Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Atramentowe serce

Tłumaczenie: Jan Koźbiał
Cykl: Atramentowy Świat (tom 1)
Wydawnictwo: Egmont Polska
7,34 (4650 ocen i 417 opinii) Zobacz oceny
10
488
9
741
8
874
7
1 340
6
630
5
343
4
89
3
109
2
9
1
27
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Tintenherz
data wydania
ISBN
8323718164
liczba stron
512
słowa kluczowe
fantasy
język
polski

Niesamowita, pełna przygód i czarów książka! Mortimer Folchart mieszka ze swoją córką Meggie w wynajętym domu i zajmuje się restauracją starych książek. To spokojne życie zmienia się, gdy odwiedza ich dziwny gość - Smolipaluch. [...] Od tej chwili rozpoczyna się sensacyjna akcja, w której bohaterowie książkowi walczą i spiskują przeciwko Mortimerowi i jego córce, i nikt już na pewno nie wie,...

Niesamowita, pełna przygód i czarów książka!

Mortimer Folchart mieszka ze swoją córką Meggie w wynajętym domu i zajmuje się restauracją starych książek. To spokojne życie zmienia się, gdy odwiedza ich dziwny gość - Smolipaluch.

[...] Od tej chwili rozpoczyna się sensacyjna akcja, w której bohaterowie książkowi walczą i spiskują przeciwko Mortimerowi i jego córce, i nikt już na pewno nie wie, co jest rzeczywistością, a co fikcją literacką.

 

źródło opisu: [Egmont, 2006]

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1446
patusia_dorota | 2012-09-01
Na półkach: Przeczytane, 2012
Przeczytana: 01 września 2012

Atramentowe serce to pierwsza część trylogii Cornelii Funke- autorki nazywanej niemiecką Rowling. Po książkę miałam siegnąć już dość dawno, ale cały czas zabierałam sie za coś innego, liczyłam, że po tylu pozytywnych recenzjach książka nie może mi sie nie spodobać, ale o tym później, wiem jednak na pewno, że ten tytuł zapamiętam na długo.
Główną bohaterką jest Meggie- dwunastoletnia dziewczynka, mieszkająca wraz z niezwykle utalentowanym ojcem, introligatorem- Mo. Łączy ich wspólna pasja, miłośc do książek. Ojciec i córka żyją spokojnie, gdy pewnego dnia zjawia się nieznajomy, który nazywa ojca Meggie Czarodziejskim Językiem. Dziewczyncę nie podoba się tajemniczy mężczyzna, a od jego przyjazdy jej tata zaczyna się dziwnie zachowywać. Meggie przeczywa, że znaleźli się w niebezpieczeństwie i wie, że jej ojciec nie chcę jej martwić, a dowodem tego jest szybki wyjazd do mieszkającej daleko ciotki...
Przyznam, że atramentowe serce to bardzo oryginalna książka. Najcudowniejsza rzeczą, było to, że bohateowie "żyli książkami", ich świat i cała opowieść była bajkowa i niecodzienna. To podczas czytania tej powieści znalazłam sentencję, która bardzo mi sie spodobała i pozwoliła mi zrumieć, że czytanie to nie tylko oderwanie sie od codzienności, ale coś więcej. Każda ksiązka w mniejszym lub większym stopniu wdraża się w nasze życie, zostaje w naszych sercach i zostaje z nami, bo przecież "książki mają duszę".
"Niektórych książek wystarczy skosztować,
inne się połyka,
a tylko nieliczne trzeba przeżuć
i strawić do końca" *
Główni bohaterowie są wspaniale wykreowani. Meggie była odważną dziewczynką, sama w pewnych sytuacjach zastanawiałam się, czy zachowałabym tyle zimnej krwi, co ona. Mo to ciekawy człowiek, różnił sie od innych postaci, moim zdaniem nie był tak silny, jak inni, ale przekonał mnie do siebie tym, że zawsze starał się dążyć do obranego celu. Udowodnił mi, że warto walczyć, bo można wiele osiągnąć. Można brać z niego przykład wytrwałości. Moją ulubioną bohaterką jest Elinor, bo była niecodzienna, na początku jej zachowanie względem Meggie mnie denerwowało, bo jak można tak traktować dzieci, ale potem się zmieniła. Po stracie swoich "dzieci" zrozumiała, że trzeba się zmienić i tak zrobiła. Jeszcze jedną bardzo oryginalna postacią był Smolipaluch, jego zachowanie, sposób bycia i to po czyjej stronie w danej chwili był zmieniało się praktycznie, co kilka rozdziałów, to tak z z ogniem, którym kieruję wiatr, raz jest niebezpieczny, raz może dać schronienie i ciepło. "Czarne koszule" i ich przywódca bardzo mnie denerwował, nie lubię takich ludzi, byli jak jacyś okropni, nierozgarnięci mafiozi.
W książce najbardziej nie podobało mi się, że niekiedy akcja toczyła się bardzo powoli, nic się nie działo, często przez to przerywałam lekturę, by od niej odpocząć i sięgałam po inną. Ale jeśli zaczęłam to musiałam skończyć(choć nie zawsze to robię), jednak cel został obrany, teraz nie żałuję, że skończyłam, zawsze kiedy wracałam do ten powieści, to każde potknięcie, ranę i strach bohaterów przeżywałam z nimi. Czułam te same emocje. Chciałam, by już bezpiecznie wrócili do domu, by zaprzestali walki, by jednak wszustko sie udało. Książka porwała mnie w swój magiczny świat i jestem za to ogromnie wdzięczna autorcę, bo jak sama napisała w ostatnim zdaniu "pisanie ma wiele wspólnego z czarami", a jej udało sie mnie zaczarować.

*fragment książki "Atramentowe serce" ;)

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Dziewczyna o kruchym sercu

Janek to chłopak towarzyski i lubiany, w szkole wzorowy uczeń, a w wolnych chwilach wolontariusz. Ulka to jego przeciwieństwo - opryskliwa, nieufna, s...

zgłoś błąd zgłoś błąd