Vilcabamba ostatnia stolica Inków

Wydawnictwo: Krajowa Agencja Wydawnicza
6,57 (21 ocen i 1 opinia) Zobacz oceny
10
1
9
1
8
1
7
7
6
7
5
4
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
liczba stron
142
słowa kluczowe
Inkowie, konkwista, Vilcabamba
język
polski
dodała
niechcaca

Historia wyprawy w głąb amazońskiej dżungli, której wynikiem było odkrycie Vilcabamby, prawdopodobnie ostatniej, ukrytej stolicy Inków. Uczestniczką tej wyprawy była autorka.

 

Brak materiałów.
książek: 323
Frider | 2017-07-25
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 25 lipca 2017

Szczegółowa relacja z wyprawy naukowej w Peru, w poszukiwaniu Vilcabamby, ostatniej stolicy Inków. Eskapada pod przewodnictwem peruwiańskiego profesora – Edmundo Guillena, z towarzyszeniem polskich reporterów – Tony'ego Halika i Elżbiety Dzikowskiej.
Opis wyprawy prowadzony bardzo interesująco, z bogactwem faktów historycznych, niepozbawiony humoru i walorów krajoznawczych. Przyczepić się można do szaty graficznej – kopie zdjęć są bardzo kiepskiej jakości (prawdopodobnie ograniczeniem był zarówno sprzęt fotograficzny z lat siedemdziesiątych, jak i złe warunki oświetleniowe w trakcie filmowania), wymuszając domyślanie się co ma być na nich przedstawione i psując przyjemność z lektury.
Chciałbym jednak zwrócić uwagę na coś zupełnie innego. Otóż ekspedycja była prowadzona w około 10 lat po analogicznej wyprawie Gene'a Savoya (zresztą odbywającej się w jeszcze trudniejszych warunkach – w trakcie jego wyprawy rozpoczynały się walki partyzanckie na tym obszarze) i w kilkadziesiąt lat po słynnych odkryciach Hirama Binghama na tym samym terenie. I o ile odkrycia Binghama są jeszcze wspominane w książce, o tyle nieodległa i bogata we wnioski praca Savoya jest prawie zupełnie w książce przemilczana. A przecież Savoy podążał niemal zupełnie na ślepo, kierując się ogólnymi wskazówkami z dostępnych, pozostałych po hiszpańskiej konkwiście materiałów. Jego dotarcie do ruin miasta można uznać za fantastyczne osiągnięcie. Pozostawił szczegółowy opis swoich odkryć i – co najważniejsze – naniósł na mapę dokładne położenie ruin miasta i budowli w jego okolicy.
Elżbieta Dzikowska twierdzi, że Guillen i jego ekipa jako pierwsi dostarczyli jasnych i pewnych dowodów na położenie Vilcabamby, ale trudno oprzeć się wrażeniu, że tak naprawdę bazowali na doświadczeniach poprzedników, a i "dowody" które przedstawili (m.in. znalezienie dachówek, będących pokryciem pałacu Inków) już wcześniej były prezentowane (Savoy – dachówki, rozplanowanie i wielkość miasta, główne punkty sakralne i infrastruktury komunalnej). Tak naprawdę nie musieli pokazywać niczego nowego, współrzędne położenia Vilcabamby mieli podane przez Savoya i pewnie do nich podążali (choć jest wspomniane, że Guillen posiłkował się listami hiszpańskich żołnierzy. Co jest jednak mało prawdopodobne, bo raczej nie mogły one dać współcześnie żadnych precyzyjnych wskazówek), a usytuowanie poszczególnych znalezisk mogli już dopasowywać do zachowanych świadectw w dokumentach. Ich wyprawa absolutnie nie była wyprawą odkrywczą, należy ją traktować, w najlepszym przypadku, jako "potwierdzającą".
Na końcu książki E.Dzikowska z rozbawieniem przytacza historię z późniejszą już wyprawą Japończyków, którzy przedstawili swoją z kolei grupę, jako tą, która ostatecznie odkryła i potwierdziła położenie Vilcabamby, pomijając zupełnie wcześniejsze sensacje zespołu Guillena. No cóż, Japończycy zrobili dokładnie to samo, co wcześniej Guillen/Dzikowska z Savoyem – każda pliszka swój ogonek chwali, a naukowcy i reporterzy czasami są podobni do wędkarzy, wspominających swoje połowy...

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Nie posiadamy się ze szczęścia

Ta książka nie jest o tym o czym sądzicie że jest zaczynając czytać. Nie o to chodzi. Rzecz jest o empatii. Wzruszona czytam ostatnie zdania, odkła...

zgłoś błąd zgłoś błąd