Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Numery. Chaos

Cykl: Numery (tom 2)
Wydawnictwo: Wilga
7,5 (918 ocen i 118 opinii) Zobacz oceny
10
110
9
121
8
223
7
254
6
138
5
43
4
13
3
9
2
4
1
3
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Numbers. The Chaos
data wydania
ISBN
9788325902759
liczba stron
440
słowa kluczowe
Numery, Chaos, Adam, Jem
język
polski
dodała
BlackBerry

Coś się zbliża... Coś gigantycznego. Coś złego.

Gruzy, woda, ogień, chaos? Prawdziwe piekło.

1 stycznia 2027 roku w Londynie stanie się coś strasznego.

Zniknie całe miasto. Zginą miliony ludzi.

Adam to wie, bo jak jego mama Jem widzi w oczach ludzi datę śmierci.

A prawie wszyscy wokół mają ten sam numer: 112027.

Co to będzie? I co Adam może zrobić?

 

źródło opisu: http://www.wilga.com.pl/index.php?strona=produkt&a...(?)

źródło okładki: http://www.wilga.com.pl/foto.php?id=2853&nap=

Brak materiałów.
książek: 196
Lucann | 2015-10-04
Przeczytana: 03 października 2015

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

To jedna z książek, które niosą czytelnikom dość jednoznaczny morał. Mniej więcej: nigdy nie bądź pewny co do śmierci/przeżycia jakiegokolwiek bohatera [no chyba, że czytałeś przedtem następną część].
Drugi tom "Numerów" zaskoczył mnie pozytywnie. Wspólne elementy w cyklach zazwyczaj występują, więc nie zwracałam na to szczególnej uwagi, nie przeszkadzały mi. Najważniejsze są różnice między tymi książkami.
Po pierwsze: "Chaos" nie był tak monotonny jak "Czas uciekać".
2. Zdecydowanie więcej bohaterów. Nadal nie lubiłam większości, w tym głównej bohaterki-wariatki (ma powody! co nie zmienia faktu, że jest strasznie irytująca), ale najistotniejsze jest to, że w tej części moja ulubienica pojawiła się (dużo) więcej niż jakieś trzy razy.
3. Czas akcji. Tym razem była to przyszłość, nie daleka, ale przyszłość. Dla mnie zdecydowanie na plus.
4. Bardziej spektakularny charakter wydarzeń. Coś więcej niż okładki gazet i tłum przed kościołem.
5. Większe obeznanie w terenie. Tak, narracja nadal jest pierwszoosobowa (nie narzekam!), ale śledzimy akcję z perspektywy dwóch osób. Łatwiej jest nam więc połączyć niektóre fakty i spekulować na temat ciągu dalszego, co osobiście uwielbiam robić.
Tym razem polecam, właściwie nawet nie ma konieczności czytania pierwszej części.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Ludzie z Placu Słońca

Książka momentami bardzo dobra, choć miała też swoje słabsze strony, które nużyły i wg mnie nie wnosiły nic dobrego do książki. Szczerze powiedziaws...

zgłoś błąd zgłoś błąd