Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Panna Wina

Wydawnictwo: Nowy Świat
5,71 (38 ocen i 9 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
2
8
4
7
9
6
6
5
7
4
5
3
4
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-7386-411-5
liczba stron
352
słowa kluczowe
erotyka, romans
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Ag2S

Panna Wina jest pseudonimem Laury Santiliany, bohaterki wykreowanej podczas internetowego czatu przez tajemniczą szeherezadę, która przez wiele nocy czaruje autora powieści swymi opowieściami. Historia Panny Winy dzieje się współcześnie, w bliżej nieokreślonym kraju Ameryki Środkowej. Laura jako 16-latka przystała do gangu. Uwodziła panów w różnych barach i dyskotekach, obiecywała im seks i...

Panna Wina jest pseudonimem Laury Santiliany, bohaterki wykreowanej podczas internetowego czatu przez tajemniczą szeherezadę, która przez wiele nocy czaruje autora powieści swymi opowieściami. Historia Panny Winy dzieje się współcześnie, w bliżej nieokreślonym kraju Ameryki Środkowej. Laura jako 16-latka przystała do gangu. Uwodziła panów w różnych barach i dyskotekach, obiecywała im seks i wystawiała swoim koleżkom, którzy odzierali naiwniaków z forsy. Po roku przestępcy zostają jednak schwytani i postawieni przed obliczem Pana Prawo – Syriusa Aznara, surowego sędziego w autonomicznym, wyspiarskim okręgu Santa Inez. Laura otrzymuje karę chłosty i dwa lata aresztu domowego. Ale niespodziewanie Laura zakochuje się w Syriusie…

 

źródło opisu: opis wydawcy

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 652
jusssi | 2011-11-11
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 11 listopada 2011

Internet to miejsce, gdzie wszyscy jesteśmy pozornie anonimowi, ale czy to, że nie widzimy osoby siedzącej po drugiej stronie monitora zmienia nasze zachowanie, słowa i sposób postrzegania rzeczywistości. Pewnie w jakimś stopniu tak, przynajmniej tak mi się wydaje. Nie widać rumieńców, uśmiechów, uciekającego wzroku czy zażenowania. Ujawnia się druga strona naszej osobowości, ale znając granice, wszystko jest dozwolone.

Pewnego wieczoru, dwoje nie znających się wcześniej ludzi, usiadło przed monitorem komputera. Każde z nich miało swoje potrzeby, wyobrażenia i fantazje. Ustalili zasady i zaczęli snuć opowieść.

Pogadanka obejmowała historię Laury, dziewczyny bystrej, ładnej, ale podatnej na otoczenie. Wychowywała się w niewielkiej mieścinie, gdzieś w Ameryce Środkowej. Mając zaledwie 16 lat wstąpiła do gangu, wraz z grupą chłopców zajmowała się uwodzeniem bogatych i napalonych mężczyzn oraz kradzieżą aut. Ich fart skończył się szybko i cała grupa trafiła w ręce Pana Prawo – sędziego Syriusa Aznara.

Syrius nie miał łatwego życia, zostawiony przez ojca, sam zmagał się z trudami życia. Wstąpił do wojska, gdzie szybko piął się po szczeblach kariery. Następnie pod wpływem uczucia do kobiety skończył studia prawnicze. Szybko się jednak okazało, że nie wszystko złoto co się świeci, błyskawiczny rozwód i ucieczka do miejsca, które mógł w pełni kontrolować. Postanowił wyplewić ze złodziei, oszustów, obłudy i wszelkich niegodziwości małą mieścinę, pełniąc zacną funkcję sędziego.

Po jednej stronie Laura, już nie dziecko, a jeszcze nie kobieta. Zrobiła głupią rzecz, ale Syrius, nie wiedzieć czemu ma do niej słabość. Zamiast do więzienia, smaga ją batami i skłania do nauki. Czy Laura będzie miała do niego pretensje, a może raczej będzie mu wdzięczna za wskazanie kierunku ...

Czytając opis na odwrocie książki, miałam wrażenie, że autor w większym stopniu skupił się na fakcie, iż rozmowa, a raczej opowieść toczy się w świecie wirtualnym. Tymczasem jest to opowieść z gdzieniegdzie wtrąconą rozmową, która tak naprawdę nie ma wpływu na historię. Dla mnie element zbędny, chodź na pewno stanowi magnes na czytelnika.

Mam mieszane uczucia co do głównej bohaterki, jej zachowanie mogę śmiało nazwać szczeniackim i po prostu głupim. Co więcej uważam, że wcale nie zrozumiała swoich błędów, a jej późniejsze działania podyktowane były chęciom zaimponowania sędziemu. Tak niedojrzała postawa budzi we mnie irytacje. Całkowicie inne odczucia towarzyszą mi, kiedy myślę o Panu Prawo, którego zachowanie było następstwem wcześniejszych doświadczeń i zdrowego rozsądku.

Po przeczytaniu książki, rozmyślałam co autor chciał powiedzieć, podsuwając tę historię, bo jestem pewna, że nie chodziło o wątek miłosny czy siłę namiętności. Chodź sam koniec książki wyjaśnia intencje autora to czuje niedosyt i wiem, że moje rozważania to tylko spekulacje. Czy Internet jest miejscem, gdzie wszystkie dewiacje seksualne znajdą cień akceptacji, zrozumienia i bratnią duszę ?

Do tej pory nie miałam do czynienia z prozą Witolda Horwatha, co uważam za duże niedopatrzenie, ponieważ czytanie jego książki sprawiło mi dużą przyjemność. Nawet jeżeli fabuła książki nie zachwyca to sam język, styl wypowiedzi i sposób przedstawiania faktów uważam za niezwykle poprawny, dopracowany i przemyślany.

Książka z całą pewnością spodoba się niejednemu czytelnikowi.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Niewidzialne oko

Bardzo solidny zbiór starych dobrych opowiadań science-fiction. Na szczególną uwagę zasługują moim zdaniem tytułowe antyutopijne "Niewidzialne ok...

zgłoś błąd zgłoś błąd