lubieżna i otwarta na wszelkie propozycje. Jednocześnie jest bardzo silną, pewną siebie kobietą, a raczej dhampirem. Pokazuje, że to właśnie płeć piękna ma w garści mężczyzn. To one posiadają moc. Pod tym względem ta książka jest naprawdę mocna i bardzo pozytywna. W tej powieści to nie mężczyźni są górą. Autorka pokazuje, że nie tylko oni mogą być chytrzy i przebiegli, i że nie każda kobieta czeka na to, aż ktoś ją uratuję.

Cała powieść jest bardzo… seksowana. Jest w niej wiele scen, które raczej nie występują tak obszernie w innych książkach. Nie każdy lubi takie sceny w powieściach, jednak jeśli komuś nie przeszkadzają one w czytaniu, to polecam tę serię.

Riley od dzisiaj jest moją ulubioną bohaterką. Jest niezwykle charyzmatyczna i potrafi dopiąć swego. Jej charakter został tak wykreowany przez autorkę, że nigdy się nie poddaje. To ona ustala reguły i przy tym wszystkim w każdym momencie jest uwodzicielska i gorąca. Całe jej życie pędzi w szalonym tempie, dlatego czasami mamy wrażenie, że zapomina oddychać. Choć w sumie jest to plus tej książki, ponieważ dzięki temu nie ma w niej miejsca na nudę.

Kolejna ważna postać to wcześniej wspomniany Quinn. Już na początku możemy stwierdzić, że jest uwodzicielski, przystojny i mega seksowny. Mimo tych wszystkich atutów potrafi być denerwujący, z tymi swoimi zasadami. Między nim a Riley tworzy się więź, lecz on nie chce od niej nic poza seksem, ponieważ nie ufa wilkom. Widzicie? Już nie jest idealny.

Pani Arthur pisze w bardzo ciekawy sposób. Jej opisy są interesujące, ekscytujące, a dialogi przyprawiają o dreszcze. We „Wschodzącym księżycu” zastosowała ona narrację pierwszoosobową. Naszą narratorką stałą się Riley. Jest to ciekawy sposób, ponieważ dzięki temu poznajemy jej myśli, ale nie wiemy nic poza tym. Dowiadujemy się o wszystkim w tej samej chwili co dziewczyna.

Cała książka jest bardzo dobrze napisana. Cechuje ją ogrom uczuć, opisów, akcji. Autorka ma wielki temperament i pokazuje nam to w swojej powieści. Nie brakuje w niej dialogów, które nie zawsze są grzeczne, ostrych bohaterów i mnóstwa namiętności.

Powieść czyta się na jednym wdechu. Autorka razem ze swoimi bohaterami wciąga nas do świata, w którym wampiry i wilkołaki są na porządku dziennym, dlatego nie muszą się ukrywać. Jest to bardzo ciekawy i interesujący świat, który niewątpliwie różni się od naszego. To chyba dlatego ta książka tak bardzo mi się spodobała.

Moim zdaniem „Wschodzący księżyc” jest naprawdę dobrą pozycją. Nie można jej uznać za arcydzieło, ale pod względem fabuły i bohaterów niczego jej nie brakuje. Może małym minusem jest trochę za dużo erotyki, ale już w połowie książki przestaje nam to przeszkadzać.

Ja na pewno sięgnę po kolejne tomy tej książki, których w sumie ma być 9 - razem z pierwszą częścią. Jest to dość dużo, jednak jeśli akcja dalej będzie tak pruła na przód, to nie będzie mi to tak przeszkadzało. Na razie jednak polecam „Wschodzący księżyc” fanom paranormalni oraz dobrych historii. Jest to powieść idealna na lato. Zawładnie waszym umysłem i pochłonie was.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
W pustyni i w puszczy

Klasyka polskich szkół. Niestety często bywa tak, że jeśli coś zostało nazwane "lekturą szkolną", nawet miłośnicy książek mają ochotę buntow...

zgłoś błąd zgłoś błąd