Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Atramentowa śmierć

Tłumaczenie: Jan Koźbiał
Cykl: Atramentowy Świat (tom 3)
Wydawnictwo: Egmont Polska
7,64 (2123 ocen i 119 opinii) Zobacz oceny
10
269
9
428
8
453
7
547
6
230
5
124
4
28
3
34
2
5
1
5
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Tintentod
data wydania
ISBN
9788323778004
liczba stron
670
słowa kluczowe
fantasy
język
polski

Gdy wrócisz, unicestwisz białe milczenie Pustej Księgi. Napełnisz ją słowami, nim nadejdzie wiosna. W przeciwnym razie dla ciebie zima nigdy się nie skończy i w zamian za Żmijogłowego zabiorę nie tylko twoje życie, ale i życie twojej córki, która pomogła ci sporządzić księgę. Zrozumiałeś Sójko? (...) Przyjmujesz moje warunki? (...) - Przyjmuję - powiedział Mo... Od czasu niezwykłych wydarzeń...

Gdy wrócisz, unicestwisz białe milczenie Pustej Księgi. Napełnisz ją słowami, nim nadejdzie wiosna. W przeciwnym razie dla ciebie zima nigdy się nie skończy i w zamian za Żmijogłowego zabiorę nie tylko twoje życie, ale i życie twojej córki, która pomogła ci sporządzić księgę. Zrozumiałeś Sójko? (...)
Przyjmujesz moje warunki? (...)
- Przyjmuję - powiedział Mo...


Od czasu niezwykłych wydarzeń opisanych w Atramentowej krwi, kiedy to opowieść" Atramentowe serce" w czarodziejski sposób wciągnęła Meggie, Mo i Smolipalucha na swoje karty, życie w Atramentowym Świecie stało się nie do zniesienia. Cień nadziei na odmianę złego losu pojawia się dopiero wtedy, gdy Mo zawiera niebezpieczny układ ze śmiercią.

 

źródło opisu: [Wydawnictwo Egmont, 2008]

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 902
Ania | 2011-04-10
Przeczytana: 10 kwietnia 2011

W napięciu czytałam ostatnia część Atramentowej Trylogii zastanawiając się nieprzerwanie jaki będzie finał tej historii. Obawiałam się także, że ostatnia, najdłuższa część okaże się słaba, słabsza od poprzednich, wydłużona na siłę tylko po to by zapełnić czymś te kolejne kilkaset stron - jak to często bywa w trylogiach. Atramentowa śmierć jednak okazała się inna, barwna, żadne z wydarzeń znajdujących się na siedmiuset stronach nie było dla mnie niepotrzebne, wymuszone na potrzeby dokończenia trylogii. Zakończenie może nie było jakimś dużym zaskoczeniem, ale właściwie tylko ostatni rozdział był troszkę niepotrzebnym dopowiedzeniem do historii, która już się skończyła.

Książka pełna jest niespodzianek i jest to jedna z jej największych zalet. Z jednej strony śmierć okazuje się nie być końcem wszystkiego i nawet kiedy sytuacja wydaje się bez wyjścia ostatecznie okazuje się że jednak pojawia się światełko w długim ciemnym tunelu. z drugiej zaś, nawet gdy zarówno czytelnicy jak i bohaterowie przekonani są, że problemy, które na nich spadły zostały już zażegnane, sprawy okazują się przybierać całkiem inny obrót i w końcu to co miało być rozwiązane jest jeszcze bardziej poplątane.

Smutnym, a zarazem ciekawym elementem poprzednich części był fakt, że życie bohaterów kierowane było nie tylko kolejnymi rozdziałami "Atramentowego Serca", ale też dopiskami stworzonymi przez Fenoglio, które miały "ulepszyć" atramentowy świat, a które zwykle okazywały się totalnie przekręcać zamiary autora. Bohaterowie jak i autor przekonani byli, że czegokolwiek by nie zrobili ten magiczny świat tak czy tak będzie rządził się własnymi prawami i nie pozwoli by ktoś ingerował w jego treść. "Atramentowa śmierć" pokaże czy los bohaterów jest sterowany przez nich samych czy przez przypadkowe wydarzenia.

Całość jest poplątana i nieprzewidywalna jak życie i to mi się w niej podoba. Kiedy wydaje się, że wszystko będzie już dobrze okazuje się inaczej, a kiedy tkwimy w sytuacji bez wyjścia jakimś cudem ktoś podpowiada nam rozwiązania.

Gorąco polecam całą trylogię. Nie dajcie się zwieść troszeczkę słabszej pierwszej części, bo z każdą kolejną stroną kontynuacji "Atramentowego Serca" wzrastało moje przekonanie, że autorka wykonała kawał dobrej roboty i że wykazała się niezwykle wybujałą fantazję tworząc cały cykl.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Dom dla lalek

Gdy zaczęłam czytać tę pozycję zastanawiałam się - ale o co chodzi? Pogmatwanie było tak wielkie, że czytelnik mógłby być skołowany. Jednak z każdym r...

zgłoś błąd zgłoś błąd