Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Kino Venus

Wydawnictwo: W.A.B.
6,81 (596 ocen i 74 opinie) Zobacz oceny
10
11
9
17
8
105
7
252
6
156
5
45
4
3
3
6
2
0
1
1
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788374149006
liczba stron
352
słowa kluczowe
podkomisarz Maciejewski,
język
polski
dodał
Casthaluth

Inne wydania

Początek 1931 roku, podkomisarza spotyka bolesna degradacja: z wydziału śledczego trafia do służby mundurowej. Niedługo potem Zyga dostaje dziwną informację od pewnego prywatnego detektywa: oto Lilli Byoros, córka bardzo zamożnego człowieka, która zaginęła pod Warszawą, jest ponoć przetrzymywana gdzieś w Lublinie. Maciejewski odmawia jednak zajęcia się tą ściśle konfidencjonalną sprawą. Kiedy...

Początek 1931 roku, podkomisarza spotyka bolesna degradacja: z wydziału śledczego trafia do służby mundurowej. Niedługo potem Zyga dostaje dziwną informację od pewnego prywatnego detektywa: oto Lilli Byoros, córka bardzo zamożnego człowieka, która zaginęła pod Warszawą, jest ponoć przetrzymywana gdzieś w Lublinie. Maciejewski odmawia jednak zajęcia się tą ściśle konfidencjonalną sprawą.
Kiedy w Czechówce zostają znalezione niezidentyfikowane zwłoki młodej kobiety, Maciejewski rozpoczyna dochodzenie, w którym wspierają go koledzy z wydziału śledczego: lowelas Zielny, zasadniczy Fałniewicz i dawny zastępca Kraft. Czy okrutne morderstwo i domniemane porwanie panny Lilli łączą się ze sobą?
Kino Venus to kryminał z czasów kryzysu, który dotyka zarówno portfeli, jak i moralności. Wymyślna erotyka sąsiaduje w powieści z twardym realizmem, a wątki spina frapująca intryga. Pozornie wyjaśniona zagadka okazuje się mieć zaskakujący ciąg dalszy...

 

źródło opisu: www.empik.com

źródło okładki: www.empik.com

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1116)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2555
gwiazdka | 2015-12-01
Na półkach: Przeczytane, Rok 2015
Przeczytana: 01 grudnia 2015

„Kino Wenus" to bardzo dobry kryminał i zawiera wszystko to, co tego typu książka powinna mieć. Intryga bardzo ciekawa, interesująco podana. Czyta się bez wysiłku, wszystko dobrze uzasadnione i ma sens, zakończenie też nie rozczarowuje. W moim odczuciu powieść dopracowana, chwilami zaskakująca, pozostaje mieć nadzieję, że kolejne części będą równie dobre. Polecam wszystkim miłośnikom kryminału.

książek: 6137
allison | 2014-10-02
Na półkach: Przeczytane, Rok 2014
Przeczytana: 01 października 2014

Było to moje drugie spotkanie z komisarzem Maciejewskim i równie (a może nawet bardziej) udane jak pierwsze.

Tym razem obok morderstwa mamy tematy jak najbardziej współczesne - handel żywym towarem, przemoc seksualna, rozpowszechnianie pornografii... A wśród bywalców podejrzanych lokali nie brakuje osób publicznych.
Jak widać, na przestrzeni lat w półświatku niewiele się zmieniło, jedynie metody stały się bardziej brutalne.

Komisarz Maciejewski wraz ze swymi współpracownikami prowadzi kolejne śledztwo i nadal ma bardzo pogmatwane życie osobiste. Jedno i drugie poznaje się z zainteresowaniem.

W książce ujmująca jest atmosfera międzywojennego Lublina, w którym ścierają się różne frakcje polityczne, o wpływy walczą też konkurencyjne gazety. Obok świata blichtru mamy tu ciemne uliczki i ich mieszkańców - alfonsów, prostytutki, złodziei, donosicieli, a także ludzi, którzy chcieliby żyć uczciwie, lecz nie mają żadnych perspektyw.
Bardzo sugestywnie opisane są różne knajpy i...

książek: 2363
wiejskifilozof | 2015-06-22
Na półkach: Przeczytane

No i znowu wyruszam w podróż szlakiem Lubelskich kamienic i zaułków.Tropem śledztwa komisarza Wrońskiego.
Tym razem śledzimy seksbiznes.Który o dziwo tkwił i wtedy.
Porwania dziewczyn do burdeli.Kręcenie nielegalnych wtedy filmów porno.
Ta świetna fabuła sprawiła,że z wielką przyjemnością zanurzyłem się w tym świecie.
Poczułem atmosferę tamtych czasów.Lubin,z Żydami.Lublin z jego alfonsami i paniami, gotowymi na wszystko.
Jeżeli dobrze zapłacimy.
To wyjątkowo dobrze napisany kryminał.
Polecam,tym co kochają retro zagadki kryminalne.

książek: 335
deskath | 2013-06-24
Przeczytana: 23 czerwca 2013

Po dobrej pierwszej powieści M. Wrońskiego "Morderstwie pod cenzurą" przyszła kolej na zapoznanie się z kolejnym śledztwem komisarza Maciejewskiego. Powiem szczerze, że tym razem jest bardzo dobrze. Czyta się wyśmienicie, bohaterowie są dobrze nakreśleni, a autor często raczy czytelnika ironicznym humorem komisarza. Podobało mi się nakreślenie relacji polsko-żydowskich w międzywojennym Lublinie, dzięki temu powieść nie jest tylko kryminałem, ale również wspomnieniem tego co było kiedyś. Jedyny zarzut to zagadka. Niestety za szybko wiedziałem już to o czym Maciejewski dowiaduje się pod koniec książki. Ale nie przeszkodziło mi to w dobrej zabawie do ostatniej strony.

