Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
6,48 (293 ocen i 38 opinii) Zobacz oceny
10
8
9
14
8
44
7
99
6
51
5
50
4
15
3
8
2
3
1
1
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788308045879
liczba stron
180
język
polski
dodała
Ag2S

Nowa książka jednego z najbardziej cenionych polskich pisarzy młodego pokolenia! Po kilku latach milczenia Mikołaj Łoziński napisał książkę inspirowaną historią swojej rodziny. Odsłania tajemnice i losy trzech pokoleń: od drugiej wojny światowej przez stan wojenny aż do czasów współczesnych. Czułość i empatia dla najbliższych nie wykluczają bezwzględności widzenia. Dzięki temu postaci są tak...

Nowa książka jednego z najbardziej cenionych polskich pisarzy młodego pokolenia!

Po kilku latach milczenia Mikołaj Łoziński napisał książkę inspirowaną historią swojej rodziny. Odsłania tajemnice i losy trzech pokoleń: od drugiej wojny światowej przez stan wojenny aż do czasów współczesnych. Czułość i empatia dla najbliższych nie wykluczają bezwzględności widzenia. Dzięki temu postaci są tak prawdziwe i nam bliskie. Powstała przejmująca opowieść o skomplikowanych, naznaczonych przez zakręty historii, ludzkich związkach i uczuciach.

 

źródło opisu: Opis wydawcy

źródło okładki: wydawca

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Monika książek: 928

Prostota Książki

Zwykłe przedmioty. Okulary. Fifka. Telefon. Klucze. Maszynka do włosów. Szuflada. Książka… Ile mogłyby o nas powiedzieć te rzeczy? Co pamiętałyby? O czym nie pozwalają nam zapomnieć?

Naszemu życiu wciąż towarzyszą rekwizyty – te same od wielu pokoleń lub nowe, choć także podobne do jakiś poprzednich. Z przedmiotami wiążemy nasze wspomnienia. Przedmiot pamięta. Przedmiot przywołuje w naszych myślach minione chwile. Z każdą rzeczą łączy się jakaś historia, która w szerszym kontekście układa się w historię danej osoby, historię całej rodziny. „Próbowałem w delikatny sposób wpisać małą historię rodziny w dużo większą” – przyznaje Mikołaj Łoziński. Historia ta jest poszatkowana, nie w pełni widzimy jej całe spektrum. Jednak obrazy, których dostarczają nam przedmioty, łączą się ze sobą w większą całość i przybliżają nam bohaterów. Przybliżają również fakty z życiorysu samego autora, choć te musimy raczej czytać między wierszami, jako poboczne informacje.

Mikołaj Łoziński to pisarz młodego pokolenia, który kilka lat temu zadebiutował świetną książką „Reisefieber”. Opowieść o Astrid i jej synu, Danielu była tak dojrzałą, że niezwykle ciekawiła mnie kolejna pozycja tego autora. Trudno jednak porównywać obie książki. W przypadku debiutu mieliśmy do czynienia z przeplataną narracją dwóch bohaterów, ale całość była jednak zwartą powieścią. „Książka” to zupełnie innego typu projekt Jej głównym walorem jest pomysł i przede wszystkim prostota. Z pozoru to zapis zwykłych pamiętnikowych...

Zwykłe przedmioty. Okulary. Fifka. Telefon. Klucze. Maszynka do włosów. Szuflada. Książka… Ile mogłyby o nas powiedzieć te rzeczy? Co pamiętałyby? O czym nie pozwalają nam zapomnieć?

Naszemu życiu wciąż towarzyszą rekwizyty – te same od wielu pokoleń lub nowe, choć także podobne do jakiś poprzednich. Z przedmiotami wiążemy nasze wspomnienia. Przedmiot pamięta. Przedmiot przywołuje w naszych myślach minione chwile. Z każdą rzeczą łączy się jakaś historia, która w szerszym kontekście układa się w historię danej osoby, historię całej rodziny. „Próbowałem w delikatny sposób wpisać małą historię rodziny w dużo większą” – przyznaje Mikołaj Łoziński. Historia ta jest poszatkowana, nie w pełni widzimy jej całe spektrum. Jednak obrazy, których dostarczają nam przedmioty, łączą się ze sobą w większą całość i przybliżają nam bohaterów. Przybliżają również fakty z życiorysu samego autora, choć te musimy raczej czytać między wierszami, jako poboczne informacje.

