Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Gnoza. Istota i historia późnoantycznej formacji religijnej

Tłumaczenie: Grzegorz Sowinski
Seria: Classica Religiologica
Wydawnictwo: Nomos
7,88 (17 ocen i 1 opinia) Zobacz oceny
10
0
9
4
8
7
7
6
6
0
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Gnosis
data wydania
ISBN
8388508288
liczba stron
466
słowa kluczowe
gnoza
kategoria
religia
język
polski
dodał
n0e

Gnoza, która jak cień towarzyszy religii, także chrześcijaństwu, dzisiaj znów pociąga wielu ludzi spragnionych duchowych przeżyć, tajemnicy i pewności, uwolnienia od winy może od odpowiedzialności i niepokoju. W publikacjach „nowej religijności”, choćby z biblioteki różokrzyżowców, pojawiają się pojęcia i symbole znane z wielu innych tekstów gnostyckich i teozoficznych, którym nadaje się nowe...

Gnoza, która jak cień towarzyszy religii, także chrześcijaństwu, dzisiaj znów pociąga wielu ludzi spragnionych duchowych przeżyć, tajemnicy i pewności, uwolnienia od winy może od odpowiedzialności i niepokoju. W publikacjach „nowej religijności”, choćby z biblioteki różokrzyżowców, pojawiają się pojęcia i symbole znane z wielu innych tekstów gnostyckich i teozoficznych, którym nadaje się nowe znaczenia. Często dawne symbole i pojęcia włącza się do nowych tekstów dlatego, że są tajemnicze i niejasne, mniej zrozumiale. I powstaje pomieszanie z poplątaniem. Trzeba uporządkować tę scenę religijną, opisać, nazwać, uzasadnić źródłowo, oczywiście dla tego, komu miły porządek i nazywanie rzeczy po imieniu.


Fragment z przedmowy ks. prof. Wincentego Myszora

 

źródło opisu: http://www.nomos.pl/products/153/p/266

źródło okładki: http://www.nomos.pl/products/153/p/266

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
ermanism książek: 1151

Arkana świętej wiedzy

Gdyby wyobrazić sobie sytuację, która najpewniej się nie wydarzy, ale wedle której zaczepiłby mnie dziś na rogu nieznośnie rozpalonej, mojej poznańskiej ulicy zakamuflowany socjolog-ankieter, atakując znienacka pytaniem: „jakie zjawisko należące do historii religii budzi twoje największe zdumienie i bezgraniczną fascynację?”, to bez namysłu, spontanicznie i w szybko wywołanej tym pytaniem ekstazie, wykrzyczałbym: gnostycyzm starożytny! Wówczas okazałoby się, że owym ankieterem był tajemniczy nieśmiertelny ezoteryk, hrabia de Saint-Germain, rekrutujący mystów bądź po prostu sam boski Hermes Trismegistos. Chwilę po tym, zostałbym wtajemniczony w arkana świętej wiedzy, resztę życia spędziłbym na kontemplacji albo rychło przeniósłbym się w przestrzenie opisywane jedynie przez mitologiczną geografię. Powtórzmy jednak, że taka sytuacja najpewniej się nie wydarzy.

Eric Voegelin nie mógł się nadziwić, jak bardzo czas mu współczesny jest „gnostycki”. Hans Jonas im bardziej zagłębiał się w gnostyckie traktaty hermetyczne, tym bardziej miał poczucie, że lepiej rozumie Heideggera i francuskich egzystencjalistów, i na odwrót: im bardziej zagłębił się w Heideggera, tym lepiej rozumiał starożytnych. Emil Cioran rozpisuje się o Złym Demiurgu. Umberto Eco charakteryzuje niektóre z nowych modeli interpretacji jako – uwaga – „gnostyckie”. Martin Buber na kongresie Eranosa nazwał Carla Gustava Junga „gnostykiem” i była to w intencji, jak się wydaje, obraza. Gilles Quispel uznaje „gnozę”...

Gdyby wyobrazić sobie sytuację, która najpewniej się nie wydarzy, ale wedle której zaczepiłby mnie dziś na rogu nieznośnie rozpalonej, mojej poznańskiej ulicy zakamuflowany socjolog-ankieter, atakując znienacka pytaniem: „jakie zjawisko należące do historii religii budzi twoje największe zdumienie i bezgraniczną fascynację?”, to bez namysłu, spontanicznie i w szybko wywołanej tym pytaniem ekstazie, wykrzyczałbym: gnostycyzm starożytny! Wówczas okazałoby się, że owym ankieterem był tajemniczy nieśmiertelny ezoteryk, hrabia de Saint-Germain, rekrutujący mystów bądź po prostu sam boski Hermes Trismegistos. Chwilę po tym, zostałbym wtajemniczony w arkana świętej wiedzy, resztę życia spędziłbym na kontemplacji albo rychło przeniósłbym się w przestrzenie opisywane jedynie przez mitologiczną geografię. Powtórzmy jednak, że taka sytuacja najpewniej się nie wydarzy.

