Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Złodziejka książek

Tłumaczenie: Hanna Baltyn-Karpińska
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
8,4 (6898 ocen i 1096 opinii) Zobacz oceny
10
1 894
9
1 928
8
1 349
7
1 071
6
351
5
171
4
45
3
53
2
13
1
23
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Book Thief
data wydania
ISBN
9788310120588
liczba stron
496
kategoria
historyczna
język
polski

Inne wydania

Rok 1939. Dziesięcioletnia Liesel mieszka u rodziny zastępczej w Molching koło Monachium. Jej życie jest naznaczone piętnem ciężkich czasów, w jakich dorasta. A jednak odkrywa jego piękno - dzięki wyjątkowym ludziom, których spotyka, oraz dzięki książkom, które kradnie. Od momentu wydania powieść znajduje się na szczycie listy bestsellerów „The New York Timesa”. Zyskała również ogromne uznanie...

Rok 1939. Dziesięcioletnia Liesel mieszka u rodziny zastępczej w Molching koło Monachium. Jej życie jest naznaczone piętnem ciężkich czasów, w jakich dorasta. A jednak odkrywa jego piękno - dzięki wyjątkowym ludziom, których spotyka, oraz dzięki książkom, które kradnie. Od momentu wydania powieść znajduje się na szczycie listy bestsellerów „The New York Timesa”. Zyskała również ogromne uznanie krytyki literackiej.

...zasługuje na miejsce obok Dziennika Anny Frank oraz Nocy Elie Wiesela. Ma szansę stać się pozycją klasyczną.
„USA Today”

Poruszająca i do głębi przejmująca.
„Washington Post”

 

źródło opisu: Nasza Księgarnia, 2008

źródło okładki: Nasza Księgarnia, 2008

pokaż więcej

książek: 582
Kasia Koczułap | 2012-12-18
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: grudzień 2012

Przychodzi w życiu taka książka, która sprawia, że brakuje słów. Zostawia czytelnika z otwartymi ustami, wzrokiem utkwionym daleko w przestrzeni i w całkowitym bezruchu, który się nie kończy. A kiedy końcu zbierze się siły, by wstać i powrócić do rzeczywistości w duszy nadal wieje zimną pustką, a serce jest dziurawe, przestrzelone. I chciałoby się powiedzieć milion słów, a można jedynie dławić łzy w zaciśniętym gardle. Taką właśnie książką jest dla mnie "Złodziejka książek" Markusa Zusaka.

Liesel ma 10 lat, gdy trafia do rodziny zastępczej w małym miasteczku niedaleko Monachium. Oderwana od matki, pozostawiona u obcych ludzi, pośród conocnych koszmarów i zapachu wojny unoszącej się w powietrzu, zaczyna smakować życie. Jej największymi przyjaciółmi są słowa, których uczy się w towarzystwie Papy i Rudy - chłopak z sąsiedztwa, z którym połączyła ją trwała i wyjątkowa więź, tak bardzo naturalna, prawdziwa i szczera, jak może być tylko przyjaźń dwójki dzieciaków. Historia Liesel to historia złodziejki książek, przeplatana dźwiękami akordeonu, rozmowami z żydowskim bokserem, krzykami Mamy i bólem. Bólem nadziei, dorastania, starty, rozpaczy i śmierci. Bólem życia.

Są takie książki, które traktują o cierpieniu i śmierci, a mimo to nie wzbudzają głębszych emocji. Są takie książki, które opowiadają wzruszające historie, a mimo to łzy nie przychodzą. "Złodziejka książek" prezentuje typ całkiem odmienny - to po prostu historia codziennego życia małej dziewczynki. Zapis jej przeżyć, uczuć i wydarzeń, których doświadczyła. Zapis małych radości i wielkich smutków. Obraz wojny w oczach niemieckiego dziecka. I to wszystko, można by powiedzieć. Dlaczego więc historia kilku lat życia zwykłej Liesel sprawia, że w oczach zbierają się łzy, w gardle zasycha i gorycz pochłania czytelnika na długie godziny i dni? Dlaczego w książce, w której wojna nie występuje bezpośrednio, mimo to krzyczy do odbiorcy każdym słowem i zdaniem?

Markus Zusak uczynił rzecz niesamowitą - napisał historię o wojnie, unikając patosu. Napisał o niej bez wielkich słów i bez bohaterstwa na polach bitwy - napisał o niej z perspektywy codziennego życia, tak prawdziwie, szczerze i naturalnie, że bez najmniejszego trudu możemy zidentyfikować się z bohaterami, wczuć się w ich sytuację, zasmakować ich położenia. I właśnie to boli najbardziej.

Postacie nakreślone przez Zusaka, wchodzą w te rejony człowieczeństwa, o których chcielibyśmy zapomnieć, wchodzą głębiej niż byśmy chcieli. Pozostawiają piekący ślad, w tych miejscach naszego jestestwa, których sami już nie odwiedzamy, udając że nie istnieją. Tak więc słowa zostają zasiane, a niewygodne pytania zadane.

Czyniąc narratorem swojej historii Śmierć, Zusak zrobił jeszcze jedną rzecz - w sposób nietuzinkowy, całkowicie oryginalny i wyjątkowy scharakteryzował jej postać. Nierozerwalnie związał czytelnika z narratorem, nie dając mu odetchnąć. Popchnął go w ramiona upersonifikowanej Śmierci całkowicie przełamując schematy i banały.

Markus Zusak jest siewcą słów - sadzi je, pielęgnuje i zbiera plon. "Złodziejka książek" jest napisana w sposób przepiękny, zachwycający. Każde słowo ma swoje miejsce, każde słowo buduje klimat i atmosferę. W tej książce nie ma zdań niepotrzebnych, nie ma słów bez znaczenia. Metafory i sformułowania, użyte przez autora, już na zawsze pozostaną w mojej pamięci.

"Złodziejka książek" wynosi literaturę wojenną na wyższy poziom. Ukrywa wojnę w codziennych zmaganiach, nie tracąc przy tym nic z jej ważności i wydźwięku. Pozostawia czytelnika ze szlochem w gardle, smakiem goryczy na języku i spustoszeniem w sercu. Pozostawia go w stanie w emocjonalnej rozsypki z boleśnie obnażoną duszą i rozpaczą ukrytą w kącikach ust.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Kamienie na szaniec

Mam wrażenie, że jestem jedyną osobą, której ta książka wcale się nie spodobała. Jeśli w ogóle można to nazwać książką, bo w normalnej książce znajduj...

zgłoś błąd zgłoś błąd