Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

12 x śmierć. Opowieść z Krainy Uśmiechu

Wydawnictwo: AR Test
6,78 (819 ocen i 100 opinii) Zobacz oceny
10
33
9
62
8
126
7
259
6
216
5
84
4
18
3
13
2
6
1
2
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-931380-3-6
liczba stron
240
słowa kluczowe
Tajlandia, więzienie, narkotyki,
język
polski
dodał
Michał

Napisana na podstawie autentycznych wydarzeń książka przedstawia historię, która przydarzyła się autorowi podczas podróży do egzotycznej Tajlandii. Jej bohater daje się tam wplątać w przemyt narkotyków. Niefortunna decyzja kończy się dla niego tragicznie, zamieniając egzotyczną wyprawę w niekończący się horror. Trafia do aresztu, a następnie skazany na 12 kar śmierci, do jednego z najgorszych...

Napisana na podstawie autentycznych wydarzeń książka przedstawia historię, która przydarzyła się autorowi podczas podróży do egzotycznej Tajlandii. Jej bohater daje się tam wplątać w przemyt narkotyków. Niefortunna decyzja kończy się dla niego tragicznie, zamieniając egzotyczną wyprawę w niekończący się horror. Trafia do aresztu, a następnie skazany na 12 kar śmierci, do jednego z najgorszych i najbardziej zatłoczonych więzień świata - Bang Kwang. Opisując swoje sześć lat za murami, ukazuje drugą stronę Krainy Uśmiechu - jak często nazywana jest przez turystów Tajlandia. Jego prośbę o ułaskawienie poparli trzej polscy prezydenci: Lech Wałęsa, Aleksander Kwaśniewski i Lech Kaczyński.

 

źródło opisu: michalpauli.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1433)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 471
hanterkaa | 2016-04-24
Na półkach: Posiadam, Przeczytane

Pauli w swojej książce pokazał,jak zmanipulowany jest system sądowniczy w Tajlandii oraz to,że Tajowie uśmiechają się niekoniecznie z sympatii.Powszechna korupcja czy handel narkotykami przez samych strażników w Bang Kwang–więzieniu,gdzie przebywał,pokazuje,iż Tajlandia to nie tylko kraj o bogatej kulturze i egzotycznych widokach.Język,którym posłużył się Michał Pauli nie jest górnolotny.Jego prostota dobrze oddaje wszystko to przez co zmuszony był on przejść.Pokazuje jemu podobnych ludzi,którzy–jakby nie patrzeć-sami są sobie winni losu jaki ich spotkał.Dodatkowym atutem publikacji są rysunki wykonane w trakcie odsiadki.Pokazują ponury obraz miejsca,w którym się znalazł.Pomimo małej ilości dialogów w powieści,jakie zazwyczaj zwiększają dynamikę,czyta się ją szybko.

książek: 205

Wspomnienia te przeczytać warto i na pewno nie żałuję, że po książkę tę sięgnęłam. Niewątpliwie bowiem wymiar kary pozbawienia wolności w Tajlandii stanowi temat egzotyczny i ciekawy. Tym bardziej, że w książce dużo się dzieje, przewija się dużo więźniów z całego świata, zmieniają się zakłady karne, szpitale więzienne, można liznąć nieco wrażeń z rozpraw sądowych w Tajlandii, praktyki adwokackiej, pracy polskiej dyplomacji, a nawet wzruszyć się przy epizodycznym wątku miłosnym (o ile kogoś takie rzeczy wzruszają- na mnie to za bardzo nie działa).

"12 x śmierć" nie stanowi szczytowych osiągnięć literackich, jednak przy wspomnieniach zazwyczaj mi to nie przeszkadza.

