Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Ostatni skok

Tłumaczenie: Marta Czub
Wydawnictwo: Amber
7 (254 ocen i 30 opinii) Zobacz oceny
10
19
9
21
8
52
7
61
6
66
5
28
4
2
3
4
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Heist Society
data wydania
ISBN
978-83-241-3811-1
liczba stron
288
słowa kluczowe
skok, rodzina, oszustwo, oskarżenie
język
polski
dodał
Casthaluth

Kiedy Katarina miała trzy lata, rodzice zabrali ją do Luwru… na rekonesans. W siódme urodziny pojechała z wujkiem do Austrii… wykraść klejnoty koronne. Kiedy skończyła piętnaście lat zaplanowała swój własny przekręt i podstępem zdobyła miejsce w najlepszej szkole z internatem. Teraz jest zdecydowana porzucić rodzinny biznes. Ale żeby się wycofać, musi przeprowadzić ostatni skok – największy...

Kiedy Katarina miała trzy lata, rodzice zabrali ją do Luwru… na rekonesans.

W siódme urodziny pojechała z wujkiem do Austrii… wykraść klejnoty koronne.

Kiedy skończyła piętnaście lat zaplanowała swój własny przekręt i podstępem zdobyła miejsce w najlepszej szkole z internatem.

Teraz jest zdecydowana porzucić rodzinny biznes. Ale żeby się wycofać, musi przeprowadzić ostatni skok – największy w mocno podejrzanej historii jej rodziny...

 

źródło opisu: www.wydawnictwoamber.pl

źródło okładki: www.wydawnictwoamber.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 90
Rosemary | 2012-04-07
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Daj się porwać w świat, w którym łatwo stracić portfel.

Różne rodziny prowadzą różne biznesy, które są przekazywane z pokolenia na pokolenie. Niektóre zajmują się sprawami prawniczymi i mają kancelarię, inne prowadzą antykwariat i przechowują stare książki. Rodzina Katariny także ma swój biznes. Są złodziejami i to najlepszymi z najlepszych.

Kat od dziecka zajmowała się kradzieżą, od zawsze towarzyszyła ojcu, razem z nim sprawdzała teren, kradła i uciekała przed prawem. I trzeba przyznać, że była w tym całkiem dobra. Pewnego dnia jednak stwierdza, że ma już dość i planuje swoje własne przedsięwzięcie. Podstępem zajmuje miejsce w szkole z internatem Colgan, próbując zaznać normalności i zacząć nowe życie. Wszystko staje na głowie, gdy dyrekcja szkoły oskarża dziewczynę o przestępstwo, którego wcale nie popełniła. Kat wie, jak się bronić przed słusznymi zarzutami, ale czy poradzi sobie, gdy będą one fałszywe? W dodatku ojciec bohaterki jest w niebezpieczeństwie. Sytuacja zmusza Kat do popełnienia największego skoku w historii jej rodziny. Musi obrabować muzeum, którego jeszcze nikt nigdy nie obrabował. Wydaje się niewykonalne? Nie dla Kat.

Temat powieści bardzo przypadł mi do gustu. Głównymi bohaterami są złodzieje, już samo to wydaje się interesujące. Akcja kręci się wokół kradzieży drogocennych obrazów, która zostaje ukazana nie z punktu widzenia poszkodowanych i prawa, ale właśnie przestępców. Autorka nie pominęła opisów przygotowania Kat do największego skoku w jej życiu, co strasznie ciekawie się czytało. Nie zabrakło też powodów do śmiechu. Kat często wspomina różne zabawne wydarzenia ze swojej przeszłości. W skrócie: bardzo dobrze bawiłam się czytając powieść Ally Carter.

Podczas lektury Ostatniego skoku polubiłam główną bohaterkę. Nieustępliwa, niebojąca się niczego, twarda dziewczyna z ciętymi uwagami zawsze na podorędziu. Dużą rolę odgrywa również Hale, wspólnik w kradzieży i przyjaciel, który jest przy dziewczynie, odkąd pamięta. Niemal członek jej rodziny. Ten chłopak zdobył moją sympatię swoim sposobem bycia i dowcipami. Oprócz nich w powieści występuje wiele innych postaci, których nie da się nie lubić. A to cytat z książki, który idealnie definiuje główną bohaterkę:

„W końcu Kat była urodzonym włamywaczem, oszustem i tajniakiem. Gabrielle była zaś urodzoną dziewczyną.”


Nie spodziewałam się, że ta książka aż tak mi się spodoba. Oczywiście nie porusza ona żadnych problemów egzystencjalnych, nie zmusza do myślenia, ale umila człowiekowi czas, bardzo przyjemnie się czyta i zagłębia w przygody Kat. Pochłonęłam ją niczym lody w lato. Polecam ją wszystkim szukającym dobrej rozrywki przy lekturze tej książki, pełnej przygód i zabawnych momentów.

Źródło: swiat-rosemary.blogspot.com

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Jak zawsze

Wolę Miloszewskiego w wydaniu z Szackim czy w Bezcennym. Generalnie pozycja do przeczytania. Ale nie porwała mnie jak wcześniejsze pozycje. Chwilami ś...

zgłoś błąd zgłoś błąd