Mikołaj Łoziński to pisarz młodego pokolenia, który kilka lat temu zadebiutował świetną książką „Reisefieber”. Opowieść o Astrid i jej synu, Danielu była tak dojrzałą, że niezwykle ciekawiła mnie kolejna pozycja tego autora. Trudno jednak porównywać obie książki. W przypadku debiutu mieliśmy do czynienia z przeplataną narracją dwóch bohaterów, ale całość była jednak zwartą powieścią. „Książka” to zupełnie innego typu projekt Jej głównym walorem jest pomysł i przede wszystkim prostota. Z pozoru to zapis zwykłych pamiętnikowych tekstów, wspomnień rodzinnych. W rzeczywistości jest to powieść o głębokiej treści, równie świetnie napisana, co debiut autora.

Podział książki na rozdziały dotyczące przedmiotów jest dość nietypowym pomysłem, a poprzedzające je karty dialogów z członkami rodziny autora są zabawnymi przerywnikami. Łoziński pisze o wszystkim, często zdradzając wstydliwe historie, lub nawet poruszając rodzinne tajemnice. Losy jego rodziny są dość pogmatwane. Przeważają nieudane małżeństwa, zdrady, problemy w relacjach z dziećmi. Lecz to wszystko jest także podszyte humorem i satyrą. Historie rodzinne, choć trudne, opowiadane są przez Łozińskiego jak zwykłe wydarzenia. Po prostu takie jest życie.

Sam tytuł również bardzo wiele mówi o powieści, oddaje jej klimat i charakter. To książka, zwykła, przedmiotowa, powszechna. Przedmiot, który zawiera w sobie historię, dzięki któremu poznajemy czyjąś opowieść. Poniekąd jest to jednak taki sam przedmiot jak okulary, telefon czy klucze. Z tą różnicą, że opowieść zapisana jest trwale na papierze i otwarta dla wszystkich, którzy pragną poznać jej tajemnicę.

Monika Samitowska-Adamczyk

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (655)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1508
Wojciech Gołębiewski | 2014-06-03
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 03 czerwca 2014

Omawiając „Reisefieber” napisałem, że już przed przeczytaniem wierzyłem w „klasę” książki , a przesłanką była inteligencja ojca Mikołaja - Marcela, jak i starszego brata Pawła, których miałem przyjemność znać osobiście. Tym razem autor odsłaniając korzenie rodziny potwierdził słuszność mego mniemania o jej wysokim poziomie intelektualnym. Książkę zacząłem czytać o 21, a że jej treść i forma zafascynowały mnie od pierwszej strony, to czytałem powoli i uważnie, i teraz jest 24, a ja ciężko oddycham przytłoczony nie tylko świetnością tej książki, lecz i odwagą autora, jak i całej jego rodziny akceptującej to przedsięwzięcie, niewątpliwie szlachetne w zamiarze i w wykonaniu, lecz wielce niebezpieczne, ze względu na poniekąd ekshibicjonistyczne ujawnienie sekretów rodzinnych.
Historia jest sumą migawkowych zdarzeń i dlatego zawsze pozostają pewne białe plamy, luki czy ...

książek: 2242
Tania | 2014-05-23
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 15 kwietnia 2011

Przerost formy nad treścią.

książek: 1347
Aeona | 2014-05-21
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 19 maja 2014

