Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Zbrodnia w błękicie

Cykl: Jan Morawski (tom 1)
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
7,1 (350 ocen i 88 opinii) Zobacz oceny
10
16
9
26
8
81
7
140
6
53
5
20
4
7
3
5
2
1
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788375065497
liczba stron
380
słowa kluczowe
zbrodnia, kryminał
język
polski
dodała
Dorota_1988

Młody podróżnik i detektyw hobbysta, Jan Morawski, przybywa w śnieżną zadymkę do pałacu w Tarnowicach. Pierwszy wspólny posiłek z gospodarzami i ich gośćmi ujawnia niespodziewane urazy, konflikty i żale. Ta podminowana atmosfera ma tragiczny finał. Następnego ranka w błękitnej sypialni pokojówka znajduje zwłoki kobiety. Do akcji wkracza Morawski. Przytłacza go jednak ogrom wykluczających się...

Młody podróżnik i detektyw hobbysta, Jan Morawski, przybywa w śnieżną zadymkę do pałacu w Tarnowicach. Pierwszy wspólny posiłek z gospodarzami i ich gośćmi ujawnia niespodziewane urazy, konflikty i żale. Ta podminowana atmosfera ma tragiczny finał. Następnego ranka w błękitnej sypialni pokojówka znajduje zwłoki kobiety. Do akcji wkracza Morawski. Przytłacza go jednak ogrom wykluczających się dowodów i sprzecznych zeznań, skrywanych grzeszków, animozji i zdrad. Co gorsza niemal wszyscy mieli motyw i możliwość popełnienia zbrodni. Ale czy to koniec morderstw? Czy ktoś jeszcze zginie?
Schyłek XIX wieku. Wyraziście zarysowane postaci na tle wysmakowanych pałacowych wnętrz, pełnych barw, zapachów i dźwięków. Skuteczna walka z pruskim zaborcą, znakomicie wplecione wątki historyczne, literackie i obyczajowe. I intryga rodem z powieści Agathy Christie z morderstwem w tle, osadzona w mroźnej ziemiańskiej Wielkopolsce.
„Zbrodnia w błękicie”, udany debiut Katarzyny Kwiatkowskiej, to trzymający w napięciu aż do ostatniej strony polski kryminał retro.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 398
BookReader | 2017-04-27

Tę książkę mógłbym zrecenzować jednym słowem: uwielbiam. Powtórzonym cztery razy. Nie wypada mi jednak ograniczać się do jednego słowa, zatem rozwinę swoją opinię. Czemu uwielbiam "Zbrodnię w błękicie" po czterykroć? Już wyjaśniam.
Po pierwsze, styl pisania Autorki. Widać wyraźnie, że Katarzyna Kwiatkowska czerpie od Agathy Christie. Bardzo mnie to cieszy, ponieważ to właśnie od kryminałów angielskiej mistrzyni zaczęła się moja wciąż rosnąca miłość do tego gatunku. Po drugie, klimat powieści. Zima, mnóstwo śniegu i zasypany nim pałac. Po trzecie, fabuła. Detektyw z zamiłowania, Jan Morawski, przybywa razem z kamerdynerem Mateuszem do wcześniej wspomnianego pałacu. Podczas posiłku z gospodarzami na jaw wychodzą rozmaite przewinienia, atmosfera ogólnie jest nieprzyjemna, a wszystko kończy się śmiercią kobiety, której zwłoki następnego dnia rano znajduje pokojówka. I wreszcie po czwarte, sposób osadzenia akcji. Całość rozgrywa się w pałacu (z jednym maleńkim wyjątkiem) i wiadomo, że sprawcą jest ktoś, kto przebywa wśród osób wewnątrz niego.
"Zbrodnia w błękicie" jest kryminałem retro, ale wcale nie jest to książka nudna czy męcząca. Wprost przeciwnie. Tutaj jest najważniejsza zagadka, choć opisy obyczajowe również są.
Przechodząc do intrygi. Została ona świetnie skonstruowana i jest to kolejny element, w którym widać silną inspirację Królową Kryminału. Otóż w swoich powieściach Christie wodzi Czytelnika za nos, rzucając podejrzenia na daną osobę (lub kilka osób), by za chwilę zwrócić naszą uwagę na kogoś innego. Polska Autorka robi to samo. Robienie odbiorcę w konia dochodzi do tego stopnia, że raz gotów byłem zastosować odpowiedzialność zbiorową, a za jakiś czas byłem przekonany, że nie zabił nikt. Stara sztuczka, ale jak widać wciąż skuteczna :)
Bohaterowie są intrygujący i niejednoznaczni, jak to w kryminałach. W przeciwieństwie jednak do wielu innych dziś wydawanych książek kryminalnych, próżno szukać w debiutanckiej powieści Katarzyny Kwiatkowskiej wielce rozbudowanych opisów bohaterów, czy zaglądania w ich umysły. Moim zdaniem to dobrze, ponieważ nie przeszkadza to w skupieniu się na intrydze.
Podsumowując, świetny debiut. Genialnie się przy lekturze bawiłem. Jan Morawski i jego kamerdyner Mateusz bardzo przypadli mi do gustu. Polubiłem ich. Z wielką rozkoszą sięgnę po resztę tomów i przeżyję z tymi bohaterami kolejne przygody.
Książka jest obecnie dość ciężko dostępna w formie papierowej, zatem czytałem ją jako e-book.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Młyn do mumii

Wątek kryminalny jest potraktowany marginalnie. Co jakiś czas trochę popchnięty, bez specjalnego zaangażowania. Autor za to skupia się na iście baroko...

zgłoś błąd zgłoś błąd