Największym minusem książki jest dla mnie wrażenie, że autor sporo ukrywa. Prześlizguje się po opisach nie wchodząc w głębię. Najbardziej w literaturze faktu cenię autorów, którzy umieją zobaczyć więcej i dogłębniej od zwykłego śmiertelnika. Tu tego mi zabrakło. Mamy opis powierzchowny i z zewnątrz. Zabrakło...

książek: 1845
takisobiejac | 2011-04-23
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 2011 rok

Dzięki tej książce wiem po co słynni ludzie nie piszą książek sami, tylko korzystają z pomocy literatów. Właśnie po to żeby nie wyszło coś takiego jak "12 x śmierć". Bo tu ewidentnie brakuje ręki kogoś, kto zna się na pisaniu. Sama opowieść jest ciekawa, w końcu wszystko miało miejsce realnie, ale powinno to być lepiej przedstawione, bo jest "za płytko", "za miałko".
W dodatku za dużo jest rasizmu, ogromnej niechęci do Tajów, których często autor porównuje do zwierząt. Okropieństwo. W każdym narodzie są źli ludzie, są też dobrzy. Ale nie można pisać takich stereotypów, tylko dlatego, że spotkaliśmy pod rząd kilka tych złych osób.
Podsumowując, pomysł na książkę świetny (choć nie jest oryginalny), ale wykonanie pozostawia wiele do życzenia.
3/5

książek: 283
abc | 2011-08-22
Na półkach: Posiadam, Przeczytane
Przeczytana: 2011 rok

Pomijając kwestię autentyczności wydarzeń i dramatyzmu sytuacji książka może irytować. Duża zasługa w tym Pana Michała, który sili się być bohaterem.

Abstrahując od ocen negatywnych, które zarzucają mu bycie rasistą- niechęć do innych nacji, używanie obraźliwych, obelżywych sformułowań, czy wręcz pałanie nienawiścią do innych narodowości to główny bohater obwinia wszystkich wokół za los, który go spotkał. Trudno odnaleźć w treści chociaż przebłyski poczucia winy, czy poczucia się choćby przez chwilę współwinowajcą. Jakkolwiek nie nazywałby swojego postępowania, to co zrobił jest przestępstwem. Przemycał narkotyki i czerpał z tego zyski. Jakby nie patrzeć wykroczenie to podlega karze, a Pan Michał jako dorosły człowiek powinien zdawać sobie sprawę, że niezależnie od lokalizacji jest to czyn zabroniony i skutkiem tego można trafić za to do więzienia. Jednakże tego z ksiązki się nie dowiemy, bo winni jego występku są: Tajlandia, tamtejszy wymiar sprawiedliwości, korupcja panująca w...

książek: 494
anika | 2014-10-12
Na półkach: Przeczytane

Po przeczytaniu tej książki wcale nie jest do śmiechu. Jej autor, sprowokowany przez tajlandzką policjantkę, skuszoną z kolei wysoką premią z DEA za zwalczanie przestępstw narkotykowych, zajął się przemytem ecstasy. Za przemyt został skazany 12 razy na śmierć. Przesiedział w więzieniu 6 lat. Przeżył tam piekło trudne do wyobrażenia. W końcu ułaskawił go tajlandzki król, co można uznać za cud. Wywiad z autorem i więcej o książce można znaleźć pod tym adresem: http://www.poranny.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20110226/MAGAZYN/538122460

książek: 582
Trinity | 2012-04-19
Na półkach: Przeczytane, 2012
Przeczytana: 15 kwietnia 2012

Książki napisane na podstawie autentycznych wydarzeń zawsze uważałam za coś więcej niż tylko książki. W końcu nie są to jedynie wymyślone historie, to wydarzyło się naprawdę, więc zawsze w jakiś tam sposób, większy czy mniejszy, trafiają mnie w serce. Jak było z „12 x śmierć”?

Michał Pauli nie jest pisarzem. Jest absolwentem Akademii Sztuk Pięknych w Łodzi. Urodził się w Kielcach, ale potem mieszkał w różnych częściach nie tylko Polski, ale i świata. Na początku zajmował się ceramiką, ale jego prawdziwą pasją są tak naprawdę podróże. I książka ta opowiada o jednej z nich. O podróży do kraju, który wielu turystów nazywa Krainą Uśmiechu. Cóż, dla niego taką krainą Tajlandia nie była.