Eric Voegelin nie mógł się nadziwić, jak bardzo czas mu współczesny jest „gnostycki”. Hans Jonas im bardziej zagłębiał się w gnostyckie traktaty hermetyczne, tym bardziej miał poczucie, że lepiej rozumie Heideggera i francuskich egzystencjalistów, i na odwrót: im bardziej zagłębił się w Heideggera, tym lepiej rozumiał starożytnych. Emil Cioran rozpisuje się o Złym Demiurgu. Umberto Eco charakteryzuje niektóre z nowych modeli interpretacji jako – uwaga – „gnostyckie”. Martin Buber na kongresie Eranosa nazwał Carla Gustava Junga „gnostykiem” i była to w intencji, jak się wydaje, obraza. Gilles Quispel uznaje „gnozę” za kolejną religię uniwersalistyczną o powszechnej i jednolitej strukturze. Manichejczycy, średniowieczni katarowie, kabaliści – to, wedle opinii specjalistów, spadkobiercy i kontynuatorzy antycznej „gnozy”, choć różnie bywa z dowodem historycznym. New Age – „gnoza”; William Blake – „gnostyk”; Baudelaire – „gnostyk”; Andre Breton – jak wyżej; „neognoza” Rudolfa Steinera – też „gnoza”. Wszystko to rozbudza sytuację pytajną: o co w tym wszystkim chodzi? Cóż to za pojęcie o takim poziomie ogólności, które ogarnia tak wiele? A może ja lub Ty, Drogi Czytelniku również jesteśmy gnostykami?

Nic lepszego nad to, by polecić zainteresowanym dzieło Kurta Rudolpha, autora monumentalnej rozprawy o późnoantycznym zrywie religijnym, który stał się modelem dla wszelkich późniejszych „gnoz”. Oszałamiająca erudycja autora idzie w parze z imponującym warsztatem filologicznym. Rudolph głównie sięga bezpośrednio do starożytnych źródeł pisanych i rekonstruuje dualistyczne światy, skutki pracy mitotwórczych geniuszy, rządzone prawami niszczycielskiego Czasu, symbolizowanego przez Uroborosa, węża zjadającego własny ogon; gdzie boska dusza ludzka na skutek kosmicznej katastrofy została wymieszana z przykrą substancją materii; gdzie ratunku szukać jedynie poprzez wtajemniczenie w boską i zbawienną „wiedzę” - gnozę.

Rudolph dokonuje swojej interpretacji, wykorzystując m.in. fragmenty pism chrześcijańskich apologetów z pierwszych wieków naszej ery, w których zacytowani zostali gnostyccy adwersarze teologicznej polemiki, przetrwałe pisma hermetyczne, jak i odnalezioną w 1945 koptyjską bibliotekę z Nag Hammadi. Znakomitym uzupełnieniem tej znakomitej lektury są przerywające tekst od czasu do czasu ilustracje i fotografie m.in. antycznych gemm magicznych, diagramu ofitów, alabastrowych czar z przedstawieniem scen kultowych, cudem przetrwałych manuskryptów, zawierających formuły magiczne czy chińskich manichejczyków.
Dodajmy na koniec, że książka Rudolpha elegancko wydana dla nas przez Nomos, uchodzi za wybitne i jedno z najlepszych dzieł w światowej, naukowej literaturze przedmiotu, dotyczącej gnozy: niezwykłej formacji duchowej, która stanowiła ongiś największe „zagrożenie” dla rodzącej się, ostatecznie zaś historycznie zwycięskiej i znanej nam do dziś formy chrześcijaństwa.

Tomasz Wiśniewski

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (105)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 796

Prawdopodobnie najbardziej dogłębna praca poświęcona gnozie. Zdecydowanie polecam każdemu, kto choć trochę interesuje się historią religii albo ezoteryką (w tym drugim wypadku - warto poznać korzenie, bo gnostycyzm ma się dobrze także i w dzisiejszym świecie), albo kto szuka inspiracji.

książek: 945
bies | 2016-10-17
Na półkach: Przeczytane
książek: 2794
Trithemius | 2016-07-10
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, Religia
książek: 110
apeiron | 2015-04-23
Przeczytana: 29 kwietnia 2015
książek: 608
Eva | 2015-04-18
Na półkach: Przeczytane
książek: 2088
TsanCzun-Lung | 2015-01-25
książek: 864
mari0shka | 2014-12-28
Na półkach: Przeczytane
książek: 0
| 2014-11-22
książek: 691
DeDe | 2014-06-21
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 10 lutego 2015
książek: 1506
najada | 2014-03-13
zobacz kolejne z 95 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
zgłoś błąd zgłoś błąd