Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Arbuzowy sezon

Seria: Seria Owocowa [Replika]
Wydawnictwo: Replika
5,16 (129 ocen i 37 opinii) Zobacz oceny
10
7
9
3
8
3
7
22
6
26
5
22
4
15
3
15
2
3
1
13
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788360383193
liczba stron
240
język
polski

Historii miłosnych pisanych z kobiecego punktu widzenia było już mnóstwo. Mnóstwo też było książek o mężczyznach silnych, bezwzględnych, wykorzystujących partnerki, a potem porzucających je bezlitośnie.Ale przecież XXI wiek to wiek mężczyzn wrażliwych, delikatnych, nieśmiałych. Na jakie upokorzenia może zdecydować się taki mężczyzna, szukając bliskości, uczucia... i pracy.

 

źródło opisu: http://replika.eu/katalog_ksiazek.php?wyd=1&id...(?)

źródło okładki: http://replika.eu/katalog_ksiazek.php?wyd=1&id...»

Brak materiałów.
książek: 4243
Paula | 2013-02-25
Przeczytana: 18 lutego 2013

Liliana Fabisińska „Arbuzowy sezon”, Replika 2007, ISBN 978-83-60383-19-3, stron 248

Zachętą do zakupu tej książki były trzy rzeczy: polska autorka; mam już na półce trzy inne powieści z tej serii Repliki; niewątpliwie cena na wyprzedaży w markecie: 2,99 zł. No i dobrze, że tylko tyle, bo gdyby kosztowała więcej, nie darowałabym sobie zmarnowanych pieniędzy.

Ale po kolei. Bohaterem jest Adam, mężczyzna po trzydziestce. Zasadniczo jest tłumaczem, ale zostaje asystentem (sekretarkiem – jak mówi on, sekretarzem – jak mówi ta, której asystuje) Adeli, prezes małego wydawnictwa. Oczywiście jest wielka miłość, seks przy pierwszym spotkaniu, on sądzi, że spotkał miłość swojego życia, swoją połówkę, itp., itd.

Właściwie to nie ma co pisać o fabule, bo w gruncie rzeczy wszystko sprowadza się do upokorzeń, jakie znosi ten „biedny” Adam od tej „wrednej” Adeli. Cała narracja jest jego zwrotem do niej i tego się nie da strawić... Pomijam już kwestię całkowitego przemieszania czasów – ciężko nadążyć za kolejnością zdarzeń – co pod koniec drażni już niemiłosiernie.

Nie wiem, co autorka chciała udowodnić: że mężczyźni potrafią tak kochać, a kobiety mogą być takimi zołzami? Może i tak, ale kiepskie to w odbiorze. Dla mnie Adam jest totalnie niemęski, a Adela ma więcej - przepraszam za kolokwializm – jaj od niego. Jeśli już jestem przy Adeli – zabrakło mi wytłumaczenia, dlaczego ona taka była. Skoro żądała od niego, aby nigdy nie pytał o jej rodziców czy bliskich, to oczekiwałam, że wyjaśni się gdzieś, co z nimi było nie tak albo zostanie podana przyczyna tego, co tę kobietę ukształtowało w ten sposób.

Gdybym dała do przeczytania tę powieść mojemu mężowi (choć na pewno by jej nie skończył i wcale się nie dziwię), zareagowałby tak samo, jak reagowali koledzy Adama, Marcin i Jacek, dla których było niepojęte, jak można znosić takie zachowanie niby najbliższej osoby i wielkiej miłości. Według nich Adela nie była warta tego, co on dla niej robił. Pomijając to, jak mąż nazwałby takiego faceta, stwierdziłby na pewno, że mężczyzna musi mieć swój honor. I całkowicie się z nim zgadzam, odnosząc to do tego bohatera, dla mnie on go nie ma i nawet siła uczucia go tu nie tłumaczy (w końcu jest coś takiego, jak zagłaskanie kota na śmierć; z tym mi się to wszystko kojarzy). Adam jest tak irytujący, że nie raz i nie dwa chciałam rzucać tą książką, najlepiej od razu przez okno.

Osobną kwestią jest zakończenie, w takie cuda to ja na pewno nie wierzę, najpierw cała książka o tęsknocie do Adeli, miłości życia, a potem...

Gdybym bardzo chciała znaleźć coś pozytywnego w tej książce, to może tylko język, w miarę przyzwoity, tylko dzięki temu dobrnęłam do końca (choć też rewelacyjnie nie jest, nawet odrobiny poczucia humoru nie ma).

Ogólnie: mała książeczka – niska cena – wielkie rozczarowanie.

http://mojswiat-szelestkart.blogspot.com/2013/02/liliana-fabisinska-arbuzowy-sezon.html

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Światło, którego nie widać

Zabrzmi to jak frazes, ale "Światło, którego nie widać" to książka piękna. Piękna nie tylko w warstwie językowej, urzekająca jest bowiem sam...

zgłoś błąd zgłoś błąd