Książka o przemiotach i ludziach,z czasem jednak okazuje się,że o ludziach,ich życiu ,wyborach,dramatach,o codzienności utkanej z prostych gestów,które tworzą często gęsty obraz wspomnień i sytuacji,które już nie powrócą,tak samo,jak nie powrócą ludzie,którzy tworzyli ten wielowymiarowy obraz.
To jedna z moich ulubionych książek,mam ją pod ręką,często do niej wracam i zawsze odnajduję w niej coś nowego,a pan Łoziński stał się jednym z moich ulubionych autorów.Z niecierpliwością czekam na kolejne ksiązki,które będą tak samo gęste ,a zarazem nasycone emocjami i barwami przeżyć.Polecam.

książek: 982
dzoanach | 2013-12-23
Przeczytana: marzec 2013

Historia kilku pokoleń rodziny widziana oczami syna i wnuka. Mikołaj Łoziński, syn znanego operatora i reżysera filmów dokumentalnych za pomocą różnych przedmiotów przywołujących rodzinne wspomnienia, opowiada o swoich rodzicach, dziadkach i ich nie zawsze łatwych relacjach.

Narracja jest wybiórcza, podyktowana kolejnymi przedmiotami, co stanowi główną ramę książki, ale też jest jej słabym punktem. Mimo, iż Łoziński opowiada o interesujących ludziach, robi to za sprawą chaotycznego, urwanego toku opowiadania, przez co czytelnik gubi się i traci w pewnym momencie orientację o kim jest mowa: czy o dziadku ze strony ojca czy matki, czy chodzi o babcię czy o matkę itd. Autor nie stosuje bowiem imion tylko rzeczowniki "mama, tata, dziadek, babcia". Może jest to sposób na niedopowiedzenie wszystkiego, zawoalowanie, pozostawienie niektórych rzeczy okrytych tajemnicą. Jeśli było to celowe pozostawiło mieszany efekt. Niektóre sytuacje pozostają zamazane, są opowiedziane zdawkowo....

książek: 341
Kokos | 2013-07-18
Na półkach: Przeczytane, E-book
Przeczytana: czerwiec 2013

Bardzo ciekawa książka, prezentująca losy pewnej rodziny przez pryzmat różnych "kawałków układanki" - wspomnień, rozmów, przedmiotów. Bardzo lubię tego typu życiowe opowieści, skłaniają do wielu przemyśleń, dają poczucie, że ktoś otwarcie dzieli się swoim doświadczeniem życiowym (mimo że wiadomo, że nie należy w 100% utożsamiać narratora z autorem). Bardzo wciągająca, przede wszystkim dzięki starannie zbudowanej atmosferze kroniki rodzinnej.

książek: 249
Herbi | 2013-08-11
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: luty 2012

Świetnie pokazana historia rodziny. Opisana za pomocą fragmentów, z perspektywy drobiazgów pozornie nic nie znaczących. Na poważnie i z przymrużeniem oka. Mnóstwo interesujących wydarzeń, często zwyczajnych i prostych. Prostych, a jednak oryginalnie ujętych. Zupełnie jak tytuł utworu - po prostu "Książka", niby nic prostszego, a nikt jakoś do tej pory na to nie wpadł.

książek: 3191
szczypiorek5 | 2011-07-27
Na półkach: Posiadam, Przeczytane, 2011
Przeczytana: 08 lipca 2011

Lubię filmy dokumentalne Marcela i Pawła Łozińskich. Byłam ciekawa czy i Pan Mikołaj, tak sprawnie jak tata i brat obrazem, operuje słowem.
Książka mnie zachwyciła, czytałam ją i myślałam o swojej rodzinie, o tym,że pomysł opisywania zdarzeń i osób poprzez przedmioty jest prosty i fantastyczny . Tego pomysłu gratuluje autorowi.
Książka barwna, miejscami zabawna, miejscami tragiczna. Jak życie jej bohaterów.
Będę śledzić twórczość Mikołaja Łozińskiego, na pewno sięgnę po "Reisefieber".
Polecam

książek: 1215
Marcelina | 2015-09-24
Na półkach: Przeczytane, 2015
Przeczytana: 19 września 2015

