Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Atramentowa śmierć

Tłumaczenie: Jan Koźbiał
Cykl: Atramentowy Świat (tom 3)
Wydawnictwo: Egmont Polska
7,64 (2103 ocen i 119 opinii) Zobacz oceny
10
265
9
424
8
450
7
542
6
227
5
124
4
27
3
34
2
5
1
5
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Tintentod
data wydania
ISBN
9788323778004
liczba stron
670
słowa kluczowe
fantasy
język
polski

Gdy wrócisz, unicestwisz białe milczenie Pustej Księgi. Napełnisz ją słowami, nim nadejdzie wiosna. W przeciwnym razie dla ciebie zima nigdy się nie skończy i w zamian za Żmijogłowego zabiorę nie tylko twoje życie, ale i życie twojej córki, która pomogła ci sporządzić księgę. Zrozumiałeś Sójko? (...) Przyjmujesz moje warunki? (...) - Przyjmuję - powiedział Mo... Od czasu niezwykłych wydarzeń...

Gdy wrócisz, unicestwisz białe milczenie Pustej Księgi. Napełnisz ją słowami, nim nadejdzie wiosna. W przeciwnym razie dla ciebie zima nigdy się nie skończy i w zamian za Żmijogłowego zabiorę nie tylko twoje życie, ale i życie twojej córki, która pomogła ci sporządzić księgę. Zrozumiałeś Sójko? (...)
Przyjmujesz moje warunki? (...)
- Przyjmuję - powiedział Mo...


Od czasu niezwykłych wydarzeń opisanych w Atramentowej krwi, kiedy to opowieść" Atramentowe serce" w czarodziejski sposób wciągnęła Meggie, Mo i Smolipalucha na swoje karty, życie w Atramentowym Świecie stało się nie do zniesienia. Cień nadziei na odmianę złego losu pojawia się dopiero wtedy, gdy Mo zawiera niebezpieczny układ ze śmiercią.

 

źródło opisu: [Wydawnictwo Egmont, 2008]

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 572
BlueCarmen | 2016-11-23
Na półkach: Przeczytane, Pożyczone
Przeczytana: 22 listopada 2016

Ostatni tom baśniowej trylogi autorstwa Cornelii Funke nie do końca mi się spodobał. Jest to chyba najobszerniejsza część i też... najnudniejsza, a niestety całość z tomu na tom zalicza tendencję spadkową. Miałam trochę czasu w czasie czytania, żeby poobserwować co mogło pójść lepiej w powieści Funke i co mogło zostać lepiej wykreowane. Przyznam się szczerze, że sam Atramentowy świat nie wyróżnia się specjalnie. To do tego miejsca zostają "wczytani" bohaterowie z poprzednich tomów i to tam dzieje się akcja. Kiedy już się rozkręca łatwo zorientować się, że świat stworzony przez Fenoglia nie jest niczym nadzwyczajnym i jeżeli chodzi o pomysłowość Funke, to urzeka jedynie motyw "okołoksiążkowy", związany z przeniesieniem się do świata ukochanej powieści. Owszem, jest to powieść skierowana do młodzieży i nie należy spodziewać się kreacji świata równie dokładnej co w przypadku tolkienowskiego Śródziemia, ale uważam, że autorka mogła postarać się bardziej. Co więcej, poczatek książki jest bardzo zagmatwany, dopiero bliżej połowy zaczynają dziać się ciekawsze i nieco bardziej uporządkowane wydarzenia. Książkę mimo tego, że trochę mnie zawiodła polecam, bo jednak warto dowiedzieć się, jak się to wszystko skończyło.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Dlaczego mężczyźni kochają zołzy

Świetny poradnik, przyjemnie napisany. Zmienia patrzenie na wiele sytuacji i jest przydatny w relacjach damsko-męskich ;) W chwilach kryzysu z chęcią...

zgłoś błąd zgłoś błąd