Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

Numery. Chaos

Cykl: Numery (tom 2)
Wydawnictwo: Wilga
7,5 (929 ocen i 118 opinii) Zobacz oceny
10
110
9
123
8
227
7
256
6
140
5
44
4
13
3
9
2
4
1
3
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Numbers. The Chaos
data wydania
ISBN
9788325902759
liczba stron
440
słowa kluczowe
Numery, Chaos, Adam, Jem
język
polski
dodała
BlackBerry

Coś się zbliża... Coś gigantycznego. Coś złego.

Gruzy, woda, ogień, chaos? Prawdziwe piekło.

1 stycznia 2027 roku w Londynie stanie się coś strasznego.

Zniknie całe miasto. Zginą miliony ludzi.

Adam to wie, bo jak jego mama Jem widzi w oczach ludzi datę śmierci.

A prawie wszyscy wokół mają ten sam numer: 112027.

Co to będzie? I co Adam może zrobić?

 

źródło opisu: http://www.wilga.com.pl/index.php?strona=produkt&a...(?)

źródło okładki: http://www.wilga.com.pl/foto.php?id=2853&nap=

Brak materiałów.
książek: 2161
Shetani | 2012-09-11
Na półkach: Przeczytane, Z biblioteki
Przeczytana: 10 września 2012

Czy jedna osoba może zmienić cały świat? Pewnie nie. Ale może to zapoczątkować i pociągnąć za sobą tłumy, pod warunkiem, że potrafi. Jednak mówi się, że nawet machnięcie skrzydłami przez motyla w Azji może wywołać huragan w USA. Więc może tak samo jest z ludźmi? Może jeden mały człowiek zmieniając czyjeś życie, zmieni całą resztę?

Adam podobnie jak jego matka widzi daty śmierci ludzi. Ostatnio coraz częściej widuje datę 1 stycznia 2027. Wie, że wtedy stanie się coś złego. Widzi gruzy, wodę, ogień… widzi jak wszędzie panuje chaos. Jednym słowem w Nowy Rok stanie się w Londynie coś okropnego, zginie mnóstwo ludzi. Jednak co Adam może z tym zrobić? Nie może nikomu powiedzieć, bo uznają go za szaleńca. Nie może tego powstrzymać, no bo jak? To wszystko zaczyna go przerastać. Chciałby wierzyć, że jego „dar” może coś zmienić, może komuś pomóc. Ale niestety, szczerze w to wątpi.

„Numery. Chaos” to druga część bestsellerowej trylogii Rachel Ward. Ponieważ pierwsza część niezmiernie mnie poruszyła i przypadła mi do gustu, od razu sięgnęłam po kolejną. Liczyłam na to, że będzie równie dobra, co pierwsza, a może nawet lepsza? Lepsza może nie była, ale spokojnie dorównała i utrzymała poziom poprzedniczki.

W pierwszej części poznaliśmy Jem – piętnastolatkę, która musiała uciekać przez coś, czego nie zrobiła. W części drugiej poznajemy jej syna – Adama. Adam ma 16 lat i mieszka razem ze swoją babcią – matką jego ojca. Od małego widzi numery, podobnie jak jego matka. Uważa to za przekleństwo, nienawidzi ich. Jest zbuntowany, porywczy i uparty – podobnie jak jego rodzice. Chce coś zmienić, chce ocalić ludzkie istnienie, tak jak jego matka. Czy mu się to uda? Przekonajcie się sami. Drugą osobą, którą poznajemy jest Sara – 16-letnia dziewczyna, która ucieka z domu. Ma ku temu swoje powody – wkrótce urodzi dziecko, a nie chce żeby jej rodzina, a zwłaszcza ojciec, mieli z nim cokolwiek wspólnego. Narracja jest podzielona na punkty widzenia każdego z tej dwójki bohaterów, tak więc każdego z nich poznajemy osobno, mimo że ich drogi się wkrótce spotykają.

Pomysł nadal uważam za bardzo oryginalny i dobrze wykonany. Tym razem autorka poszerzyła horyzonty, przedstawiając nam nową bohaterkę z nowymi zdolnościami. Akcja nadal toczy się bardzo szybko, nie pozwalając się nam jednak zagubić. Od pierwszej strony jesteśmy trzymani w napięciu, aż do samego końca. Stale się coś dzieje, autorka zadbała o to, żeby czytelnik się nie nudził. Ciągle daje mu nową dawkę emocji, przygód i akcji. Nadal wiele rzeczy potrafi nas zaskoczyć czy zdziwić, i nadal mamy nadzieję na to, że bohaterom uda się przechytrzyć przeznaczenie. Przeżywamy wszystko razem z nimi, wszystko widzimy ich oczami, a widoki te są naprawdę niesamowite.

Ciężko się nie wciągnąć w czytanie tej książki. Jest bardzo dobrze napisana, ciekawa, momentami ostrzejsza, nie tylko jeśli chodzi o język. Wzbudza w nas zainteresowanie i porywa nas całkowicie. Ja pochłonęłam ją w niespełna 3 godziny. Po prostu nie mogłam się oderwać, leciała strona za stroną, pod koniec akcja jeszcze bardziej przyspieszyła osiągając punkt kulminacyjny. Bywają także momenty, które potrafią nas poruszyć, zwłaszcza zakończenie. Czy czegoś mi brakowało? Mam wrażenie, że tak, ale ponownie nie umiem określić czego dokładnie. Książka jest bardzo dobra, dobrze napisana i dopracowana. Pomysł jest świetny i fascynujący. Bohaterowie wyraźni i dający się lubić. Co jest więc nie tak? Naprawdę nie wiem, ale i tak powieść jest znakomita.

Nie ma oczywiście innej możliwości, jak polecić gorąco tą pozycję, a także poprzednią. Niby można czytać nie znając historii Jem, ale zawsze lepiej jest zacząć od pierwszej części cyklu. Myślę, że się nie zawiedziecie i polubicie tą serię tak samo jak ja!

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Północ i Południe

"Książka dla fanek Jane Austen"? Nic bardziej mylnego. Z powieściami Jane Austen łączą ją jedynie zbliżone czasy (w miarę). Niestety ja jako...

zgłoś błąd zgłoś błąd