Michał Pauli w Tajlandii daje się wplatać w przemyt narkotyków, coś, za co w tamtejszym kraju grozi kara śmierci. Wszystko po to, żeby podreperować swój budżet, bo jak można się domyśleć, ceramika nie przynosiła autorowi zbyt dużych dochodów. W jednej chwili podróż do Krainy Uśmiechu staje się dla...

książek: 1346
Marta | 2012-06-20
Przeczytana: grudzień 2011

Wbrew niemal wszystkim opiniom wyrażonym tutaj przez czytelników, stwierdzę, że książka mi się podobała. Nie zabrakło mi w niej literackiego języka, bo nawet by się do niej nie nadawał, a ten 'suchy opis faktów' wręcz idealnie do niej pasował. Bez żadnych uczuć, wyprany z emocji. Dzięki temu każdy może odczuwać książkę zgodnie ze swoim wyobrażeniem.
Nie zabrakło mi też słowa "Dziękuję". Książka pokazuje okrucieństwo, ból, więc ocieplenie tego "magicznym słowem" tylko by ją zepsuło.
Nie oceniam Michała, bo jak dla mnie zachował się instynktownie. Trudno żeby się płaszczył przed wszystkimi, dla mnie też naturalna jest własna duma i nieugięcie.
Generalnie książkę szczerze polecam. Czyta się ją błyskawicznie, przy czym nie traci na akcji. Obcięłam 2 gwiazdki jedynie za treść, bo na ogół czytam książki innego gatunku o rozbudowanej fabule, ale oprócz tego raczej nie mam książce nic do zarzucenia.

książek: 105
Magduszkin | 2011-12-21
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 19 grudnia 2011

Warto przeczytać tą książkę, żeby sobie uzmysłowić, że nie wszędzie prawo jest tak "pobłażliwe" jak u nas. Mimo, że Autor raczej nie ma zdolności pisarskich i momentami jego styl trochę razi, to całość czyta się dobrze, bo po prostu treść jest ciekawa.

Postawa Autora, jego sposób rozumowania to już inna kwestia. Zero szacunku dla innej kultury, prawa, nawet swojej Rodziny, która w przenośni wypruwa sobie flaki, żeby mu pomóc!
Jednym z momentów w którym otworzyłam oczy ze zdziwienia jest historia o podziękowaniu Królowi za okazaną łaskę przez Autora. Opisuje, że zrobił to niechętnie!!!

Prócz tego wkurzający jest momentami wszystko wiedzący ton oraz cwaniactwo.

Cała historia ciekawa, ale człowiek który to przeżył już mniej. Mimo wszystko życzę mu wszystkiego najlepszego:) a książkę polecam.

książek: 8
melilla | 2011-04-24
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 24 kwietnia 2011

Każdy kto widział Brokedown Palace bedzie wiedzial czego spodziewac sie po tej ksiazce. Dobra, mocna lektura, spisana surowym, niedokonca poprawnym politycznie jezykiem. Ktos kto to przezyl ma prawo nazwac pewne rzeczy wg siebie.
Ksiazka powinna byc przestroga, by nie igrac z ogniem. Autor sam wplatal sie z wlasnej glupoty w bagno. Mozna nie akceptowac sadow jakiegos kraju, jego kodeksu prawnego i tragicznych warunkow w wiezieniu, ale zlamalo sie swiadomie prawo. Zasady obowiazujace tam sa jasne, czesto naduzywane. Dlatego niepchaj sie sam do piekła.

Ksiazka na dwa wieczory, czyta sie piorunem.

książek: 3650
Gośka | 2011-11-07
Przeczytana: 05 listopada 2011

Prawdziwa historia Polaka,który przez 6 lat siedział w tajlandzkim więzieniu.Książka ukazuje bez ubarwień jakie warunki panują w tamtejszych więzieniach.Warto przeczytać.

zobacz kolejne z 1423 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd