Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Numery. Chaos

Cykl: Numery (tom 2)
Wydawnictwo: Wilga
7,5 (916 ocen i 118 opinii) Zobacz oceny
10
110
9
122
8
222
7
253
6
137
5
43
4
14
3
8
2
4
1
3
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Numbers. The Chaos
data wydania
ISBN
9788325902759
liczba stron
440
słowa kluczowe
Numery, Chaos, Adam, Jem
język
polski
dodała
BlackBerry

Coś się zbliża... Coś gigantycznego. Coś złego.

Gruzy, woda, ogień, chaos? Prawdziwe piekło.

1 stycznia 2027 roku w Londynie stanie się coś strasznego.

Zniknie całe miasto. Zginą miliony ludzi.

Adam to wie, bo jak jego mama Jem widzi w oczach ludzi datę śmierci.

A prawie wszyscy wokół mają ten sam numer: 112027.

Co to będzie? I co Adam może zrobić?

 

źródło opisu: http://www.wilga.com.pl/index.php?strona=produkt&a...(?)

źródło okładki: http://www.wilga.com.pl/foto.php?id=2853&nap=

Brak materiałów.
książek: 79
LiczbaPi | 2012-06-09
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 07 czerwca 2012

Ciężko mi było ocenić pierwszą część, ponieważ czytałam ją dawno temu. Ale teraz świeżo po skończeniu Numerów 2 wiem, co mi się podobało, co nie. Zacznę od krytyki.

Po pierwsze, język, zwroty i „świetny młodzieżowy slang” godny rzucenia pogardy. Co chwila powtarza się „okay”, co chwila przekleństwa. Wulgaryzmy mogą pomóc stworzyć postacie, świat przedstawiony – owszem jak najbardziej, ale nie w takich ilościach! Aż widzę autorkę i wręcz psychodeliczny obłęd w jej oczach pt. „muszę stworzyć książkę dla młodzieży, muszę, muszę, muszę, a młodzież lubi wulgaryzmy”. Rozumiem, że bohaterowie są właśnie takimi ludźmi i to ich formuje, kształci, ale jednak brakuje mi jakiegoś elementu dla zrównoważenia. Może to moje fanaberie, ale książka ewidentnie zajeżdża „na siłę młodzieżową”. Można było wykorzystać tą koncepcję z numerami w lepszy sposób.

Po drugie, zero oryginalności! Niby co innego, a znowu to samo. Znowu katastrofa w Londynie i na dodatek beznadziejnie opisana. Cały czas czekałam na coś genialnego, coś co wciśnie mnie w fotel, a tu nagle sru jedna kartka, druga i koniec katastrofy, a potem koniec książki. Czułam pustkę i wielkie rozczarowanie.

Po trzecie, bohaterowie.. zero świeżości. Adam i Sara to tak naprawdę kopie Jem i Pająka. Nic nowego. Żadna z postaci nie zdobyła mojej sympatii. Wątek Sary nieco naciągany. Mało prawdopodobne, żeby rodzice/szkoła/ktokolwiek nie odnaleźli dziewczyny przez tyle miesięcy.

Jeśli natomiast chodzi o plusy Numerów 2.. hmm, spodobał mi się pomysł pisania z perspektywy Adama i z perspektywy Sary. Zaciekawił mnie również los Mii, nie spodziewałam się, że tak to wszystko się zakończy. Tyle plusów.

Przeczytam trzecią część, jestem ciekawa co dalej z Sarą, z Adamem. Jestem ciekawa, czy kolejna książka znowu będzie kopią poprzednich, czy też miło mnie zaskoczy. Jednak jeśli ktoś czytał pierwszą część i nie czuje potrzeby kontynuowania, to chyba nie ma sensu sięgać po Numery 2, bo nic nowego nie wnoszą.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Chłopak z innej bajki

Ostatnio z ciekawości zaczęłam znów sięgać po młodzieżówki i niektóre z nich są naprawdę przyjemną lekturą na jeden wieczór. "Chłopak z innej ba...

zgłoś błąd zgłoś błąd