Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Ostatnia szansa, żeby dobrze zjeść

Tłumaczenie: Tomasz Szlagor
Wydawnictwo: Twój Styl
7 (12 ocen i 1 opinia) Zobacz oceny
10
1
9
1
8
1
7
5
6
2
5
2
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Last Chance to Eat: The Fate of Taste in a Fast Food World
data wydania
ISBN
837163420X
liczba stron
336
słowa kluczowe
kulinaria, dobre jedzonko
język
polski
dodał
36maro

U podstaw książki leży pytanie: Gdzie się podziały wszystkie dobre rzeczy z naszych talerzy?. Autorka w barwny i pełen rozmachu sposób opisuje burzliwe dzieje naszej żywności w okresie ostatnich pięćdziesięciu lat.

 

źródło opisu: Empik.com

źródło okładki: Empik.com

Brak materiałów.
książek: 152
Monika | 2012-06-10
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam

W swojej książce Gina Mallet opisuje dzieje prostych, jak by się mogło wydawać, elementów kuchni europejskiej: jajka, wołowiny, kilku podstawowych warzyw i owoców, ryb i serów. Brzmi banalnie? Gwarantuję, że nie jest! Okazuje się, że codzienne elementy naszej diety mają bardziej burzliwą historię, niż przeciętny zjadacz jajek, jabłek i łososia może sobie wyobrazić.

Książka jest połączeniem kilku, na pozór bardzo odległych, gatunków literackich. Z jednej strony mnóstwo tu historycznych anegdot - nie tylko opisujących historię i pochodzenie danego dania czy składnika, ale również ich symboliczne i faktyczne znaczenie dla wydarzeń mających wpływ na losy świata! Historia powszechna miesza się z historią osobistą - Gina Mallet nie stroni od autobiograficznych opisów tradycji kulinarnych we własnym domu rodzinnym i bogatych doświadczeń restauracyjno-kuchennych z życia codziennego. Dzięki temu książkę czyta się momentami jak wciągającą powieść. Co kilka stron dorzucone są apetyczne przepisy, które sprawiają, że nawet ja, fanka jedzenia, ale beztalencie w kwestii gotowania, mam ochotę pędzić do kuchni i macerować, faszerować, blanszować i polewać sosem beszamelowym.

Gina Mallet opowiada historie potraw i składników wyjątkowo barwnie i wciągająco. Czasami słychać głos tęsknoty i czuć niemoc - wyrafinowane dania i bogate tradycje kulinarne zanikają w dobie fast-food'ów, a nasze zakupy spożywcze w dużych sieciach będą stawały się coraz bardziej jednolite i monotonne. Mallet nie przyjmuje jednak poważnego tonu. Jej dowcipne anegdoty i błyskotliwe porównania sprawiają, że od książki nie można się oderwać. Z uśmiechem przebijającym spomiędzy linijek autorka puszcza do czytelnika oko i mówi: nie daj się zwariować, jedz dobrze!

W każdym zdaniu czuć miłość do jedzenia i tęsknotę za potrawami, które kiedyś były na wyciągnięcie ręki, a obecnie stanowią element gastronomicznego podziemia. Jeśli dodamy do tego zastraszające, choć niekoniecznie poparte wiarygodnymi badaniami raporty naukowców, mamy prosty przepis na wyginięcie dawnych dań i przepisów. Czy Wy też przechodziliście etap pożegnania z koglem-moglem (bo ptasia grypa) i krwistymi stekami (bo choroba szalonych krów)? Globalizacja, uprzemysłowienie i masowa produkcja to główne czynniki, które według Mallet sprawiły, że jabłko nie smakuje już tak, jak kiedyś, a truskawka, poza kolorem i zapachem, w niczym nie przypomina owocu, który znamy z dzieciństwa.

Tytuł książki Giny Mallet brzmi może nieco apokaliptycznie, ale po lekturze z przykrością stwierdzam, że wiele składników, a przez to wyrafinowanych potraw, swoją małą apokalipsę ma już za sobą. Mimo to dominującą nutą stylu książki jest radość - z każdego pachnącego i smacznego wspomnienia, ocalonego dania i odkrywania nowych smaków. Ostrzegam, że efektem ubocznym lektury może być zwiększone łaknienie, ale nawet za cenę kilku dodatkowych kilogramów książkę...

(Moja ocena:) trzeba przeczytać!

Recenzja pochodzi z mojego bloga: http://poczytalnosc.blogspot.com

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Szczęście na wagę

Poznajemy Ewę dojrzałą kobietę,matkę wychowującą córkę Klaudię,która nastolatka ma problemy postanawia pomóc swojej córce,by nie wpadła w anoreksje,c...

zgłoś błąd zgłoś błąd