Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

127 godzin

Tłumaczenie: Jan Kabat
Wydawnictwo: Świat Książki
6,3 (228 ocen i 25 opinii) Zobacz oceny
10
8
9
12
8
20
7
64
6
66
5
33
4
13
3
7
2
1
1
4
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
127 HOURS. BETWEEN ROCK AND HARD PLACE
data wydania
ISBN
9788324722111
liczba stron
352
język
polski
dodała
Monika

Żaden scenarzysta nie wymyśliłby historii, jaka przydarzyła się autorowi tej książki, dwudziestosiedmioletniemu alpiniście, podczas wyprawy w kaniony na pustyni Utah. W drodze powrotnej, gdy przeciskał się przez szczelinę, na rękę nagle spadł mu głaz. Prawa dłoń została uwięziona pod ważącym 350 kilogramów kamieniem. Ralston mógł tylko umrzeć na pustkowiu lub... odciąć sobie dłoń. Miał przy...

Żaden scenarzysta nie wymyśliłby historii, jaka przydarzyła się autorowi tej książki, dwudziestosiedmioletniemu alpiniście, podczas wyprawy w kaniony na pustyni Utah. W drodze powrotnej, gdy przeciskał się przez szczelinę, na rękę nagle spadł mu głaz. Prawa dłoń została uwięziona pod ważącym 350 kilogramów kamieniem. Ralston mógł tylko umrzeć na pustkowiu lub... odciąć sobie dłoń. Miał przy sobie trochę wody i tandetny scyzoryk – gadżet dołączony do opakowania płatków kukurydzianych. Zapierająca dech opowieść o odwadze, zimnej krwi i determinacji.

 

źródło opisu: www.swiatksiazki.pl

źródło okładki: www.swiatksiazki.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (696)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 459

Zawsze zastanawiałam się co ciągnie alpinistów w góry. Czy jest to może chęć udowodnienia sobie swojej wartości, potrzeba wygrania z naturą, stając na szczycie, a może totalne uzależnienie od adrenaliny, lub nieokiełznana miłość do gór. Po przeczytaniu "127 godzin" myślę, że każdy ma na to pytanie swoją odpowiedź.

Aron Ralston nie widział świata poza kanionami. Pewnie choć chłopak nie zdawał sobie z tego sprawy, ta miłość przesłaniała mu cały świat (nawet jego bliskich). Wiedziony chęcią zdobywcy myślał tylko o wspinaczce. Ryzykował za bardzo, nawet jak na alpinistę, choć był przeszkolony, zdarzało mu się nie przestrzegać ustalonych procedur. Wiadomo, że sytuacja (choć powinnam napisać natura) się kiedyś zemści przez taki brak planowania.

W 2003 roku nasz bohater samotnie wspina się na swój kolejny czterotysięcznik o nazwie Blue John i nie spodziewa się nawet, że ten stosunkowo łatwy technicznie szczyt zmieni jego życie. W pewnym momencie na rękę Arona spada ogromny głaz. Od...

książek: 1411
Marta | 2013-07-12
Na półkach: 2013, Przeczytane
Przeczytana: lipiec 2013

Długo nie mogłam tak na dobre “wejść” w tę historię. Podejść miałam wiele. Zaczynałam, czytałam kilkanaście stron, po czym przerywałam, odkładałam ją na półkę, by po paru dniach znów do niej wrócić – od nowa rozpoczynając ten swoisty rytuał. Do pewnego momentu…

Aron Ralston nie jest zawodowym pisarzem. Bynajmniej – jest wspinaczem i amatorem (bardzo) aktywnego wypoczynku. Usłyszałam więc o nim dopiero wtedy, gdy w sieci pojawił się zwiastun filmu na podstawie jego książki – autobiograficznej zresztą. Zaciekawienie z mojej strony było wielkie (uwielbiam książki i filmy o prawdziwych wydarzeniach, o ludziach, którzy nie są jedynie wytworem czyjejś wyobraźni), ale jakimś trafem nie udało mi się go (filmu) jak do tej pory obejrzeć. Teraz myślę, że może i lepiej – dzięki temu mogłam poznać relację tytułowych i jakże znamiennych 127 godzin z pierwszej ręki…

Fabuła książki nie jest skomplikowana – ostatecznie można by ją streścić w 3 punktach. Robię to poniżej:

1. 27-letni Aron Ralston...

książek: 1018
Agnieszka | 2011-02-09
Na półkach: 2011, Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 08 lutego 2011

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Mam mieszane uczucia po przeczytaniu tej książki. Cały czas miałam wrażenie, że autor przechwala się swoimi dokonaniami. Niejako na własne życzenie znalazł się w tak tragicznej sytuacji. Jako doświadczony alpinista powinien wykazywać się większą pokorą wobec sił natury. Zbyt szczegółowo opisywał również momenty zakładania tych wszystkich uprzęży, dla laika, który nie ma styczności ze wspinaczką fachowe nazwy sprzętu alipinistycznego i jego poszczególnych elementów i tak niewiele mówią. Opisy odcinania dłoni jak dla mnie zbyt drastyczne, rozwodzenie się nad każdym ścięgnem, żyłą i mięśniami jest co najmniej niesmaczne.
Cóż, może film Danny'ego Boyle'a pod tym samym tytułem co książka, okaże się ciekawszy,bo mimo wszystko chcę go obejrzeć.