książek: 2094
Renax | 2014-05-07
Przeczytana: 06 maja 2014

Niedawno pisałam o niepotrzebnym balaście na półce (za przeproszeniem 'Trafny wybór'). No więc przeczytałam wreszcie pierwszy z dwóch kryminałów Wrońskiego, prezenty gwiazdkowe. To jest dopiero trafny wybór, po prostu świetna książka.
Kryminał retro, jak to sam autor określił, zachwycił mnie. Akcja wciągająca, intryga trzymająca w napięciu, postacie napisane barwnie, Lublin - aż chce się wsiąść w busa i przemierzyć uliczki, a do tego problemy aktualne. Sam komisarz Maciejewski podbił moje serce, swoją niedoskonałością i zaangażowaniem w sprawy. Problem z szefem też znajomy.
Inną zaletą kryminału jest język. Barwny, zawierający zwroty w jidysz. Czytałam z ciekawością. Zauważyłam też ciekawą cechę języka autora: opisując postać stosuje porównania dostosowane do cech tej postaci.
Cudze chwalicie, swego nie znacie. Pan Wroński pisze o wiele lepiej niż Rowling i Larsen.
Że też wcześniej nie trafiłam na tego autora.

książek: 5119
Mako | 2015-06-20
Przeczytana: 17 czerwca 2015

Rewelacyjny drugi tom cyklu o komisarzu Maciejewskim. Życie Zygi komplikuje się, kiedy nastaje nowy komendant. Zostaje zesłany na podrzędny komisariat i wciśnięty w uwierający go [głównie mentalnie] mundur. Jego życie byłoby całkiem beznadziejne, gdyby nie zwłoki młodej kobiety wyłowione z rzeki i ślad gangu przemycającego porwane kobiety. I uwolnienie pięknej Lilli Byoros, która odmienia jego życie.
Błyskotliwie skonstruowana intryga, a dbałość o oddanie szczegółów przedwojennego Lublina i charakteru epoki powala na kolana. Bardzo dobry kryminał retro, z ciekawym bohaterem, za którym już przepadam. Wewnętrznie pokomplikowany, ale nie na tyle, żeby przytłaczało to czytelnika. W sam raz, by poczuć się zaintrygowanym i polubić go za ludzki charakter. Całość zaserwowana z inteligentnym humorem.

książek: 797
Stokrotka | 2015-08-17
Przeczytana: 16 sierpnia 2015

To, co podoba mi się przede wszystkim w kryminałach Wrońskiego, to dbałość o szczegóły i znakomicie nakreślone sylwetki poszczególnych postaci, nawet tych epizodycznych. Dzięki temu powstają takie indywidua jak: kierowca Florczak, wścibska Kapranowa (niby gosposia Maciejewskiego), przodownik Anińska czy „strzelec” Nowak.
Moim zdaniem, „Kino Venus” jest jeszcze lepsze od „Morderstwa pod cenzurą”. Przede mną „A na imię jej będzie Aniela”. Już się cieszę na kolejne spotkanie z komisarzem Maciejewskim.

książek: 2654

Świetna książka. Pierwsza część przygód Maciejewskiego „Morderstwo pod cenzurą” była dobra, ale nie błyszczała, natomiast niniejsza druga część jak najbardziej błyszczy. Trochę sceptycznie do niej podchodziłem, ponieważ nie porywają mnie zanadto kryminały retro, ale podczas czytania co raz łapałem się na tym, że to co czytam jest świetne. Marcin Wroński porwał mnie swoją opowieścią i sposobem w jaki ją napisał. Wymuszał na mnie niewymuszone pozytywne reakcje. Dodatkowe brawa za poczucie humoru.

książek: 416
wiesia | 2017-04-24
Na półkach: Przeczytane, 2017
Przeczytana: 24 kwietnia 2017

Po przeczytaniu "Morderstwa pod cenzurą" nabrałam ochoty na kolejny kryminał Wrońskiego. Niestety, tym razem rozczarowanie.

Akcja toczy się nieśpiesznie, jest trup, ale mam wrażenie, że policja nie bardzo się stara, by nawet ustalić tożsamość ofiary. Zyga Maciejewski przeniesiony do innego komisariatu działa, jak mi się zdaje, nieco opieszale.

Sporo wątków pobocznych nie bardzo ma wpływ na przebieg akcji. Wynudziłam się i z trudem dobrnęłam do końca.
Plus dla autora to oczywiście klimat Lublina z okresu międzywojennego, ale przyznam, że i tu bardziej odpowiadał mi tom pierwszy.

Może kiedyś sięgnę po kolejny tom, na razie zdecydowanie przerwa.

książek: 1446
deana | 2013-11-04
Przeczytana: 04 listopada 2013

Nie spodziewałam się, że sięgam po tak dobry polski kryminał retro. Z każdą stroną coraz bardziej wnikałam w Lublin okresu międzywojnia. W to miasto ponure, mroczne i niebezpieczne. Bardzo drobiazgowo nakreślone tło społeczne. A postać komisarza Maciejewskiego godnie nawiązuje do najlepszych literackich detektywów z Philipem Marlowem i Kurtem Wallanderem na czele. Polecam

zobacz kolejne z 1106 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Marcin Wroński laureatem Nagrody Wielkiego Kalibru 2014

Marcin Wroński zgarnął wszystko w czasie sobotniej Gali przyznania Nagrody Wielkiego Kalibru. "Pogrom w przyszły wtorek" okazał się najlepszą powieścią kryminalną zdaniem Jury i czytelników.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd