Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Trucicielka i inne opowiadania

Tłumaczenie: Agata Sylwestrzak
Wydawnictwo: Znak Literanova
7,03 (4504 ocen i 429 opinii) Zobacz oceny
10
226
9
488
8
846
7
1 473
6
911
5
363
4
101
3
74
2
13
1
9
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Concerto a la memoire d'un ange
data wydania
ISBN
9788324016198
liczba stron
240
język
polski
dodała
Ag2S

Książka "Trucicielka" i inne historie o namiętnościach to zbiór czterech wyjątkowych opowiadań bestsellerowego francuskiego autora. Schmitt porusza w nich kwestie poszukiwania miłości, nadziei, zwątpienia, ale tym razem wzbogaca je o coś nowego. O namiętność, analizę naszych najskrytszych pragnień, emocji. Uczuć, które w jednej chwili mogą nas wyzwolić lub doprowadzić do zbrodni. Jego...

Książka "Trucicielka" i inne historie o namiętnościach to zbiór czterech wyjątkowych opowiadań bestsellerowego francuskiego autora. Schmitt porusza w nich kwestie poszukiwania miłości, nadziei, zwątpienia, ale tym razem wzbogaca je o coś nowego. O namiętność, analizę naszych najskrytszych pragnień, emocji. Uczuć, które w jednej chwili mogą nas wyzwolić lub doprowadzić do zbrodni.
Jego bohaterowie nie są kryształowi. Często wzbudzają prawdziwy lęk. Pewna starsza kobieta podejrzewana jest o zamordowanie swych trzech mężów. Nikt nie zna prawdy i tylko jeden człowiek, będzie miał szansę ją usłyszeć. Zmieni ona jego życie, zabierając tak potrzebną jego duchowemu rozwojowi niewinność. W drugim opowiadaniu pewien marynarz dowiaduje się o śmierci córki. Nie wie tylko której. Przerażony uświadamia sobie, że nie wszystkie kocha równie mocno. Kolejne opisuje rywalizację dwóch młodych muzyków. Chęć wyrównania rachunków odkrywa mroczne kulisy życia ludzi, którzy mogli mieć wszystko, ale zmarnowali swój dar. Ostatnie opowiadanie opisuje wzruszającą miłość za kulisami pałacu prezydenckiego. W pustych ścianach wytwornej rezydencji toczy się dramat samotnej, umierającej kobiety.
W swoim najnowszym zbiorze opowiadań Schmitt odkrywa prawdziwą potęgę uczuć. Ich moc. Jego bohaterowie ukrywają zbrodnie, brak im cierpliwości, jedynie w sytuacji kryzysowej przypominają sobie o tym, co jest dla nich najważniejsze. Na ich przykładzie Schmitt uczy nas czegoś ważnego - że nigdy nie jest za późno na zmianę, nawet jeśli nie zawsze dane nam będzie szczęśliwe zakończenie.
Wyjątkowość książki "Trucicielka" i inne historie o namiętnościach doceniło jury prestiżowej nagrody literackiej - Le Prix Goncourt, w 2010 roku wyróżniając ją nagrodą Le Prix Goncourt de la Nouvelle.

Zbiór wzbogaca fragment prywatnego dziennika autora z okresu, kiedy pisał książkę. Dzieli się w nim swoimi uwagami na temat poruszanych w niej tematów, opisuje inspiracje i zdradza tajniki warsztatu. Dzięki tym zapiskom jeszcze lepiej poznajemy autora, i to nie tylko jako wyjątkowego pisarza, ale także jako niezwykle wnikliwego człowieka, filozofa.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Znak, 2011

źródło okładki: http://www.znak.com.pl/

pokaż więcej

książek: 338
Luna | 2011-10-30
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 24 października 2011

Była sobie dziewczyna, która nie lubiła opowiadań. Próbowała nie raz pozbyć się uprzedzeń, ale efektem jej działań było tylko ich umocnienie, gdyż spotykała się z publikacjami miernymi i jeszcze gorszym. Pewnego dnia zaprzestała z pozoru beznadziejnych prób. A potem nastał Eric-Emmanuel Schmitt i stała się światłość.

„Trucicielka” to zbiór opowiadań, którego motywem przewodnim jest chorobliwa fascynacja, obsesja. Autor krąży wokół tego tematu, rozszczepiając go i nadając mu wciąż nowe kształty, formy i charaktery. Znajdziemy tu na przykład staruszkę, o której krążą plotki, jakoby zamordowała swoich trzech mężów. Z powodu zakochania w nowym duszpasterzu chce go do siebie przykuć, a co nadaje się do tych celów lepiej, niż makabryczne wyznania w konfesjonale? Będzie też marynarz żyjący swoją pracą, który po otrzymaniu wiadomości o śmierci jednej ze swoich córek zacznie doceniać inne wartości. Spotkamy też dwóch ludzi o całkowicie przeciwnych charakterach, którzy, jeden pod wpływem drugiego, diametralnie je zmienią i francuską pierwszą parę, której małżeństwo przyjmuje postać manii.

Dla mnie opowiadania zawsze należały do niższej kasty. Z mojego punktu widzenia były za krótkie, by porządnie rozwinąć akcję, żeby przywiązać się do bohaterów. Liczne podejścia skutkowały tylko potwierdzeniem tej teorii. Tymczasem przyszedł taki moment, kiedy stanęłam przed zbiorem opowiadań i wcale nie poczułam niechęci; wręcz przeciwnie- entuzjazm! Czy to hipnotyzująca okładka, chwalony autor czy różne rekomendacje- nie mogłabym spojrzeć na nią inaczej.

Sam Schmitt twierdził, że często spotykał się z poglądami podobnymi do moich.

„ […] ktoś skrzywił się na wzmiankę o opowiadaniach, jakby te krótkie formy świadczyły o lenistwie lub zmęczeniu autora. […] Wyłuskanie z opowiadania tego, co w nim niezbędne, unikanie niepotrzebnych perypetii, sprowadzenie opisu do sugestii, odtłuszczenie tekstu, pozbycie się wszelkich autorskich upodobań – to wymaga czasu, to wymaga godzin analizy i krytyki.”

Przekonał mnie do swojego zdania. Napisać opowiadanie to czasem większa sztuka niż napisać powieść. Dzięki temu jego dzieła są pełne lekkości, a dywagują o problemach natury filozoficznej. Swoją sztukę opanował do perfekcji: osiągnął idealne proporcje między portretami psychologicznymi postaci a akcją. Sama konstrukcja bohaterów jest tak finezyjnie wyważona, tak intrygująca... Autor ma poczucie szczegółu i właściwie używa go w książce. Nie okrasza jej setkami takich niepotrzebnych ozdobników, ale stosuje je z umiarem, dla podkreślenia całości.

„Trucicielka” to zbiór wprost niesamowity. Za dowód może posłużyć między innymi fakt, iż mnie- zagorzałą przeciwniczkę opowiadań- nawrócił. Opowiadania pomimo swojej krótszej formy zawierają tyle samo (a czasami więcej!) treści niż powieść, a przy tym nie przytłaczają opisami czy dialogami. Gorąco polecam!

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Pięćdziesiąt twarzy Greya

Hm... Zastanawiam się, co kryje się za fenomenem tej książki. Może wypromowanie, albo odważny temat? Nie wiem... Bezemocjonalni bohaterowie, Hist...

zgłoś błąd zgłoś błąd