Przedmioty zamieszkują szuflady, szafy, strychy i zakurzone, drewniane kufry. Dla obcego są zwykłym rupieciem, a dla rodziny szkatułką wspomnień, rodzinnych anegdot, zaklęciem przywołującym przeszłość. Mikołaj Łoziński potrafi połączyć swoje zamiłowania do pisania i fotografii, kadrując portrety rodzinne przy użyciu przedmiotów. Jego powieść, o wydawałoby się banalnym tytule „Książka”, zaskakuje swoją głębią opisu. Autor nie snuje historii, on ją pokazuje we fragmentach, zmuszając czytelnika do podążania za słownymi tropami.
Powieść rozpoczyna się od spotkania z drugą żoną dziadka, nestora rodu, który pewnego dnia postanowił opuścić swoją rodzinę i pójść za głosem serca:

„Dzwonię jeszcze wiele razy, lecę samolotem, jadę pociągiem, tramwajem i windą na trzecie piętro. Spotkać kobietę, dla której dziadek sześćdziesiąt lat temu zostawił babcię”. (s.5)

Narrator nie ocenia swoich bliskich, przez pryzmat rzeczy próbuje opisać ich losy, fragmenty rozmów, ważnych decyzji. Jednym z...

książek: 444

Prawie całą książkę udało mi się przeczytać w drodze z Mokotowa na Bemowo, ponieważ ku mojemu rozczarowaniu, nie ma ona zbyt wiele treści. Jest tu za to mnóstwo kawałków układanki opisującej rodzinę narratora i poskładanie ich w całość wymagałoby na pewno dużo więcej czasu i uwagi.

Pytanie, czy warto. Mnie kilka historii poruszyło, kilka przywołało parę obrazów z mojego dzieciństwa czy moich rodzinnych opowieści, ale dość chaotyczna całość nie wciągnęła na tyle, żeby zagłębiać się mocniej w ten świat. Może innym razem. Bo sam pomysł i ładunek emocjonalny, który wyłaniał się z recenzji i rozmów z autorem obiecywał dużo więcej.

książek: 156
Magdalena Szyszka | 2011-07-28
Na półkach: Posiadam, Ulubione, Przeczytane
Przeczytana: czerwiec 2011

Każdy z nas, przez całe życie, gromadzi wokół siebie całe mnóstwo przedmiotów, mniej lub bardziej ważnych, wartościowych i potrzebnych. W miarę rozwoju
cywilizacji jest ich coraz więcej. Mikołaj Łoziński poprzez pryzmat przedmiotów opowiedział fascynującą historię rodziny, która w dużym stopniu jest jego
rodziną.

Znajdziemy tu przedmioty bardzo różne. Czasem niezwykle konkretne jak np. fifka babci, często pojęte ogólnie jak telefon, ekspres do kawy czy maszynka do
włosów. Poprzez przedmioty autor opowiada o stosunkach panujących w rodzinie, o rodzącej się miłości, wojnie, zawieraniu małżeństw, dzieciach, dorastaniu,
zdradach, rozwodach, wreszcie o umieraniu. Obok tematów bardzo ważnych i bardzo trudnych znajdziemy i te pozornie mniej istotne, wyjęte wprost z autentycznego,
ludzkiego życia. Wiele drobnych, rodzinnych scenek, utrwalonych na papierze, by nie zniknęły w oparach niepamięci.

Autor „Książki” jawi się jako podglądacz całej rodziny, który nie waha się ujawniać faktów...

zobacz kolejne z 645 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
5 - 10 - 15 młodych polskich twórców: pisarze

Zestawiamy 30 nazwisk młodych polskich pisarzy, poetów i reporterów. Są wśród nich zarówno autorzy już znani i tacy, którzy dopiero niedawno debiutowali. Dziś na dobry początek - 15 pisarzy.


więcej
Mikołaj Łoziński laureatem Paszportu Polityki!

"Za świetnie opowiedzianą małą historię na tle dużej historii. Za oryginalną formę i za przypomnienie, że nie ma lepszego tematu literackiego niż rodzina." - Mikołaj Łoziński zdobył Paszport Polityki 2011 w kategorii literatura.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd