Noelka

Cykl: Jeżycjada (tom 7)
Wydawnictwo: Akapit Press
7,16 (5142 ocen i 182 opinie) Zobacz oceny
10
374
9
636
8
831
7
1 832
6
807
5
521
4
56
3
67
2
5
1
13
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788360773987
liczba stron
186
język
polski

Akcja powieści rozgrywa się w wigilię Bożego Narodzenia, a jej główna bohaterka Elka, rozpieszczona przez ojca, dziadka i wuja, w wieku siedemnastu lat dochodzi do wniosku, że bynajmniej nie wszyscy mężczyźni na świecie darzą ją bezkrytycznym uwielbieniem i skłonni są do ulegania jej woli. Ten jeden dzień poczyni wielkie zmiany w egoistycznej osobowości Elki. Czy to za sprawą Terpentuli, czy...

Akcja powieści rozgrywa się w wigilię Bożego Narodzenia, a jej główna bohaterka Elka, rozpieszczona przez ojca, dziadka i wuja, w wieku siedemnastu lat dochodzi do wniosku, że bynajmniej nie wszyscy mężczyźni na świecie darzą ją bezkrytycznym uwielbieniem i skłonni są do ulegania jej woli. Ten jeden dzień poczyni wielkie zmiany w egoistycznej osobowości Elki. Czy to za sprawą Terpentuli, czy Tomcia (wigilijnego Gwiazdora), czy też rodziny Borejków albo innych życzliwych w wigilijny wieczór ludzi, w Elce zachodzi zmiana, i to zmiana na lepsze. Noelka uzyskała miano Książki Roku 1992 nadane przez polską sekcję IBBY oraz została przetłumaczona na języki: litewski (Kaleduke), japoński (Noeruka).

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 121
Monika | 2017-01-16
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 15 stycznia 2017

Idąc „za ciosem” postanowiłam sobie zrobić małą powtórkę z rozrywki i na nowo odkryć wyjątkowy świat rodziny Borejków. Pomimo tego, że okres Bożego Narodzenia mamy już za sobą, mój wybór padł tym razem na „Noelkę”, czyli część Jeżycjady w całości poświęconą tematyce świąt, a dokładniej magii wigilijnego wieczoru. Nie będę rozwodzić się nad niesamowitym klimatem, jakim przepełniona jest każda książka Małgorzaty Musierowicz, bo jest to fakt absolutnie oczywisty, ale nie mogę nie wspomnieć o przesłaniu dobra i pewnej nostalgii płynącej z powieści, bo choć to książka przeznaczona dla dzieci i młodzieży, myślę, że każdy bez względu na to, do której grupy wiekowej przynależy, może wynieść z lektury coś dla siebie.

Tytułowa Noelka to młoda dziewczyna, która prezentuje sobą ewidentnie roszczeniową postawę, którą ja opisuję krótko -wszystko mi się należy, po prostu. Rozpieszczona do granic możliwości, skupia się przede wszystkim na tym, czego żądać od innych. Miłość, poświęcenie uwagi, spełnianie zachcianek i postępowanie w sposób, który dla niej wydaje się być najlepszy – oto główne zadania wszystkich członków rodziny Elki. W sytuacji, w której coś idzie nie po jej myśli, (jak choćby złe potraktowanie przez dziadka chłopaka, który jej się podoba i zakaz wspólnej przejażdżki) spotyka się z jej strony nie tyle z niezadowoleniem, co z chęcią sprawienia komuś przykrości. Dopiero, kiedy w wyniku zrządzenia losu w wigilijny wieczór odwiedza kolejne rodziny zasiadające do kolacji wigilijnej, jej postawa do innych ludzi stopniowo się zmienia (z pewnością nie mały wpływ na metamorfozę naszej bohaterki miała wspólna wędrówka z Tomciem Kowalikiem, który coraz bardziej jej się podoba...;)) Jednak bez względu na przyczyny, zmiana, jaka zachodzi w dziewczynie jest zmianą absolutnie pozytywną. Elka zaczyna dostrzegać, że najważniejsza w życiu jest rodzina i miłość najbliższych, że czasami warto zrobić dla kogoś coś dobrego i to w sposób zupełnie bezinteresowny. Całkiem dużą rolę w nagłej przemianie naszej bohaterki odegrała również rodzina Borejków, której członkowie pomimo różnych przeciwności losu, jakie spotykają na swojej drodze doskonale wiedzą, co w życiu jest naprawdę ważne. Z książki płynie przesłanie, aby cieszyć się z małych rzeczy, które jak się okazuje mają największy wpływ na to, co większość z nas nazywa szczęściem, jak również to, że czasami dobrze jest porzucić złudzenia i skupić się na tym, co jest tu i teraz.

Książkę jak każdą z tego cyklu czyta się błyskawicznie i z wielką przyjemnością. Dla mnie jej dodatkową zaletą jest to, że podczas lektury odżywają wspomnienia wszystkich przeżytych szczęśliwie świąt i wielu kolacji wigilijnych, które do tej pory kojarzą się z ogromnym ciepłem w sercu i wywołują łezkę tęsknoty w oku. Polecam gorąco tym, którzy (szczęśliwie dla nich!) wciąż przynależą do młodzieży, jak i tym, którzy przez cały czas pozostają młodzi duchem.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Czarownica znad Kałuży

Wielka szkoda zmarnowanego potencjału. Całkiem świeży pomysł, odejście od powszechnego kultu młodości (wreszcie starość = mądrość), Mazury w nieco inn...

zgłoś błąd zgłoś błąd