książek: 695
Eljot | 2012-01-13
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Na pewno mogę o tej książce powiedzieć, że ta tragiczna historia wzbudza we mnie przerażenie...jednakże mówię tu o samym wypadku, a nie o pozostałej częsci, która przedstawia autor. Wydaje mi się, iz książka jest zdecydowanie za długa. Autor niepotrzebnie opisuje wydarzenia ze swojej przeszłości. Zdaję sobie sprawe z tego, iż gdybysmy się skupili na samym wypadku, to ksiązka byłaby zdecydowanie za krótka, jednakże mógł albo opisać te najwazniejsze, najbardziej niebezpieczne wspomnienia, bądź przynajmniej je skrócić. Efekt => książka w niektórych momentach jest ciekawa, w pozostałych po prostu NUDNA. Cięzko się ja czyta...

książek: 639
Marta | 2011-02-21
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 2011 rok

Książka Arona Ralstona jest opowieścią o przygodzie i pasji, której większość osób może mu z pewnością pozazdroscić. W „127h” pokazano nie tylko walkę o życie w kanionie, ale również wspomnienia związane z niebezpiecznymi górskimi wyprawami i przyjaciółmi oraz drogę jaką musiał przejśc aby realizować swoje marzenia. Dla mnie najbardziej fascynującą rzeczą w tej dość niezwykłej lekturze jest niewiarygodna chęć życia. Zdziwiła mnie też racjonalność myśleni, którą wykazał się głowny bohater w tak trudnej sytaucji. Niektórzy mogą odczuwać , że autor chełpi się swoimi dokonaniami i z tupetem sam prosi się o ciężki los. Ale czyżby nie każdy chcę w swoim życiu przygód i odrobiny szaleństwa. Jedni potrzebują tylko bliskich natomiast inni podziwu świata. Osobiście podoba mi się głupota i odwaga Arona. Z całą pewnością może on powiedzieć, że niczego w życiu nie żałował . Już sam fakt rezygnacjii ze statecznego życia jest pełen śmiałości, której wielu z nas brakuje

książek: 272
Crimelpoint | 2016-08-16
Przeczytana: 16 sierpnia 2016

Przede wszystkim książkę tę czytało mi się bardzo ciężko. Nie wiem czy to wina języka, czy malutkich literek.
Jest to bardzo interesująca książka, która opisuje niezwykłą historię. Aron pokazuje co człowiek jest w stanie zrobić, by ocalić swoje życie. Powieść ta ukazuję siłę i odwagę.
Jednak mimo wszystko nie jest to powieść dla każdego. Jest ona momentami straszna, czasem nudna i nieciekawa. Na pewno fanom gór, wspinaczek i ekstremalnych przeżyć się ona spodoba.

książek: 516
Marta | 2011-06-25
Przeczytana: 25 czerwca 2011

Kolejny raz zrobiłam podstawowy błąd - najpierw obejrzałam film (który mnie zachwycił, więc zaczęłam szukać informacji i dowiedziałam się, że został nakręcony na podstawie książki), a dopiero później przeczytałam książkę. Myślałam, że drugi raz nie będę tak przeżywać historii Arona, ale myliłam się. Książka, kolejny raz wygrywa z filmem. Daje wiele emocji, wzrusza niesamowicie i znów ta myśl, że to wszystko zdarzyło się naprawdę. Dla mnie numer 1!

książek: 88
AnnaM | 2015-10-11
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 11 października 2015

"Pasja: to co cierpię, na co przystaję, co znoszę i co jest moim przeznaczeniem" - Aron Ralston


Książki opowiadają mi o świecie, którego nie widać na pierwszy rzut oka. Jesteśmy zbyt zajęci marnowaniem czasu na błahostki, aby dostrzec prawdziwe jego oblicze. Wolimy ekscytować się kolejnym skandalem jakiegoś celebryty lub śledzić losy rolnika, który od kilku sezonów ponoć szuka żony. Za dużo pracujemy, zbyt często się zamartwiamy, zbyt szybko żyjemy i co jakiś czas wydaje nam się, że nasza codzienność nas przerasta. Nasze życie nagle zależy od kilku niewykonanych telefonów, od koszmarnych rozmów i dokumentów "na wczoraj". Wydaje nam się, że jeśli się rozchorujemy, to świat się zawali, bo przecież nagle nie jesteśmy perfekcyjni. Oceniają nas za wygląd, liczbę like'ów na Facebooku, markowe ciuchy lub ilość kilogramów. Takie dni prędzej czy później przychodzą, bo natłok informacji, którymi jesteśmy w dzisiejszym świecie bombardowani jest przytłaczający i nikt nie może uciec przez...

książek: 275
Lamika | 2016-12-02
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 22 czerwca 2014

Pierwsze rozdziały wydały mi się zbyt "pedantyczne" - opisy niemal każdego kamienia na trasie wędrówki nudnawe. Ponieważ wiedziałam, czego się spodziewać (wcześniej widziałam film) czytałam dalej i nie zawiodłam się. Ta dokładność opisu przy dramatyzmie sytuacji tylko go wzmacniała, miało się wrażenie przeżywania tego koszmaru razem z bohaterem. Swoją drogą on całym poprzednim życiem dążył wręcz do tego, co się stało. Dokument z pierwszej ręki - warto.

książek: 798
Karolina | 2012-05-30
Przeczytana: 30 maja 2012

Książka genialna. Czułam się jakbym była w kanionie razem z Aronem. Genialnie napisana, świetne opisy wędrówek i wspinaczek, a historie z wcześniejszych wypraw. Super książka.

zobacz kolejne z 686 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
zgłoś błąd zgłoś błąd