Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Penny i dobra wróżka

Tłumaczenie: Maria Wisłowska
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
5,5 (4 ocen i 2 opinie) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
0
7
0
6
3
5
0
4
1
3
0
2
0
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Penny Brown
data wydania
liczba stron
188
język
polski
dodała
Katarzyna

 

źródło okładki: http://www.swistak.pl/a8003288,PENNY-I-DOBRA-WROZK...»

Brak materiałów.
książek: 1524
zazanka | 2012-12-26
Przeczytana: 26 grudnia 2012

Przyjechałam do rodzinnego domu na święta i przytargałam z piwnicy torby książek z dzieciństwa. Pochłaniam teraz jedna po drugiej te, które z jakiś powodów wryły mi się w pamięć. "Penny i dobra wróżka" to jedna z nich.

Pamiętałam mniej więcej fabułę, bohaterkę i klimat. Pamiętałam, że wtedy jako 12 letnia może dziewczynka po przeczytaniu tej książki po pierwsze bardzo chciałam zwiedzić Szkocję, po drugie mieć aparat fotograficzny po trzecie w ogóle dużo podróżować i jak najwięcej wyjeżdżać z miasta a po trzecie unikać szkockiej i papierosów:)

Dzisiaj połknęłam te niespełna 200 stron w jedno popołudnie i wrażenia mam mieszane.

Może najpierw o treści. Małe angielskie miasteczko. Lata sześćdziesiąte. Penny Brown to szesnastoletnia niepoprawna optymistka. Mimo przeciwności losu wszystko dookoła widzi w jasnych barwach a szklankę zawsze w połowie pełną. Rodziców nigdy nie znała, mieszka tylko z babcią. Kiepska sytuacja finansowa kazała jej przerwać naukę i przyjąć pracę w miejscowym sklepie kolonialnym. Ale Penny na nic się nie uskarża. Pewnego dnia w sklepie pojawia się bajecznie bogata mieszkanka miasteczka i roztaczając opowieść o planowanej samotnej podróży w nieznane niespodziewanie zaprasza małą Penny aby ta jej towarzyszyła.
Rozpoczyna się dziwna wyprawa dwóch niezbyt dobrze dobranych towarzyszek podróży. Bo Pani Brett-Huntingdon to nie taka dobra wróżka jaka każdemu staje przed oczami po przeczytaniu tytułu. Jest bardzo oschła, rzeczowa wręcz nieprzyjemna i niemiła. Małą Penny do wspólnej podróży zaprosiła jak się zdaję dla zwykłego kaprysu i do pomocy. Mimo to dziewczynka jest w swoją "dobrą wróżkę" wpatrzona jak w obrazek.

Wydaje się, że dalszego ciągu takiej opowiastki każdy się domyśla.. Mała urocza Penny Brown zarazi Lady B. swoim optymizmem? Pani Brett ma drugą milszą twarz?
Ale wcale nie jest tak naiwnie, przewidywalnie i słodko.
Dalsza część książki to po części prawdziwy przewodnik po Szkocji z urzekającymi opisami sielskiej przyrody. Opowieść o podróży, o odmiennej kulturze Szkotów, ale też po części opowieść o ludzkich charakterach. Nie zawsze jednoznacznych.

Z oceną tej książki mam problem, jak z każdą ukochaną książką z wczesnej młodości. Na pewno jest skażona sentymentem jaką do niej żywię. Ale i dzisiaj czytało mi się ją przyjemnie. Miałam tylko wrażenie, że końcówka jest wyraźnie słabsza. Zbyt wszystko się wszystko dzieje, zbyt pobieżnie opisane, spłycone, przez co trochę tandetne. Ale i tak zaskakujące...

Dla mnie lekka, przyjemna, sentymentalna wycieczka na jedno popołudnie.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Krew Aczoli. Dziesięć lat po zapomnianej wojnie na północy Ugandy

"Uganda u podstaw" Na początku zacznę od zdementowania pewnych informacji, które mogą wprowadzać czytelników w błąd. Podtytuł tego reportaż...

zgłoś błąd zgłoś błąd