Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Blondynka w Himalajach

Seria: Dzienniki z podróży
Wydawnictwo: National Geographic
6,45 (369 ocen i 22 opinie) Zobacz oceny
10
19
9
14
8
43
7
103
6
99
5
64
4
9
3
14
2
4
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788375961125
liczba stron
160
język
polski
dodała
Ag2S

Na Wyspie Wielkanocnej polinezyjski mistrz zrobił mi nowy tatuaż. Na Zanzibarze odkryłam tajemnicę szczęścia. W Himalajach spotkało mnie przeznaczenie, a w Tybecie zrozumiałam sens życia po życiu. W Peru piłam herbatę z koki, w Brazylii ścigałam pająki, a na Sri Lance buddyjski mnich odprawił nade mną rytuał z wachlarzem. W Tanzanii leciałam spadającym balonem, a w Indiach tropiłam białego...

Na Wyspie Wielkanocnej polinezyjski mistrz zrobił mi nowy tatuaż. Na Zanzibarze odkryłam tajemnicę szczęścia. W Himalajach spotkało mnie przeznaczenie, a w Tybecie zrozumiałam sens życia po życiu. W Peru piłam herbatę z koki, w Brazylii ścigałam pająki, a na Sri Lance buddyjski mnich odprawił nade mną rytuał z wachlarzem. W Tanzanii leciałam spadającym balonem, a w Indiach tropiłam białego szczura. W Kambodży dowiedziałam się, że mam na imię Mały Wiatr, w Meksyku jadłam pieczone świerszcze, a w Amazonii tropiłam jaguara...

BLONDYNKA W HIMALAJACH - morderczy trekking w okolicach Annapurny, bajkowe lasy kwitnących rododendronów, pierożki momo, kamienne wioski, buddyjskie świątynie i mądrość niebiańskiego spokoju gór na Dachu Świata.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1240
Krzysiek | 2015-12-13
Na półkach: 2015
Przeczytana: 13 grudnia 2015

Całe nasze życie jest podróżą, a każdy dzień tajemnicą, którą odkrywamy...
To ciekawość prowadzi człowieka po ścieżkach tej wędrówki. Im jest większa jest ta ciekawość, tym bardziej pragnie docierać do odległych, intrygujących miejsc...
...miejsc, które są bogate w interesującą historię, pasjonującą kulturę, niezwykłe zabytki. Podróż w te miejsca może także wiązać się z jakimś ekstremalnym wyzwaniem, próbą sił...
Osoby, które nie są ciekawe świata, nie zachodzą w swym życiu zbyt daleko, nie zwiedzają mnóstwa miejsc. Najczęściej trwają w jednym miejscu, są zamknięte na pewnym obszarze, mają granice, które z reguły nie przekraczają. To niekoniecznie musi wynikać z ich wyboru. Czasami to życie narzuca w ich życiu taki właśnie kierunek.
Tacy ludzie jak Beata Pawlikowska docierają do tak odległych miejsc, jak chociażby Himalaje...

W tej niezwykłej podróżniczce może podobać się jej oderwanie od normalnej rzeczywistości. Mentalnie unosi się jak pióro na wietrze. Ma szalenie otwarte nastawienie do świata i ludzi. To nie są te nasze polskie, bądź europejskie ograniczenia ideologiczne, światopoglądowe itd...
Zwiedziła tak wiele miejsc, poznała tak wiele kultur, religii, punktów widzenia. Miała okazję przekonać się jak inni patrzą na świat..., i właśnie dlatego nie jest we władzy tylko jednej mentalności...poznała świat od różnych stron i to się czuje z jej książek, również z tej...

Czy jesteśmy świadomi tego jak wiele mamy...
Chociażby biorąc na przykład, wodę. Mając wodę, można powiedzieć mamy niemalże wszystko, co potrzebne jest do przetrwania. W każdej chwili możemy odkręcić kran, nalać do czajnika wody i zrobić sobie np. herbatę. W dowolnie wybranym momencie możemy wejść pod prysznic i wziąć kąpiel.
Dzięki Pani Pawlikowskiej przypomniałem sobie o tym, bo w świadomości, oczywiście o tym wiedziałem, zdawałem sobie sprawę jak wiele mam. Nie zawsze o tym pamiętam, czasem zapominam i przez to nie doceniam tego wszystkiego.
Poznałem między innymi miejsca, gdzie ludzie mogą sobie pomarzyć o wodzie i każdego dnia muszą walczyć, by zapewnić sobie choćby minimalny dostęp do niej...
Tacy właśnie ludzie, to prawdziwi zwycięzcy według mnie...

Pod każdym zdjęciem, które znajduje się w książce jest opis tego, co jest jego obiektem. Przez to okiem aparatu Pawlikowskiej odbywamy jeszcze owocniejszą podróż w naszej wyobraźni. To także jest wielka zaleta tej książki...

"Myślenie o tym, że jest goroąco, sprawia, że człowiek bardziej się poci. Myślenie o tym, że boli noga, sprawia, że boli jeszcze bardziej" ( str. 24 )

Jej podróże są próbą sił, czymś ekstremalnym, czymś co dla człowieka może być wyzwaniem...

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Arena 13: Wojownik

Wreszcie dostajemy to na co wszyscy czytający czekali – wyprawę poza barierę. Oczywiście każdy spodziewa się „czegoś” w tym zakresie. Niektórzy zapewn...

zgłoś błąd zgłoś błąd