Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Numery. Chaos

Cykl: Numery (tom 2)
Wydawnictwo: Wilga
7,5 (918 ocen i 118 opinii) Zobacz oceny
10
110
9
121
8
223
7
254
6
138
5
43
4
13
3
9
2
4
1
3
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Numbers. The Chaos
data wydania
ISBN
9788325902759
liczba stron
440
słowa kluczowe
Numery, Chaos, Adam, Jem
język
polski
dodała
BlackBerry

Coś się zbliża... Coś gigantycznego. Coś złego.

Gruzy, woda, ogień, chaos? Prawdziwe piekło.

1 stycznia 2027 roku w Londynie stanie się coś strasznego.

Zniknie całe miasto. Zginą miliony ludzi.

Adam to wie, bo jak jego mama Jem widzi w oczach ludzi datę śmierci.

A prawie wszyscy wokół mają ten sam numer: 112027.

Co to będzie? I co Adam może zrobić?

 

źródło opisu: http://www.wilga.com.pl/index.php?strona=produkt&a...(?)

źródło okładki: http://www.wilga.com.pl/foto.php?id=2853&nap=

Brak materiałów.
książek: 674
Aneta | 2012-06-10
Na półkach: Przeczytane

Pierwszy tom powieści Rachel Ward, „Numery. Czas uciekać” opowiada o piętnastoletniej Jem, która widzi numery. Nie są one zwyczajne. To są daty śmierci. Bohaterka spoglądając w oczy komukolwiek, widzi datę ich zgonu. Czy można z tym żyć? Jem wydaje się, że tak, dopóki nie poznaje chłopaka, ojca jej przyszłego dziecka. Byli świadkami ataku terrorystycznego w Londynie. Akcja toczy się różnie – raz pędzi do przodu niczym rozpędzony pociąg, by następnym razem płynąć wolno, jak ciężki przedmiot rzucony do rzeki. Powieść kończy się bowiem dramatyczną sceną, która swoją kontynuację ma właśnie w części drugiej „Numery. Chaos”.

Autorka w drugim tomie powieści zakrada się do zakamarków ludzkiej wyobraźni. Spod jej pióra wychodzą postacie wiarygodne, ciężko doświadczone przez los. Podobnie jak w pierwszym tomie, tutaj znajdziemy młodych ludzi rozpoczynający nowy rok szkolny.

Początkowo akcja toczy się wolno, spokojnie. Adam, syn Jem, rozpoczyna nowy rok szkolny. Patrząc w oczy rówieśnikom, widzi datę ich śmierci, a także sposób, w jaki zginą. Wszystko notuje w swoim małym notesie, który stale nosi przy sobie. Nie byłoby nic nadzwyczajnego, gdyby nie odkrycie młodego mężczyzny – większość spotkanych w tej szkole osób ma śmierć wyznaczoną na pierwszego stycznia 2027 roku. Niestety, nie będzie to śmierć naturalna. Spalą się żywcem w pożarze, będą niesieni nurtem rzeki, aż braknie im tchu, zasypią ich gruzy walących się budynków. Młody chłopak jest przerażony. Sprawy zaczynają się komplikować, kiedy na drodze staje mu dziewczyna, Sara. Jako jedna z niewielu przeżyje nadchodzącą zagładę, lecz… Dostrzegając Adama, zaczyna przeraźliwie krzyczeć, próbuje wydostać się z budynku, wpada w szał. Co takiego stało się, że nowo poznana dziewczyna przestraszyła się chłopaka?

Drugim głównym bohaterem jest wyżej wspomniana Sara. Podobnie jak chłopak, ma pewien dar. Nie widzi numerów, lecz wie, co się stanie z nią i jej przyszłym dzieckiem. W swym krótkim życiu wiele przeszła – gwałcił ją ojciec, nie miała gdzie mieszkać, a ponadto ludzie z opieki społecznej nakryli jej przyjaciół na przygotowaniu narkotyków. Budzi się każdej nocy z krzykiem, zlana potem. Od wielu miesięcy męczy ją ten sam koszmar. Za namową przyjaciela postanawia wyrzucić z siebie ten koszmar malując go na ścianie w tunelu metra.

Dobrze wykreowani bohaterowie; wciągająca powieść, pełna wzruszeń, niepokoju, strachu. Może i jest to lektura młodzieżowa, psychologiczny thriller, ale polecam ją każdemu. Niejednemu dorosłemu włos na głowie się zjeży. Koniec jest niespodziewany.

Czytając tą książkę byłam pełna napięcia. Gdy moje serce uspokoiło się i biło w normie, ponownie skakało mi ciśnienie. Może nie jest to horror, ale naprawdę często miałam łzy w oczach. Powieść wzrusza, smuci, rozśmiesza i doświadcza. Polecam, naprawdę polecam!

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Zakończeniem jest śmierć

„Zakończeniem jest śmierć” jest jedyną powieścią Agathy Christie, której akcja nie ma miejsca w XX wieku. I chociaż jednym z powodów, dla których uwie...

zgłoś błąd zgłoś błąd